# Protest mediów. Nie działają serwisy informacyjne. O co chodzi?

- Link: https://tko.pl/74195,2021,02,10,protest-mediow-nie-dzialaja-serwisy-informacyjne-o-co-chodzi
- Published: 2021-02-10T11:09:37+01:00
- Author: Redakcja TKO

**Na początku lutego do wykazu prac legislacyjnych rządu wpisano projekt ustawy,
której konsekwencją będzie wprowadzenie składki z tytułu reklamy internetowej i 
reklamy konwencjonalnej. Zgodnie z założeniami połowa wpływów ze składek od reklam
ma trafić m.in. do NFZ.**

W ramach akcji „Media bez wyboru” w środę telewizje informacyjne TVN24 i Polsat 
News zamiast programu nadają specjalny komunikat. Na stronach tvn24.pl, onet.pl,
gazeta.pl i interia.pl w środę rano czytelnicy nie przeczytają żadnych artykułów
informacyjnych. Do akcji przyłączyły się także stacje radiowe, m.in. RMF FM, ZET,
TOK FM, Rock Radio – zamiast audycji stacje nadają komunikat specjalny.

Media, które przyłączyły się do akcji, na swoich stronach internetowych publikują
list otwarty do władz RP i liderów ugrupowań politycznych. List został podpisany
m.in. przez Agorę S.A., Dziennik Wschodni, Edipresse Polska, Grupę Eurozet, Kino
Polska TV S.A., Polska Press Grupę, Ringier Axel Springer Polska, TVN S.A. i Telewizję
Polsat.

Według nich wprowadzenie go będzie oznaczać osłabienie, a nawet likwidację części
mediów działających w Polsce, a także ograniczenie możliwości finansowania [jakościowych i lokalnych treści](https://tko.pl/230087,2024,03,05,specjalisci-od-tworzenia-tresci-dlaczego-warto-na-nich-postawic).
Nowe przepisy, zdaniem autorów listu spowodują też „pogłębienie nierównego traktowania
podmiotów działających na polskim rynku medialnym, w sytuacji, gdy media państwowe
otrzymują co roku z kieszeni każdego Polaka 2 mld złotych, media prywatne obciąża
się dodatkowym haraczem w wysokości 1 mld zł”. Inny problem podnoszony w liście,
wynikający z nowych regulacji, to faktyczne faworyzowanie firm, które nie inwestują
w tworzenie polskich, lokalnych treści, kosztem podmiotów, które w Polsce inwestują
najwięcej.

Rzecznik rządu podkreślał w środę na antenie w TVP Info, że obecnie trwa etap prekonsultacji
dotyczących projektu wprowadzenia składki z reklam, który potrwa do 16 lutego. Podkreślił,
że „to jest podatek, opłata, która została wprowadzona w wielu innych krajach Unii
Europejskiej”. Podał w tym kontekście przykład m.in. Francji i Belgii.

„Inne kraje Unii Europejskiej wprowadziły tę daninę, ponieważ mamy taką sytuację,
że bardzo często cyfrowi giganci, duże firmy unikają opodatkowania i ten podatek,
który teraz jest w fazie konsultacji, w fazie projektowej, zakłada, że będzie od
2 do 15 proc. – zależnie od tego, jakie będą przychody danej firmy, jaki to będzie
towar reklamowany i wszystkie te środki finansowe mają pomóc m.in. działaniu Narodowemu
Funduszu Zdrowia, czyli mają być przeznaczone na zdrowie oraz na Fundusz Zabytków,
w związku z tym to jest taka opłata solidarnościowa, która obowiązuje w wielu krajach
Unii Europejskiej” – przekonywał Müller.

„Nie dziwię się oczywiście, że każdy chce unikać podatków, ale też zbyt długo trwa
w Unii Europejskiej dyskusja na temat podatku cyfrowego i dlatego też inne kraje
Unii Europejskiej zdecydowały się na to, żeby jednak wprowadzać już regulacje krajowe”–
stwierdził.
