# Warmińsko-Mazurskie. Trudna sytuacja epidemiczna, ludzie nic sobie z tego nie robią

- Link: https://tko.pl/75825,2021,02,24,warminsko-mazurskie-trudna-sytuacja-epidemiczna-ludzie-nic-sobie-z-tego-nie-robia
- Published: 2021-02-24T10:25:20+01:00
- Author: Redakcja TKO

**Woj. warmińsko-mazurskie od wielu dni notuje rekordy zakażeń, a współczynnik liczby
zakażonych na 10 tys. mieszkańców w okolicach Olsztyna i Nidzicy bije rekordy. We
wtorek poinformowano, że w 70 proc. losowo wybranych 24 próbkach wymazów wykryto
brytyjską, bardziej zakaźną wersję wirusa. Mimo to ludzie nic sobie z tego nie robią.**

Woj. warmińsko-mazurskie od wielu dni notuje rekordy zakażeń. W okolicach [Olsztyna](https://tko.pl/olsztyn)
i Nidzicy we wtorek blisko co drugi wymaz był pozytywny. W Olsztynie pozytywnych
było ponad 37 proc. testów.

Z powodu wystąpienia przypadków zakażeń tego dnia nie pracowało w normalny sposób
111 szkół i przedszkoli, z czego 42 placówki były zamknięte. Gmina [Nidzica](https://tko.pl/nidzica)
już w miniony piątek na tydzień zamknęła placówki edukacyjne, argumentując ten krok
powagą sytuacji epidemicznej.

Ratownicy medyczni zaalarmowali we wtorek, że w olsztyńskich szpitalach wszystkie
miejsca covidowe są zajęte.

„Chwilowo tak jest” – potwierdził dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania
Kryzysowego w Urzędzie Wojewódzkim w Olsztynie Krzysztof Kuriata i dodał, że dotyczy
to zarówno miejsc na oddziałach covidowych, jak i na izolatkach, na których diagnozuje
się pacjentów. W związku z tym chorzy z Olsztyna trafiają do szpitali odległych 
o 50-70 km.

Warmińsko-mazurski sanepid, szukając powodów stale rosnącej liczby zakażeń w regionie,
wykonał badania wersji koronawirusa. Wyniki zaskoczyły epidemiologów, ponieważ okazało
się, że w 17 na 24 wymazów, tj. w 70 proc. z nich, odkryto brytyjską mutację koronawirusa,
która jest bardziej zakaźna. Średnia krajowa tej mutacji wynosi w Polsce 10,4 proc.

Warmińsko-mazurski inspektor sanitarny Janusz Dzisko uspokajał, mówiąc, że wyników
tych nie można wprost przekładać na inne przypadki zakażeń, ale zapowiedział, że
region „będzie mapowany i badany, by ustalić, czy to brytyjska mutacja odpowiada
za wysoki wskaźnik zakażeń”.

„Wyniki te są jednak bardzo niepokojące” – przyznał Dzisko.

Mimo to na ulicach Olsztyna i miasteczek regionu nie widać paniki, a na chodnikach
bardzo wiele osób nie ma maseczek czy nawet przyłbic. We wtorek w południe w centrum
miasta na ławce odpoczywały na słońcu dwie starsze panie pilnujące niemowlęcego 
wózka – obie bez zasłoniętej twarzy. W centralnym punkcie przesiadkowym przy sądzie
bardzo wiele osób ściągało maseczki, gdy tylko wychodziło z tramwaju czy z autobusu,
bez maseczek stali nawet czekający do popularnej apteki w centrum miasta.

Śnieżna zima sprawiła, że w regionie działają stoki narciarskie i trasy dla miłośników
nart biegowych. W poniedziałek na Kurzej Górze w Kurzętniku niemal połowa narciarzy
jeździła bez maseczek, za co byli upominani przez obsługę stoku. Profile mieszkańców
regionu w mediach społecznościowych pełne są zdjęć z kuligów, na których bawi się
nawet po kilkadziesiąt osób.

Policja z Olsztyna nie informowała w ostatnim czasie o wykryciu nielegalnej imprezy
masowej, np. kuligu czy ogniska z pieczeniem kiełbasek.

„Niestety są tacy, do których te apele nie docierają. To ludzie, którzy latem kąpią
się po alkoholu, a teraz chwalą się kuligami, niestety tak jest. To przykre” – powiedział
Kuriata i dodał, że „zapewne ci ludzie zmienią podejście dopiero wtedy, jak dotnie
to ich lub ich rodzinę”.

„Bardzo prosimy o przestrzeganie dystansu, niechodzenie tam, gdzie nie trzeba, noszenie
maseczek i dezynfekcję” – powiedział w rozmowie Kuriata.
