# Odpowiedzialność karna i cywilna sanepidu? Właściciel klubu zawiadamia prokuraturę

- Link: https://tko.pl/73531,2021,02,03,odpowiedzialnosc-karna-i-cywilna-sanepidu-wlasciciel-klubu-zawiadamia-prokurature
- Published: 2021-02-03T19:33:00+01:00
- Author: Krzysztof Rutkowski

**Właściciel jednego z olsztyńskich klubów ze Starego Miasta składa zawiadomienie
o możliwości popełnienia przestępstwa przez Wojewódzką Stację Sanitarno-Epidemiologiczną.
Wspierają go inni przedsiębiorcy, którzy mają dość lockdownu.**

Przedsiębiorcy w całym kraju apelują do rządu, by Ci znieśli obostrzenia i pozwolili
im wrócić do pracy. Upada masa lokalnych biznesów, od klubów, przez restauracje 
po siłownie. W całym kraju zorganizowano Strajk Przedsiębiorców, w ramach którego
otwierano lokale mimo zakazów i panujących obostrzeń. Na początku stycznia, w [Olsztynie](https://tko.pl/olsztyn)
odbyło się spotkanie lokalnych przedsiębiorców z byłym kandydatem na prezydenta 
Polski i szefem ruchu Strajku Przedsiębiorców, Pawłem Tanajno, gdzie kilkudziesięciu
biznesmenów z naszego miasta rozważało otwarcie swoich lokali. Pisaliśmy o tym tutaj:
[Właściciele gastronomii mówią dość. Otwierają swoje lokale mimo lockdownu](https://tko.pl/70898,2021,01,11,wlasciciele-gastronomii-mowia-dosc-otwieraja-swoje-lokale-mimo-lockdownu).

Doszło do nieuniknionego, olsztyńscy przedsiębiorcy otworzyli swoje lokale. W tym,
klub V.S 20, mieszczący się na starówce, który postanowił funkcjonować mimo zakazu,
jednak zgodnie z panującym reżimem sanitarnym. Imprezy organizowane przez lokal 
przyciągnęły nie tylko spragnionych zabawy klientów, ale także policję i sanepid:

[Sanepid rozpoczyna postępowanie przeciwko lokalowi, który otworzył się mimo zakazu w Olsztynie](https://tko.pl/71864,2021,01,21,sanepid-rozpoczyna-postepowanie-przeciwko-lokalowi-ktory-otworzyl-sie-mimo-zakazu-w-olsztynie)

[Otworzył dziś klub mimo lockdownu. Jest kontrola sanepidu i policji](https://tko.pl/71288,2021,01,15,otworzyl-dzis-klub-mimo-lockdownu-jest-kontrola-sanepidu-i-policji).

Właściciel V.S 20 otrzymał od sanepidu wezwanie do „wypowiedzenia się w zakresie
korzyści lub strat”, które klub miał osiągnąć w dniu 15 stycznia, otwierając się
mimo zakazów bądź nakazów oraz zawiadomienie o wszczęciu postępowania administracyjnego
przeciwko spółce prowadzącej klub. To jednak nie sprawiło, że lokal wstrzymał swoją
działalność. Wręcz przeciwnie, w tym samym tygodniu odbyły się jeszcze trzy imprezy.

Przełomowym momentem była impreza, która odbywała się w sobotę (30.01) gdzie na 
lokal przeprowadziło „nalot” kilkudziesięciu funkcjonariuszy różnych służb. Po wylegitymowaniu
się weszli do lokalu i przeprowadzili kontrolę. Żadna ze służb nie znalazła podstaw
do zamknięcia klubu, a sanepid sporządził notatkę z kontroli. Po dwóch godzinach
czekający na mrozie goście w szampańskich nastrojach zostali wpuszczeni do lokalu
przy zachowaniu reżimu sanitarnego.

Po tej sytuacji, właściciel lokalu spotkał się ze swoim adwokatem oraz innymi przedsiębiorcami
z olsztyńskiej starówki i zdecydował się na złożenie zawiadomienia do prokuratury
o możliwości popełnienia przestępstwa przez olsztyński sanepid. Pozostali przedsiębiorcy
wspierają go w tej decyzji. Właściciel V.S 20 zamierza pozwać na drodze cywilnej
także pracowników sanepidu, którzy kontrolowali lokal:

_„Zdecydowaliśmy się na złożenie zawiadomienia do prokuratury z kodeksu karnego,
ponieważ mamy dość nękania nas przez sanepid. Miała miejsce sytuacja, gdzie pan 
z sanepidu o godzinie 00:05 dzwonił na mój telefon i groził mi artykułami z kodeksu
karnego”_ – opowiada w rozmowie z nami właściciel V.S 20.

Wspierany przez lokalnych przedsiębiorców i adwokata Wojciecha Piłata mężczyzna 
nie zamierza ustąpić. Podobne wydarzenia mają miejsce w całej Polsce, gdzie właściciele
otwierają swoje lokale pomimo zakazów w obawie przed bankructwem. Od 18 stycznia
ruszyła akcja „OtwieraMY” gdzie lokale gastronomiczne, rozrywkowe i usługowe otwierają
się, mimo wyraźnych wytycznych ze strony rządu i sanepidu o wstrzymaniu działalności.
Za otworzenie swojego biznesu wbrew zakazowi w trakcie pandemii grozi nawet do 30
tys. zł kary.
