# Agata Szerszeniewicz: Zwierzęta to nie prezent. To Ty możesz ofiarować im dom [OPINIE]

- Link: https://tko.pl/68166,2020,12,06,agata-szerszeniewicz-zwierzeta-to-nie-prezent-to-ty-mozesz-ofiarowac-im-dom-opinie
- Published: 2020-12-06T18:32:03+01:00
- Author: tko

**Wczoraj z dziewczyną adoptowałyśmy kotkę Lutkę, którą od momentu wejścia do mieszkania
widziałam może 3 razy – schowała się. Mamy jeszcze pod opieką suczkę Kori i kotkę
Mangustę – nie są ani rasowe, ani młode i mają już swoje przejścia. Wszystkie pochodzą
z miejsc, które dają schronienie bezdomnym zwierzętom.**

Aktualnie znajdujemy się w okresie okołoświątecznym, w którym większość z nas zastanawia
się nad tym, [jaki prezent byłby idealny dla bliskic](https://tko.pl/202378,2023,06,15,co-kupic-na-symboliczny-prezent)
h. Nie pomogę w tych wyborach, ale mam pewność co do jednego – popieram tylko świadome
adopcje [zwierząt](https://tko.pl/184033,2023,01,26,najdrozsze-zwierzeta-domowe)
i dlatego traktowanie ich jako podarek jest dla nich bardzo złym pomysłem.

Pod koniec 2018 i w 2019 roku w schroniskach dla zwierząt przebywało 105 188 psów
i 31 116 kotów. Suma ta wzrasta wraz z mnogością miejsc, które również zajmują się
bezdomnymi zwierzętami: fundacje, stowarzyszenia, organizacje i domy tymczasowe.
Niestety do puli tej dochodzą miejsca, w których zwierzęta są rozmnażane – hodowle
i pseudohodowle. Dobrą wieścią jest wysoki wskaźnik adopcji za 2019 r. – 66 030 
psów (w tym 14 852 zwróconych właścicielom) i 20 017 kotów.

**MIT: Zwierzęta ze schronisk są gorsze niż hodowlane**

W naszym społeczeństwie wciąż panuje mit, że lepiej kupić psa/kota rasowego, bo 
znane są cechy ich charakterów. Te ze schronisk są niepewne, bo ”nie wiadomo skąd”
i po przejściach. Nie jest to oczywiście prawdą. Behawioryści sugerują zaprzestanie
kierowania się potencjalnymi cechami ras – bez względu na pochodzenie zwierzęta 
tak samo mogą niszczyć meble, ciągnąć za smycz, stać się lękliwe lub agresywne. 
Starsze mają już swoje zwyczaje i w schronisku można uzyskać pomoc w dobraniu psa
lub kota do posiadanych warunków, własnej kondycji, domowników, chociażby pod kątem
jego żywiołowości. Do sprawy trzeba podejść bardzo indywidualnie, dlatego nie można
ich dawać ot, tak sobie – a już na pewno nie jako prezent bez wcześniejszych konsultacji
z osobą, pod której opiekę zwierzę ma trafić. Moje zostały adoptowane w późniejszym
wieku – np. Kori miała 9 lat. Mają swoje przeżycia i potrzebują pracy nad ich zachowaniem–
również jak wszystkie domowe zwierzęta. Nie są też rasowe – nie wspieram celowego
rozmnażania zwierząt, bez zwracania uwagi na ich wady genetyczne, a w mojej ocenie
pseudohodowle należy zlikwidować.

**Zwierzę to wydatek, ale warto**

To prawda i trzeba mieć tego świadomość. Dobrej jakości karmy, suplementy, wizyty
u weterynarzy, legowiska, miski czy obroże to wydatki. Wymiana zniszczonych przedmiotów
również. Tworząc dom dla zwierząt, należy zawsze pamiętać o tym, że będą nam one
towarzyszyć latami. Będą naszymi przyjaciółmi, członkami rodziny, o których zawsze
należy dbać, i raczej nie rozpieszczać. Poza pieniędzmi wymagają też naszej uwagi.
Na zabawy, spacery, czy po prostu wspólnego przebywania w tych samych pomieszczeniach.
Dlatego też tak ważne jest, aby nie podejmować decyzji o adopcji w sposób spontaniczny–
nad każdym z moich zwierząt zastanawiałam się miesiącami. Nie tyle, czy chcę konkretną
kotkę, czy suczkę, ile czy jestem w stanie ofiarować im dom i zapewnić przestrzeń,
opiekę, uwagę i zabezpieczyć finansowo ich potrzeby. Zwierzęta nie zawsze odwdzięczą
się nam w sposób, jaki od nich oczekujemy. Mają bardzo różne charaktery. Zawsze 
jednak warto.

**Porada**

Chciałabyś/chciałabyś wspierać miejsce, które zajmuje się zwierzętami, ale nie masz
czasu? Ustaw stały miesięczny przelew na konto bankowe konkretnej jednostki – najlepiej
lokalnej. Sama mam ustawione takie przelewy dla Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami
w [Olsztynie](https://tko.pl/olsztyn) (od miesiąca) i Otwartych Klatek (od dwóch
lat). Nie są to duże kwoty, ale łącznie w skali 12 miesięcy sumują się do 240 zł.
