# Wyrok ws. pochówku Piotra Woźniaka-Staraka

- Link: https://tko.pl/78827,2021,03,24,wyrok-ws-pochowku-piotra-wozniaka-staraka-2
- Published: 2021-03-24T21:34:25+01:00
- Author: Redakcja TKO

**Sąd Rejonowy w Giżycku uznał, że wuj Piotra Woźniaka-Staraka – Mirosław S. dokonał
nielegalnego pochówku szczątków na prywatnej posesji. Jednocześnie sąd odstąpił 
od wymierzenia Mirosławowi S. kary – poinformował rzecznik prasowy Sądu Okręgowego
w Olsztynie. O odstąpieniu od kary zdecydowało m.in. to, że grób nie zagraża środowisku.**

Rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie Olgierd Dąbrowski-Żegalski poinformował
w środę po południu, że w giżyckim sądzie w tym dniu wydano wyrok w sprawie pochówku
szczątków Piotra Woźniaka-Staraka na terenie prywatnej posesji rodziny zmarłego,
w Fuledzie na Mazurach.

„Sąd Rejonowy w Giżycku uznał Mirosława S. za winnego popełnienia zarzucanego mu
wykroczenia, ale odstąpił od wymierzenia obwinionemu kary” – poinformował sędzia
Dąbrowski-Żegalski.

Jak przekazał sędzia, sąd w Giżycku zwrócił uwagę, że zgodnie z obowiązującymi przepisami
zwłoki, czy spopielone szczątki ludzkie, mogą być pochowane przez złożenie w grobach
ziemnych, w grobach murowanych lub katakumbach i zatopienie w morzu. Szczątki pochodzące
ze spopielenia zwłok mogą być przechowywane także w kolumbariach (art. 12 ustawy
o cmentarzach i chowaniu zmarłych). Zaznaczono, że groby ziemne, groby murowane 
i kolumbaria przeznaczone na składanie zwłok i szczątków ludzkich mogą znajdować
się tylko na cmentarzach.

„Sąd ustalił, że miejsce pochowania szczątków zmarłego członka rodziny nie jest 
cmentarzem, a obiekt wybudowany na Fuledzie nie jest katakumbą, dlatego nie wolno
było złożyć tam szczątków ludzkich. (…) Z uwagi jednak na fakt, że wybudowany obiekt
nie narusza innych przepisów, jak również jest on neutralny dla środowiska, sąd 
odstąpił od wymierzenia obwinionemu kary, a obciążył go jedynie kosztami sądowymi”–
poinformował rzecznik sądu.

Mirosław S. to wuj zmarłego producenta filmowego Piotra Woźniaka-Staraka. W sierpniu
2019 roku Mirosław S. zorganizował pochówek siostrzeńca na terenie posesji należącej
do rodziny Woźniaków-Staraków w Fuledzie. Po publikacjach medialnych, które dokumentowały
pochówek na prywatnej posesji, sprawą zainteresowały się służby sanitarne oraz gmina
[Giżycko](https://tko.pl/gizycko). Obie instytucje zawiadomiły policję. W efekcie
Mirosław S. stanął przed sądem.

„Mirosław S. nie przyznał się do dokonania zarzucanego mu wykroczenia i złożył obszerne
wyjaśnienia. Sąd przeprowadził postępowanie dowodowe i m.in. przesłuchał w charakterze
świadka inspektora nadzoru budowlanego oraz biegłego z zakresu budownictwa, który
sporządzał opinię w tej sprawie” – poinformował sędzia Dąbrowski-Żegalski.

Wyrok nie jest prawomocny.

Producent filmowy Piotr Woźniak-Starak zmarł w 2019 roku. W nocy 18 sierpnia wypadł
ze swojej motorówki na jeziorze Kisajno. Nurkowie szukali ciała kilka dni, odnaleziono
je 22 sierpnia. W poszukiwaniach zwłok uczestniczyli policyjni wodniacy, straż pożarna,
ratownicy MOPR i WOPR z Gdyni – wyposażeni w specjalistyczny sprzęt, w tym sonary
i robota do prac pod wodą.

Prokuratura Okręgowa w [Olsztynie](https://tko.pl/olsztyn), która badała okoliczności
zdarzenia, podała, że przyczyną śmierci producenta była „ostra niewydolność krążeniowo-
oddechowa, będąca następstwem masywnego urazu czaszkowo-mózgowego w wyniku działania
narzędzia ostrokrawędzistego. Rozmieszczenie i cechy morfologiczne ran wskazują,
że najprawdopodobniej powstały one w wyniku zadziałania śruby napędowej łodzi motorowej”.

Prokuratura ujawniła też, że badania chemiczne krwi zmarłego wykazały obecność 1,7
promila alkoholu etylowego, zaś badania chemiczne moczu wykazały 2,4 promila alkoholu
etylowego.

W czasie tragicznego wypadku Piotr Woźniak-Starak pływał motorówką z 27-letnią kobietą.
Podczas manewru skrętu oboje wpadli do wody. Kobieta zdołała dopłynąć sama do brzegu.

Piotr Woźniak-Starak był producentem filmowym i reklamowym. Jego największym sukcesem
był film „Bogowie” w reż. Łukasza Palkowskiego. Wyprodukował także m.in. „Sztukę
kochania” w reż. Marii Sadowskiej oraz „Ukrytą grę” Łukasza Kośmickiego.
