# W IPN dyskusja o tajnych rozmowach SB z ks. Henrykiem Gulbinowiczem

- Link: https://tko.pl/67388,2020,11,27,w-ipn-dyskusja-o-tajnych-rozmowach-sb-z-ks-henrykiem-gulbinowiczem
- Published: 2020-11-27T11:29:04+01:00
- Author: Redakcja TKO

**Tajne rozmowy ks. Henryka Gulbinowicza z SB były tematem spotkania historyków,
które w czwartek odbyło się w IPN w Warszawie. Oderwijmy się od tabloidyzacji tej
sprawy; dokumenty nie pokazują nam biało-czarnego świata, lecz świat pełny szarości–
apelował historyk prof. Filip Musiał.**

Podczas spotkania wokół jednej z najnowszych publikacji IPN „Dialog należy kontynuować…”
o tzw. rozmowach operacyjnych SB z ks. Gulbinowiczem w latach 1969-85, badacze starali
się m.in. omówić motywację duchownego w tej sprawie, co wpływa na całościową ocenę
biografii zmarłego niedawno b. metropolity wrocławskiego. Temat ten w ostatnim czasie
wzbudził w Polsce kontrowersje wśród duchowieństwa, działaczy opozycji w PRL-u i
badaczy XX-wiecznej historii Polski.

Trwająca prawie dwie godziny dyskusja, w której wzięli udział twórcy publikacji 
dr hab. Rafał Łatka i dr hab. Filip Musiał, a także komentujący ją prof. Jan Żaryn,
dr hab. Paweł Skibiński i ks. dr hab. Dominik Zamiatała, w całości jest dostępna
na kanale IPN na You Tube. Wśród ważnych jej konkluzji było stwierdzenie, że w tego
rodzaju sprawach należy ostrożnie wyciągać daleko idące oceny moralne – w tym przypadku
dotyczące wyłącznie kontaktów kard. [Henryka Gulbinowicza](https://tko.pl/65853,2020,11,12,kardynal-zwiazany-z-olsztynem-ukarany-przez-watykan-za-molestowanie)
z SB, które historycy dość zgodnie ocenili jako błędną grę z reżimem komunistycznym.

„Dokumenty, które przedstawiamy w istotny sposób uzupełniają biografię kardynała
Henryka Gulbinowicza pokazując go od innej strony. Pokazując, że ks. Henryk Gulbinowicz
nie był postacią tak jednoznacznie nastawioną opozycyjnie wobec systemu Polski Ludowej.
Nie był postacią, którą znamy z publikacji wcześniejszych, mówiących o niezłomnym
hierarsze, który zawsze sprzeciwiał się władzom (PRL)” – powiedział dr hab. Rafał
Łatka, który pracuje w Biurze Badań Historycznych IPN, gdzie kieruje Centralnym 
Projektem Badawczym IPN „Władze komunistyczne wobec Kościołów i związków wyznaniowych
w Polsce 1944–1989”.

„Te materiały pokazują jednoznacznie, że tak nie było. Pokazują, że ten dialog, 
który ks. Gulbinowicz prowadził ze Służbą Bezpieczeństwa, wskazuje na jego zupełnie
inny obraz. Obraz człowieka, który do 1980 roku w zasadzie nie przejawiał działalności
o charakterze opozycyjnym. Ta działalność (opozycyjna) pojawiła się w szerszy sposób
w momencie powstania i rewolucji Solidarności” – dodał historyk.

Podkreślił też, że opublikowany zbiór dokumentów (łącznie jest ich 57) pokazuje 
korzyści, które z rozmów odnosiły obie strony – ks. Henryk Gulbinowicz i funkcjonariusze
Departamentu IV MSW. W ich świetle – jak przekonywał – duchowny „nie jawi się już
jako postać jednoznacznie zdefiniowana”. Prof. Łatka dodał przy tym, że dla ks. 
Gulbinowicza powodem prowadzenia rozmów z SB była chęć ułożenia sobie relacji z 
władzami – „żeby te relacje przebiegały w bezkonfliktowy, spokojny sposób, by nie
był zwalczany przez władze tak jak wielu opozycyjnych biskupów”. Innym powodem zgody
na rozmowy – jak dodał historyk – „była chęć utrzymania w tajemnicy jego niemoralnego
prowadzenia się w okresie posługi w [Olsztynie](https://tko.pl/olsztyn) i w Białymstoku”(
chodzi tutaj o skłonności homoseksualne ks. Gulbinowicza).

Badacz przypomniał też, że dzięki rozmowom z SB ks. Gulbinowicz chciał uzyskać pozwolenia
na budowę nowych świątyń, ale także uzyskać zgodę na zostanie metropolitą wrocławskim.
O tym ostatnim, w ocenie prof. Łatki, zadecydowały rozmowy kapłana z szefem Departamentu
IV MSW gen. Konradem Straszewskim.

„Przebieg tych rozmów jasno sugeruje, że dzięki dobrej opinii przez SB władze PRL
wyraziły zgodę na tego kandydata, który – przypomnę – był dopiero kandydatem numer
dziewięć do objęcia stolicy arcybiskupiej we Wrocławiu. To w istotny sposób zmienia
naszą optykę patrzenia na posługę i patrzenia, w jaki sposób ksiądz biskup, arcybiskup
Gulbinowicz funkcjonował w realiach systemu komunistycznego” – tłumaczył prof. Łatka.

Historyk wskazał też, że publikacja „Dialog należy kontynuować…” nie neguje opozycyjnych
zachowań hierarchy wobec komunistycznej bezpieki i władz PRL. „Co więcej wpisujemy
je w kontekst tych rozmów pokazując, że kard. Gulbinowicz, wówczas arcybiskup, prowadził
swego rodzaju – jak mu się wydawało – grę z władzami komunistycznymi” – zaznaczył
historyk.

Zwrócił też uwagę, że umożliwił kard. Gulbinowiczowi odniesienie się do zarzutów,
lecz duchowny z tego nie skorzystał. „W 2018 roku umówiłem się na spotkanie z księdzem
kardynałem, rozmawiałem z nim przeszło 1,5 godz. próbując dowiedzieć się, jakie 
jest jego stanowisko w tej sprawie. Ksiądz kardynał zbywał mnie, nie chciał odpowiadać
na zadane pytania odnośnie rozmów z SB i okoliczności nominacji” – wyjaśnił.

Hipotezę o prowadzonej przez ks. Gulbinowicza „grze z reżimem komunistycznym” badacze
postawili w konkluzji opracowania zbioru dokumentów. W ocenie historyków hierarcha
uznawał, że „deklaratywna współpraca z władzami jest skuteczniejszą drogą realizacji
misji Kościoła niż dążenie do otwartego konfliktu”, choć jednocześnie ta postawa
zmieniła się na początku lat 80., gdy duchowny – utożsamiając się z ideami Solidarności–
mocno ją wspierał.

Podczas dyskusji pojawiła się też kwestia – co błędnie przedstawia się w niektórych
mediach – określania rozmów ks. Gulbinowicza z SB jako jego współpracy z tajnymi
służbami PRL lub wręcz – jak napisał jeden z portali – jego „agenturalnej przeszłości”.
Z analizy twórców publikacji „Dialog należy kontynuować…” wynika, że, mimo iż esbecy
traktowali ks. Gulbinowicza jako kandydata na tajnego współpracownika, to jednak
do tego rodzaju werbunku nigdy nie doszło.

„Mówimy o dialogu operacyjnym, który nie jest formą współpracy. Dialog operacyjny
jest metodą pracy operacyjnej bezpieki i nie jest formą współpracy z resortem” –
podkreślił podczas spotkania prof. Filip Musiał, który na co dzień kieruje krakowskim
oddziałem IPN i jest również autorem cenionej publikacji „Podręcznik bezpieki” o
tajnej pracy operacyjnej Służby Bezpieczeństwa w świetle wydawnictw MSW w latach
1970-89.

Historyk ten wskazał też na ciekawy wątek roli, jaką odegrał w zainicjowaniu i podtrzymywaniu
rozmów ks. Gulbinowicza z bezpieką tajny współpracownik o pseudonimie „Orion”, czyli–
jak wynika z zachowanych materiałów ewidencyjnych – ks. Edward Pietkiewicz, który
był przyjacielem ks. Gulbinowicza. „To była postać, która odegrała kluczową rolę
w wepchnięciu go w dialog operacyjny w 1969 roku” – stwierdził szef krakowskiego
IPN.

Omawiając sprawę stopnia zaangażowania się ks. Gulbinowicza w kontakty z SB i związanych
z tym, czasem zbyt łatwo formułowanych, ocen moralnych prof. Filip Musiał zaapelował
o rzetelne zapoznanie się z wydaną właśnie publikacją „Dialog należy kontynuować…”.

„Ta książka dla uważnego czytelnika, dla kogoś, kto nie zatrzyma się na tytule czy
na jednym czy dwóch wyrwanych z niej zdaniach, będzie miała jeszcze jedną wartość.
Pozwoli oderwać się od – tu nawiążę do tego, co dzieje się w bieżącej dyskusji publicznej–
pewnej tabloidyzacji tego sporu. To znaczy oderwać się od takiego spojrzenia, w 
którym albo uznajemy, że mamy do czynienia z postacią ze spiżu albo mamy do czynienia
z kimś, kto zasługuje na potępienie” – mówił. „Te dokumenty pokazują świat nie biało-
czarny, ale świat, który jest pełny odcieni szarości” – podkreślił prof. Musiał.

Podczas spotkania historycy odnieśli się również do sprawy utrzymywania przez ks.
Gulbinowicza rozmów z SB w tajemnicy przed prymasem Polski kard. Stefanem Wyszyńskim.
Temat ten poruszył prof. Jan Żaryn, który przyznał, że od 2006 r. znał dokumenty
potwierdzające dialog operacyjny SB ks. Henrykiem Gulbinowiczem; również w czasie,
gdy powstawała publikacja IPN o kard. Gulbinowiczu, jako o wyłącznie niezłomnym 
wobec władz PRL hierarsze. Dodał przy tym, że mimo to nie zdecydował się wówczas
podważyć wizerunku kardynała.

„Więc tym większe mam prawo, żeby wam dziękować, że się tego podjęliście. Chciałbym,
żeby to bardzo wyraźnie zabrzmiało” – podkreślił prof. Żaryn, kierując swoje słowa
do twórców publikacji.

Były metropolita wrocławski kard. [Henryk Gulbinowicz zmarł](https://tko.pl/67061,2020,11,23,kardynal-henryk-gulbinowicz-pochowany-w-olsztynie-odbyl-sie-tajny-pogrzeb)
16 listopada br. Na 10 dni przed jego śmiercią Stolica Apostolska ogłosiła, że pozbawiła
kard. Gulbinowicza prawa używania insygniów biskupich. Hierarcha miał również zakaz
uczestnictwa w jakichkolwiek celebracjach lub spotkaniach publicznych. Sankcje te
nałożono na kardynała za – jak podał 7 listopada br. „L’Osservatore Romano” – „molestowania,
akty homoseksualne i współpracę z SB”.

W ocenie części działaczy opozycji w okresie PRL-u, w tym historyków IPN, zarzut
dotyczący współpracy ks. Gulbinowicza z SB jest „kłamliwym nonsensem”. „Ze zgromadzonej
i dostępnej w zasobach IPN dokumentacji wynika tylko i wyłącznie, że z księdzem,
biskupem, a następnie arcybiskupem Henrykiem Gulbinowiczem prowadzony był jedynie
tzw. dialog operacyjny, zaś On sam nigdy nie był +osobowym źródłem informacji+” –
napisali w liście otwartym byli opozycjoniści, w tym także prof. Włodzimierz Suleja,
prof. Krzysztof Kawalec, prof. Tadeusz Wolsza. Ich zdaniem sprawa ta wymaga jednoznacznych
dowodów.

Przeciwko stwierdzeniom z listu zaprotestował dyrektor Wojskowego Biura Historycznego
dr hab. Sławomir Cenckiewicz, który określił kard. Gulbinowicza jako „współpracownika
bezpieki” i „wątpliwego obyczajowo”. „Mówię od lat: antykomunizm w Polsce jest fikcją,
a lustracja jeszcze większą!” – podkreślił historyk, wskazując też, że list byłych
opozycjonistów „nie jest pytaniem o prawdę, bo zawiera jasne i fałszywe stanowisko
w sprawie materiałów SB dot. Gulbinowicza”.
