# Kierowca olsztyńskiego autobusu groził kobietom śmiercią

- Link: https://tko.pl/69720,2020,12,29,kierowca-olsztynskiego-autobusu-grozil-kobietom-smiercia
- Published: 2020-12-29T10:17:42+01:00
- Author: Krzysztof Rutkowski

**Kierowca autobusu miejskiego wyrażał swoje kontrowersyjne poglądy w internecie.
Oberwało się uczestniczkom Strajku Kobiet – informuje Wyborcza Olsztyn.**

Od 22 października trwają protestu w kraju związane z decyzją Trybunału Konstytucyjnego
ws. aborcji. Przez [Olsztyn](https://tko.pl/olsztyn) przeszło kilkanaście pochodów
i odbyło się parę manifestacji.

W mediach społecznościowych wciąż jest bardzo gorąco wokół tego tematu. Na Facebooku,
pod jedną z dyskusji o olsztyńskim proteście, pojawiło się parę skrajnie ofensywnych
komentarzy ze strony mężczyzny, który został zidentyfikowany jako kierowca miejskiego
autobusu.

nieudany płód to idzie ulicami Olsztyna

– komentarz mężczyzny z mediów społecznościowych.

idzcie do sądów załóżcie sprawy jak was rozjadę, droga jest dla aut a nie dla takich
krów

– komentarz mężczyzny z mediów społecznościowych.

czekam na tą pseudo demonstrację na kortowie, rozjade każdą pokolei

– komentarz mężczyzny z mediów społecznościowych.

Szybko udało się ustalić, że mężczyzna jest zakontraktowany w jednej z prywatnych
firm przewoźniczych, które współpracują z olsztyńskim ZDZiT-em. Wyborcza Olsztyn
skontaktowała się z przełożonym kierowcy, który wyraził swoją dezaprobatę dla zachowania
podwładnego. Dziennikarze Wyborczej złożyli zapytanie do ratusza w tej sprawie. 
Rzeczniczka Marta Bartoszewicz zdecydowanie potępiła sposób wypowiedzi mężczyzny
i zaznaczyła, że nawet wyrażanie swoich poglądów, nie powinno odbywać się w taki
sposób.

O sprawie wypowiedziała się także Monika Falej, posłanka Lewicy, która gorzko skrytykowała
wypowiedź kierowcy i zaznaczyła, że jej zdaniem nie jest to wyrażanie poglądów, 
a groźby karalne. Oczekuje ona wyciągnięcia konsekwencji z zachowania mężczyzny 
i zwolnienia go z pracy. ZDZiT również zareagował, wzywając przełożonego kierowcy
do złożenia wyjaśnień w tej sprawie. Jak udało się ustalić Wyborczej Olsztyn, mężczyzna
nie poniósł ostatecznie żadnych konsekwencji decyzją swojego przełożonego.
