# Niespodziewany finał rozboju na targowisku. Duch oskarża panią prokurator

- Link: https://tko.pl/72975,2021,01,31,niespodziewany-final-rozboju-na-targowisku-duch-oskarza-pania-prokurator
- Published: 2021-01-31T18:00:37+01:00
- Author: Redakcja TKO

**Jeden ze skazanych za obrabowanie starszego mężczyzny na targowisku przy ul. Grunwaldzkiej
w Olsztynie zarzuca pani prokurator, że oskarżyła go o rozbój, w którym rzekomo 
nie brał udziału.**

Zdarzenie miało miejsce 23 lipca 2019 r. na targowisku przy ul. Grunwaldzkiej. 
Dwóch mężczyzn w średnim wieku zatrzymało siedemdziesięciolatka, próbując wyrwać
mu portfel. Po chwili szarpaniny jeden z napastników zaczął uciekać, wyciągając 
pieniądze z portfela, który wyrzucił po drodze. Jeden ze świadków sprawdził, że 
znajdują się w nim dokumenty i zdjęcia pokrzywdzonego. Natomiast drugi z mężczyzn
pozostał na miejscu tłumacząc, że został wciągnięty w całą awanturę przez złodzieja,
który wmówił mu, że to pokrzywdzony ukradł mu pieniądze.

Jednak obaj mężczyźni, jako sprawcy rozboju, zostali zatrzymani i po dochodzeniu
w Prokuraturze [Olsztyn](https://tko.pl/olsztyn)-Północ zasiedli na ławie oskarżonych.
Tomasz J. i Dariusz Duch (zgodził się na podanie nazwiska) zostali oskarżeni o to,
że „działając wspólnie i w porozumieniu, po uprzedniej przemocy wobec pokrzywdzonego
Leszka K., polegającej na zastosowaniu chwytu za głowę i szyję oraz szarpania, dokonali
zaboru w celu przywłaszczenia pieniędzy w kwocie 120 zł”. Przy czym obaj mieli dopuścić
się tego czynu w warunkach recydywy. Sąd Rejonowy w Olsztynie skazał obu na wysokie
kary: Tomasza J. na 3 lata i 8 miesięcy więzienia, a Dariusza Ducha na 4 lata! Przy
czym to ten pierwszy wyrwał poszkodowanemu portfel, natomiast ten drugi miał być
omyłkowo wplątany w zdarzenie i właściwie powinien występować tylko jako świadek.
Taka była jego linia obrony, którą podtrzymał w odwołaniu do sądu drugiej instancji.

Co prawda Sąd Okręgowy zweryfikował te wyroki, łagodząc je dla obu do 3 lat pozbawienia
wolności, jednak Dariusz Duch nadal nie chce się z tym pogodzić. Twierdzi, że oskarżająca
go pani prokurator zmanipulowała zeznania świadków wedle „wcześniejszego scenariusza”,
interpretując fakty na jego niekorzyść. Miały to potwierdzać także zdjęcia ze zdarzenia,
wykonane przez jednego z klientów targowiska. Widoczny na nim Duch stał obok mężczyzny
w krótkich spodenkach (zidentyfikowanego jako Tomasz J.), który przytrzymywał pokrzywdzonego.
Przy czym zeznania zarówno Leszka K., jak i innego świadka rozboju były różne w 
obu instancjach, co do dzisiaj stara się wykorzystać Dariusz Duch.

Przede wszystkim zarzucił prokurator Prokuratury Rejonowej Olsztyn-Północ „niedopełnienie
obowiązków służbowych (…) poprzez zastraszanie świadków w niniejszej sprawie, nakłanianie
świadków do zlożenia fałszywych zeznań, niezasadne przedstawienie Dariuszowi Duch
zarzutów, niezasadne skierowanie przeciwko niemu aktu oskarżenia, zatajanie odwodów
niewinności wymienionego i nie wszczęcie z urzędu postępowania karnego o złożenie
fałszywych zeznań przez świadka Leszka K.”. To bardzo poważne zarzuty, którymi zajęła
się inna pani prokurator, ale z [Lidzbarka Warmińskiego](https://tko.pl/lidzbark-warminski).
Uznała ona za dowód rzeczowy płytę z nagraniem rozmowy telefonicznej Katarzyny Duch,
żony oskarżonego, z poszkodowanym Leszkiem L. Oto fragment tego nagrania:

KD: – U pana w zeznaniach jest napisane, że Duch klęczał oraz pana przeszukiwał…
LK: – Nie, powiedziałem, że ja nie wiem kto klęczał, kto obszukiwał, bo ja tyłem
stałem skrępowany, po prostu nie mogłem… tylko powiedziałem, że poznałem po krótkich
spodenkach i tatuażu, a Darek był w długich spodniach (…)LK: – Ja mówiłem, że pan
Darek stał z boku, ale ona [prokurator] mówi: No, jak ja mam, to nie jest do przepisania(…)
LK: – Jest na zdjęciach, że Darek stoi przy słupie, takim na ogłoszenia.KD: – Jest
na zdjęciach, że Darek stoi z boku.LK: – A oni nie brali tego pod uwagę.KD: – Za
wszelką cenę chcieli go udupić!

Czy istotnie Dariusz Duch jest tak ważną w świecie przestępczym osobą, którą pani
prokurator z Olsztyna chciała „udupić za wszelką cenę”, okaże się po zakończeniu
śledztwa w Lidzbarku Warmińskim. Jednak sądy obu instancji, rozpatrujące sprawę 
rozboju, nie znalazły podstaw do wyciągnięcia takiego wniosku. Czy podobnie postąpi
Sąd Najwyższy, do którego trafi skarga kasacyjna obrońcy oskarżonego, dowiemy się
niebawem.
