# Byli pracownicy Biedronki po przegraniu procesu muszą zapłacić. Trwa zbiórka w internecie

- Link: https://tko.pl/66697,2020,11,22,byli-pracownicy-biedronki-po-przegraniu-procesu-musza-zaplacic-trwa-zbiorka-w-internecie
- Published: 2020-11-22T17:08:29+01:00
- Author: Redakcja TKO

**Byli pracownicy sklepów sieci Biedronka po przegraniu procesu z Jeronimo Martins
o naruszenie dóbr osobistych muszą zapłacić wysokie koszty sądowe. Żyjący z rent
i emerytur byli pracownicy nie są w stanie zebrać tych pieniędzy. Na jednym z portali
trwa zbiórka na ich rzecz.**

Przedmiotem postępowania sądowego nie były roszczenia ze stosunku pracy, lecz dotyczące
naruszenia dóbr osobistych w postaci godności i prawa do bezpiecznych i higienicznych
warunków pracy w czasie zatrudnienia skarżących (do sierpnia 2004 r.) w sklepach
należących do sieci Biedronek. Byli pracownicy domagali się od Jeronimo Martins 
przeprosin i zadośćuczynienia pieniężnego. Żądane kwoty miały wynosić od 11 do 48
tys zł.

Jak poinformował pełnomocnik powodów mec. Lech Obara, ośmiu byłych pracowników [sklepów Biedronka](https://tko.pl/26577,2019,02,11,kontrole-w-olsztynskich-biedronkach-ogromna-kara-za-naruszenie-przepisow)
domagało się zadośćuczynienia za lata pracy w skrajnie ciężkich warunkach. „To były
lata wyzysku oraz naruszania ich godności poprzez zmuszania do pracy w warunkach
urągających BHP, na przykład braku chociaż jednego wózka elektrycznego, a także 
za utracone zdrowie” – ocenił mec. Obara.

Przypomniał, że takie zadośćuczynienie za każdy miesiąc pracy wywalczyła w sierpniu
2009 r. przed Sądem Najwyższym ich koleżanka, Katarzyna W.

„Sąd uznał wówczas, że praca w Biedronce rażąco naruszyła jej godność pracowniczą.
Wobec jej koleżanek droga była zamknięta. Roszczenie się przedawniło” – wskazał 
mec. Obara.

Wyjaśnił, że gdy było już to możliwe, byli pracownicy Biedronki złożyli pozew. Od
2018 r. Sąd Najwyższy przyjął bowiem, że okres przedawnienia roszczeń pracowniczych,
dochodzonych na drodze cywilnej, a wynikających z przestępstwa wynosi 20 lat.

Byli pracownicy sieci przegrali jednak proces o naruszenie dóbr osobistych w sądach
zarówno I jak i II instancji.

„Sądy uznały wręcz, że nie udowodniono, iż w Biedronkach nie naruszano godności 
pracowniczej. Przegrana wiąże się też z dużymi kosztami sądowymi, jakie byli pracownicy
muszą zapłacić Biedronce za ich prawników” – podkreślił mec. Obara.

W pierwszej instancji koszty te wyniosły 2,7 tys. zł na osobę (łącznie ponad 20 
tys. złotych), a w drugiej – 2265 zł (łącznie ponad 17 tys. zł). Część kosztów w
kwocie około 20 tys. złotych za byłych pracowników Biedronki uiścił [mec. Lech Obara](https://tko.pl/45918,2020,04,10,kancelaria-lecha-obary-radzi-rozwiazanie-umowy-z-przedszkolem-czy-zlobkiem-a-zasilek-opiekunczy),
ich pełnomocnik pro bono. Do zapłaty pozostało jeszcze nieco ponad 17 tys. złotych.

„Przegrani byli pracownicy są osobami schorowanymi, wyniszczonymi, utrzymującymi
się z rent czy emerytur w wysokości 1200 – 1400 złotych, lub pracujący dorywczo”–
podkreślił mec. Obara.

„Wszystko wskazuje więc na to, że u byłych pracowników Biedronek niebawem może pojawić
się komornik, zajmując sprzęty domowe czy renty. Dlatego zwracamy się za pośrednictwem
mediów o nagłośnienie tej sprawy oraz udział w zbiórce na jednym z portali” – dodał.

Pełnomocnik byłych pracowników poinformował, że zwracał się z wnioskiem do Rzecznika
Praw Obywatelskich, by ten wniósł skargę nadzwyczajną w tej sprawie.

Lesław Nawacki, dyrektor zespołu prawa pracy i zabezpieczenia społecznego w Biurze
RPO poinformował, że „Rzecznik, po wszechstronnej analizie akt sądowych, uznał, 
że w sprawie nie da się stwierdzić występowania przesłanek dających podstawę do 
wniesienia skargi nadzwyczajnej”.

Wyjaśnił, że skarga nadzwyczajna, wprowadzona do polskiego systemu prawnego ustawą
z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym, niewątpliwie stanowi jeden z środków
służących realizacji zadań Rzecznika Praw Obywatelskich. Należy jednak wyraźnie 
podkreślić, że – jak sama jej nazwa wskazuje – służy w sytuacjach zupełnie wyjątkowych.
Skarga nadzwyczajna pozwala korygować prawomocne orzeczenia, ale tylko wówczas, 
gdy okaże się to konieczne dla zapewnienia zgodności z zasadą demokratycznego państwa
prawnego urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej.

Dodatkowo przepisy wymagają, aby w danej sprawie wystąpiła co najmniej jedna z trzech
przesłanek szczegółowych: gdy po pierwsze, orzeczenie narusza zasady lub wolności
i prawa człowieka i obywatela określone w Konstytucji RP, po drugie, orzeczenie 
w sposób rażący narusza prawo poprzez błędną wykładnię bądź też niewłaściwe zastosowanie,
po trzecie, zachodzi oczywista sprzeczność istotnych ustaleń sądu z treścią zebranego
w sprawie materiału dowodowego – wskazało biuro prasowe RPO.
