# Prezydent Olsztyna pisze do Premiera

- Link: https://tko.pl/76582,2021,03,03,prezydent-olsztyna-pisze-do-premiera
- Published: 2021-03-03T15:38:35+01:00
- Author: Redakcja TKO

**Piotr Grzymowicz, zaniepokojony możliwymi opóźnieniami w inwestycjach wynikającymi
ze znowelizowanej ustawy Prawo Zamówień Publicznych, zwrócił się do Premiera z petycją
o czasową zmianę tych przepisów. W swoim liście zwraca uwagę na problem, z jakim
wkrótce może się borykać szereg polskich samorządów. Kwestia dotyczy procesu odwoławczego
od orzeczeń Krajowej Izby Odwoławczej.**

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, od początku roku wszystkie sprawy ze skarg 
na wyroki KIO są rozpoznawane przez Sąd Okręgowy w Warszawie. To jedyny sąd w Polsce,
któremu powierzono te uprawnienia, w miejsce dotychczasowych uprawnień właściwych
sądów okręgowych. Liczba i skala toczących się spraw z odwołania, stan pandemii 
oraz obniżona wydolność sądu skutkują wielomiesięcznym okresem trwania postępowań.

Poniżej prezentujemy pełną treść wystąpienia prezydenta Piotr Grzymowicza.

Premier
Mateusz MorawieckiPrezesRady Ministrów RP

Szanowny Panie Premierze
Jest wszystkim oczywiste, że pandemia COViD -19 ma wpływ
na gospodarkę i rozwój  naszego kraju, i wymaga szybkiego reagowania na zmieniającą
się sytuację. Dlatego tym bardziej doceniam podejmowane przez Pana wysiłki, zmierzające
do tego, żeby do Polski trafiło jak najwięcej pieniędzy w ramach nowego budżetu 
Unii Europejskiej i związanych z nim instrumentów wsparcia finansowego, takich jak
Fundusz Odbudowy. Za trafne uważam też decyzje legislacyjne, porządkujące proces
zamówień publicznych, co podnosi ich transparentność i wiarygodność. Jako człowiek
samorządu wiem, jak jest to ważne w naszej codziennej pracy. Elementem tej pracy
jest też czas, determinujący wiele rozstrzygnięć przetargowych – i w tym kontekście
chciałbym zwrócić Pana uwagę na problem, który dotyczy wszystkich jednostek samorządu
terytorialnego oraz jednostek administracji rządowej i który będzie lawinowo narastał
w najbliższym czasie. Chodzi o proces odwoławczy od orzeczeń Krajowej Izby Odwoławczej.

Obecnie, zgodnie z obowiązującą od 1 stycznia 2021 r. ustawą Prawo Zamówień Publicznych,
wszystkie sprawy ze skarg na wyroki KIO są rozpoznawane przez Sąd Okręgowy w Warszawie.
Jest to jedyny sąd w Polsce, któremu powierzono te uprawnienia, w miejsce dotychczasowych
uprawnień właściwych sądów okręgowych. Ułatwiono również wnoszenie skarg, jak też
stworzono wykonawcom możliwość wnoszenia skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego. 
Założony przez ustawodawcę termin na wydanie wyroku, wynoszący jeden miesiąc, jest
niewykonalny.

Intencje rozwiązania wprowadzenia jednego sądu, prowadzące do ujednolicenia orzecznictwa
i specjalizacji sądu należy uznać za dobre. Jednak liczba i skala toczących się 
spraw z odwołania, stan pandemii oraz obniżona wydolność sądu skutkują wielomiesięcznym
okresem trwania postępowań. Rozwiązanie to byłoby rzeczywiście dobre, gdyby sprawy
były rozpoznawane w ustawowym terminie jednego miesiąca, jednak już w oparciu o 
poprzednie przepisy, termin ten wynosił 2-3 miesiące. Obecnie ocenia się, że termin
ten może wynieść nawet pół roku lub więcej. Dodać należy, że sprawy trafiły do Wydziału
XXIII Sądu Okręgowego w Warszawie, który obok spraw z zakresu zamówień publicznych,
rozpoznaje też zwykłe sprawy cywilne.

Jakie negatywne skutki może przynieść ta sytuacja, dobrze widać na przykładzie projektu,
który realizujemy w Olsztynie.

Od 1 kwietnia 2020 r. prowadzimy postępowanie przetargowe o wartości ponad 400 mln
zł na „Przebudowę linii tramwajowej w Olsztynie”. W czasach pandemii wykonawcy walczą
w przetargach o ich wygranie za wszelką cenę. Odnotowaliśmy dwa odwołania od rozstrzygnięcia
przetargu do Krajowej Izby Odwoławczej i jedno do Sądu Okręgowego w Olsztynie, który
wydał wyrok po miesiącu od złożenia skargi. Obecnie drugie rozstrzygnięcie KIO zostało
zaskarżone, zgodnie z nową ustawą PZP, do Sądu Okręgowego w Warszawie. Jeśli potwierdzą
się nasze obawy co do długości procedowania, wyrok może zapaść po kilku miesiącach
od wpływu skargi, w środku albo na końcu sezonu budowlanego. Tym samym, z uwagi 
na terminy wynikające z zaangażowania w projekt środków europejskich o wartości 
365 mln zł i konieczność ich rozliczenia do 2023 roku, jego realizacja – z przyczyn
od nas niezależnych – może być dramatycznie zagrożona.

Przed tym problemem za chwilę stanie wiele samorządów oraz organów administracji
rządowej, realizujących projekty unijne. Przez niewydolność procedur sądowych może
zostać zablokowana realizacja wielu projektów. Ostrożne szacunki mówią o około tysiącu
spraw rocznie w sądzie, tj. kilkakrotnie więcej, niż wcześniej rozpoznawały wszystkie
sądy okręgowe w całym kraju.

Pragnę przy tym zwrócić uwagę, że w obecnej sytuacji gospodarczej możliwość realizacji
inwestycji nie jest tylko zaspokajaniem aspiracji jakiegoś samorządu, ale stanowi
istotny, wiarygodny front pracy, a co za tym idzie – stwarza możliwości bezpiecznego
prowadzenia biznesu bardzo wielu przedsiębiorstwom, oczekującym na powrót aktywności
inwestycyjnej. Dla wielu z nich to także sprawa rynkowego „być albo nie być”. Jednocześnie,
podpisanie umowy z wykonawcą przed rozstrzygnięciem sądu grozi samorządom ryzykiem
utraty środków z dofinansowania i zapłaty korekty finansowej w razie niekorzystnego
wyroku.
W zaistniałej sytuacji, zdeterminowanej – jak wspomniałem – w głównej mierze
epidemią wirusa Sars-C0v2, rozsądnym postulatem, rozwiązującym wspomniany problem,
wydaje się skorzystanie z uregulowań związanych z ograniczaniem skutków pandemii
i czasowe przywrócenie możliwości orzekania w procedurze odwoławczej, przewidzianej
przez Prawo Zamówień Publicznych, przez właściwe sądy okręgowe, przy przekazaniu
im spraw z Sądu Okręgowego w Warszawie. Niewiele natomiast poprawi sytuację wprowadzenie
pomysłu orzekania w pomniejszonych składach czy też orzekanie wyłącznie na posiedzeniach
niejawnych; ewentualnie rozwiązania te można wprowadzić łącznie.

W interesie wszystkich jednostek samorządu terytorialnego, bez względu na zabarwienie
polityczne, jak również organów administracji rządowej, jest rozwiązanie tego problemu,
zanim ta epidemiologiczna mina, podłożona pod system zamówień publicznych, eksploduje
za kilka miesięcy.
 Z wyrazami szacunkuPiotr GrzymowiczPrezydent [Olsztyna](https://tko.pl/olsztyn)
