# Barokowe dłonie renesansowej kobiety

- Link: https://tko.pl/70950,2014,12,28,barokowe-dlonie-renesansowej-kobiety
- Published: 2014-12-28T09:43:48+01:00
- Author: Redakcja TKO

**Monika Antosz – artysta plastyk, kosmetolog, pedagog promocji zdrowia, kreator
stylów i głodna życia „jędza”, która nigdy nie rezygnuje z raz obranej drogi. Jej
uczennice łatwo nie mają. Dłubią w pazurkach tak długo, aż Monika z uznaniem kiwnie
głową, a jest przy tym bardzo wymagająca. Nie uczy, lecz naucza. Kursantki bardzo
to sobie cenią.**

**_Kim jesteś?_**

Zapracowaną kobietą.

**_To widzę, ale co robisz?_**_ **A raczej czego nie robisz?**_

Nie żyję pod linijkę. Przez 10 lat pracowałam w Urzędzie Marszałkowskim, byłam „
lewą ręką” dyrektora – tak mawiał mój ówczesny szef, ale już na szczęście nie jestem.

**_Dlaczego lewą?_**

Bo z prawą można jeszcze coś zrobić, a lewa tylko jest. Myślę, że Urząd skorzystał
na mojej rezygnacji z pracy (śmiech).

**_Co to znaczy żyć pod linijkę?_**

Żyłam tak, jak pracowałam w Urzędzie – na pół gwizdka. A teraz łamię stereotypy.
Nie potrzebuję ciepłej posadki, nie biorę kredytów. Sama dyktuję sobie styl i formę.
Spełniam się zawodowo, ponieważ nie muszę oglądać się na to, co wypada, a co nie.
Szyję, projektuję, może dziś mniej niż kiedyś, bo doba jest za krótka, ale wciąż
sama wolę zrobić sobie to, co inni kupują w sieciówkach. Zajmuję się też dekupażem,
ozdobię wszystko, co się da. Uwielbiam precyzję i finezję, nie brak mi cierpliwości
do wykonywania makijażu permanentnego czy artystycznego ozdabiania paznokci.

**_Wspomniałaś, że od paznokci się zaczęło._**

Tak, można powiedzieć, że wyciągnęły mnie z urzędu, od tego zaczęła się ta moja 
wolność. Wydałam 2 400 zł na kurs przedłużania i zdobienia paznokci – i oszalałam.
Pojechałam na mistrzostwa Polski w zdobieniu paznokci zupełnie spontanicznie, bo
nic jeszcze wtedy na temat tej branży nie wiedziałam. Nie miałam pojęcia, jak taka
impreza wygląda, kto tam przyjeżdża… Jechałam z głową pełną pomysłów, tupetu i odwagi.
I dużym zapałem. Byłam zachłanna, żądna sukcesu. Wymyśliłam sobie, że wygram, że
zostanę gwiazdą tych mistrzostw. Zaraziłam tym szaleństwem przyjaciół, znajomych,
rodzinę. I pojechałam.

**_Wygrałaś?_**

Nie za pierwszym razem. Rok później zajęłam trzecie miejsce w Międzynarodowych Mistrzostwach
Polski Nail Art. Jestem nienasycona, potrzebuję sukcesu, by żyć, rozwijać się. Później
było coraz lepiej ­– zajęłam w końcu pierwsze miejsce, a drugie w kategorii makijażu.
Potem uczestniczyłam w kolejnych kursach, ukończyłam studia z kosmetologii, pedagogiki
promocji zdrowia. Dziś jestem stylistką, wizażystką, linergistką, a także pedagogiem–
prowadzę kursy z przedłużania i zdobienia paznokci.

**_Jak wysoko stawiasz sobie poprzeczkę?_**

Moja poprzeczka jest chyba gdzieś w kosmosie, nie wiem, jak wysoko, bo jej nie widać.
Patrzysz na Marylin Monroe [zdjęcie paznokci z wizerunkiem Marylin Monroe – red.],
tak? To nie jest jeszcze moja poprzeczka. Fakt, ta stylizacja zachwyca kobiety. 
Wykonałam ją kilka razy, bo już nie wiedziałam, jak odmówić, ale prawda jest taka,
że wolę wymyślać wciąż nowe wzory.

**_Tworzysz piękną biżuterię, która występuje w roli tła dla zdobienia paznokci.
Dobrze to rozumiem? _**

Tak. Wyobraź sobie pannę młodą, która idzie do ślubu ubrana w piękną koronkową suknię,
welon i cudne buty, a na paznokciach ma moją ażurową stylizację, której filigranowe
wykończenie podkreśla idealnie dopasowany do sukni i paznokci pierścionek. I jest
on niepowtarzalny, jedyny w swoim rodzaju. Paznokcie wprawdzie za kilka tygodni 
przestaną zdobić jej dłonie, ale pierścionek zostanie i będzie go mogła kiedyś pokazać
swojej córce, mówiąc: zobacz, takie miałam paznokcie w dniu ślubu.

**_Co w tej chwili modne jest na paznokciach? W czym iść na Sylwestra?_**

Aktualnie królują bogate, mocno zdobione paznokcie, szczególnie przeznaczona dla
nich biżuteria – przede wszystkim stylizacja imitująca kamienie szlachetne, złoto
i srebro. Barok i rokoko na dłoniach.

Małgorzata Pietkun
