# Olsztyński dziennikarz oskarża rzeczniczkę ratusza o ukrywanie prawdy

- Link: https://tko.pl/74796,2021,02,17,olsztynski-dziennikarz-oskarza-rzeczniczke-ratusza-o-ukrywanie-prawdy
- Published: 2021-02-17T13:11:45+01:00
- Author: Krzysztof Rutkowski

**Jeden z regionalnych dziennikarzy ma problem z rzeczniczką Urzędu Miasta w Olsztynie.
Jak twierdzi, może prezydent Grzymowicz powinien ją zastąpić. Znamy odpowiedź rzeczniczki
ratusza w tej sprawie.**

Mateusz Przyborowski, dziennikarz jednego z lokalnych portali, nie dogaduje się 
z zespołem prasowym ratusza. Jego zdaniem, jedne media są traktowane lepiej od innych.
W połowie stycznia, skontaktował się on z rzeczniczką Urzędu Miasta Olsztyna, Martą
Bartoszewicz, w sprawie nowej lokalizacji rzeźby „Macierzyństwo”, która stała przed
wyburzonym hotelem Gromada. Pisaliśmy o tym tutaj: [Gdzie stanie „Macierzyństwo”? Urząd Miasta czeka na propozycje mieszkańców](https://tko.pl/72494,2021,01,26,gdzie-stanie-macierzynstwo-urzad-miasta-czeka-na-propozycje-mieszkancow).

Przyborowskiemu nie udało się uzyskać żadnych informacji, przekazano mu, że nie 
ma jeszcze żadnej decyzji w tej sprawie. Dziennikarz był wielce zdziwiony, gdy dwie
godziny po publikacji jego artykułu w tej sprawie, na Wyborczej [Olsztyn](https://tko.pl/olsztyn),
pojawił się tekst o rzeźbie z oficjalną odpowiedzią prezydenta miasta i wskazaniem
konkretnej lokalizacji przeniesienia obiektu.

Dziennikarz zarzucił wtedy prezydentowi wybiórcze traktowanie mediów, a także przyznał,
że prezydent Grzymowicz nie odbiera od niego telefonów. Raptem dzień później, pojawił
się kolejny artykuł, w którym Przyborowski wytknął ratuszowi wprowadzanie dezinformacji.
Wskazywał on na to, że otrzymuje od rzeczników – Patryka Pulikowskiego i Marty Bartoszewicz–
informacje, które nie pokrywają się z tym, co mówi prezydent Piotr Grzymowicz dla
innych mediów. Sprawa dotyczyła odbiorów tramwajów, na co ratusz miał mu odpowiedzieć,
że odbiór trwa i miasto czeka tylko na dostarczenie dokumentów, a prezydent miał
przyznać Wyborczej Olsztyn, że pojawiają się komplikacje z odbiorem technicznym.

Ostatecznie w poniedziałek (15.02), Mateusz Przyborowski opublikował wpis, w którym
oskarża rzeczniczkę ratusza o zatajanie prawdy ws. nowych tramwajów z Turcji. Dziennikarz
odnosi się do sytuacji, w której w odpowiedzi od przedstawicielki Urzędu Miasta 
dowiaduje się, że _„za wcześnie jest, by mówić o szczegółach”_, a kilka dni później,
w artykule Gazety Wyborczej, pojawiają się konkrety związane z problemami technicznymi
nowych pojazdów, wraz z wypowiedzią prezydenta miasta. Chodziło tu o m.in. słabą
skrętność pojazdu czy wyższy poziom generowanego hałasu niż zakładano. Pisaliśmy
o tym tu: [Nowe tramwaje z pewnymi niedociągnięciami. Jeszcze długo nie wyjadą na ulicę](https://tko.pl/74600,2021,02,13,nowe-tramwaje-z-pewnymi-niedociagnieciami-jeszcze-dlugo-nie-wyjada-na-ulice).

_„Skoro biuro prasowe nie odpowiada na pytania i zatrzymuje prawdę dla siebie, to
może takie biuro jest niepotrzebne?”_ – pisze dziennikarz. Sugeruje on także, by
prezydent miasta został nowym rzecznikiem prasowym:

_„Tylko jedna sprawa: prezydent musiałby odbierać telefony od wszystkich dziennikarzy,
a nie tylko od wybranych”_

Udało nam się uzyskać odpowiedź rzeczniczki ratusza, Marty Bartoszewicz, w sprawie
sytuacji z tramwajami:

_„Za każdym razem informacje, które przekazuję dziennikarzom są zgodne z prawdą.
Odbiory tramwajów trwają, a uwagi które mamy są obecnie omawiane z przedstawicielami
firmy Durmazlar. Takie same odpowiedzi przekazałam wszystkim dziennikarzom zainteresowanym
tym tematem.
Więcej informacji nie udzielił także prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz–
zaznaczył, że musimy dopilnować by wszystkie zapisy ze specyfikacji się zgadzały.
Jedynie wiceprezydent Ryszard Kuć określił, że nasze wątpliwości budzą m.in. wózki
skrętne”
 – pisze rzeczniczka.

Marta Bartoszewicz podzieliła się również swoimi przemyśleniami nt. oskarżeń dziennikarza
o zatajanie przez nią prawdy:

_„Reasumując: dziennikarz Gazety Wyborczej wykazał się dociekliwością i dotarł do
szczegółów trwających odbiorów. Nie wiemy kto jest jego informatorem bo nie podaje
jego lub jej nazwiska. Skupia się na pozyskiwaniu informacji, zamiast na pisaniu
artykułów o tym że nie udaje mu się ich otrzymać”_
