# Dwoje strażników miejskich z zarzutami po nagraniu interwencji w Ełku

- Odnośnik: https://tko.pl/78933,2021,03,25,dwoje-straznikow-miejskich-z-zarzutami-po-nagraniu-interwencji-w-elku
- Opublikowano: 2021-03-25T16:57:58+01:00
- Autor: Redakcja TKO

**Zarzuty przekroczenia uprawnień i naruszenia nietykalności cielesnej przedstawiła
w czwartek prokuratura dwojgu strażników miejskich z Ełku. Z zamieszczonego w sieci
nagrania wynika, że użyli oni kajdanek i gazu podczas interwencji wobec mężczyzny
bez maseczki.**

Prokurator Rejonowy w Ełku Jan Mikucki poinformował, że w czwartek obojgu funkcjonariuszom
ełckiej straży miejskiej przedstawiono zarzuty przekroczenia uprawnień i działania
na szkodę interesu prywatnego oraz naruszenia nietykalności cielesnej pokrzywdzonego.

„Przekroczenie uprawnień polegało na zastosowaniu środków przymusu bezpośredniego,
które w ocenie prokuratora nadzorującego postępowanie były nieuzasadnione” – wyjaśnił.

Według niego strażnicy podali swoją linię obrony, która będzie weryfikowana. Nie
zastosowano wobec nich środków zapobiegawczych, bo – według prokuratury – nie mają
oni wpływu na zeznania pokrzywdzonego czy świadków i brak jest obaw, że będą utrudniać
śledztwo. Zostaną zawieszeni w obowiązkach służbowych przez komendanta straży miejskiej,
co jest obligatoryjne w przypadku funkcjonariuszy z zarzutami.

O sprawie stało się głośno na początku marca po zamieszczeniu przez mieszkankę [Ełku](https://tko.pl/elk)
na portalu społecznościowym filmiku, na którym widać fragment interwencji dwojga
strażników miejskich. Dociskają oni do ziemi i siłą obezwładniają leżącego na chodniku
mężczyznę. Po założeniu mu kajdanek podnoszą go i wraz z nim stoją przy służbowym
samochodzie – jak wynika z dialogów – czekając na przyjazd policji.

Zza kadru słychać wzburzone głosy obserwujących tę scenę ludzi. Jedna z kobiet mówi
m.in.: „Gazem po oczach człowieka, bo maseczki nie założył…”.

Dzień po publikacji filmu w sieci ełcki urząd miasta wydał oświadczenie, w którym
zapewnił, że podjęte zostały natychmiastowe czynności wyjaśniające zdarzenie i jego
okoliczności. Kilka dni później ełcka prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie.

Komendant ełckiej Straży Miejskiej Krzysztof Skiba informował wówczas, że to nie
brak maseczki ochronnej u mężczyzny był powodem użycia tzw. środków przymusu bezpośredniego
przez strażników.

Według niego strażnicy podjęli interwencję po stwierdzeniu wykroczenia polegającego
na niezasłanianiu ust i nosa przy pomocy maseczki. Natomiast użycie środków przymusu–
jak zaznaczył – było związane „z dalszym przebiegiem zajścia”: mężczyzna odmówił
wylegitymowania się i nie słuchał poleceń wydawanych przez strażników. Dlatego został
wezwany patrol policji.

„Przed przyjazdem policji ten pan próbował opuścić miejsce zdarzenia i to było bezpośrednią
przyczyną podjęcia decyzji odnośnie użycia środków przymusu bezpośredniego” – mówił
komendant.

Funkcjonariuszka, której w czwartek przedstawiono zarzuty, pracuje w straży miejskiej
od ponad 13 lat, jej kolega ponad trzy lata.
