# Policjanci popychali i dotykali protestujące kobiety pod ratuszem? Monika Falej oburzona

- Link: https://tko.pl/66366,2020,11,17,policjanci-popychali-i-dotykali-protestujace-kobiety-pod-ratuszem-monika-falej-oburzona
- Published: 2020-11-17T14:12:30+01:00
- Author: Krzysztof Rutkowski

**Policjanci próbowali odesłać nieletnią do domu z nielegalnego zgromadzenia, jednak
w całą interwencję wtrąciła się posłanka Monika Falej. Doszło do przepychanki. **

Od końca października w całej Polsce organizowane są protesty, związane z decyzją
Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji eugenicznej. [Olsztyn](https://tko.pl/olsztyn),
podobnie jak większość dużych miast w Polsce, również manifestuje. Na poniedziałkowym
Strajku Kobiet pojawiła się posłanka, Monika Falej. O jej udziale w proteście pisaliśmy
tutaj:  [Duże nerwy na proteście pod ratuszem. Potyczka słowna posłanki z policjantem](https://tko.pl/66249,2020,11,16,duze-nerwy-na-protescie-pod-ratuszem-potyczka-slowna-poslanki-z-policjantem).

Parlamentarzystka stanęła w obronie legitymowanych osób podczas zgromadzenia, w 
tym, nastoletniej dziewczyny, przeciwko której zostanie wystosowany wniosek do sądu
za branie udziału w nielegalnym zgromadzeniu. Dziewczyna twierdziła, że czeka na
koleżankę. Pani Falej, która nagrywała cały proceder, postanowiła wstawić się za
16-latką, którą policjanci mieli zabrać do radiowozu, w celu wezwania opiekuna prawnego
dziewczyny. Posłanka stwierdziła, że dziewczyna jest pod jej opieką. Spotkało się
to ze zdecydowaną reakcją funkcjonariuszy, którzy wylegitymowali kobietę i zaprowadzili
do radiowozu z racji na fakt, że przejęła ona opiekę nad nieletnią, uczestniczącą
w nielegalnym zgromadzeniu.

Choć posłanka próbowała przekonać policjantów, że zabiera dziewczynę ze sobą i wraca
do domu, to funkcjonariusze byli nieustępliwi. Poseł Falej nie jest rodzicem, ani
opiekunem prawnym 16-latki, więc nie mogła jej stamtąd prawnie zabrać. Niepełnoletnia
dziewczyna została poinstruowana, by zadzwoniła do rodziców, którzy mieli przyjechać
na miejsce i ją odebrać. Dziewczyna powtarzała policjantom, że nie brała udziału
w nielegalnym zgromadzeniu, jednak Ci twierdzili inaczej:

_„Wielokrotnie były nadawane komunikaty, że jeżeli ktoś nie bierze udziału to ma
się rozejść”_

Po chwili wywiązała się przepychanka między dziewczyną, posłanką i policjantami.
Matka dziewczyny stwierdziła, że nie przyjedzie po nią, jeżeli policjanci nie oddadzą
jej pieniędzy za taksówkę. Funkcjonariusze zaproponowali, że dziewczynę można odwieźć
radiowozem, jednak ta nie chciała jechać sama. Posłanka Falej zadeklarowała się,
że pojedzie z nią, na co nie zgodzili się policjanci. Zabrali oni dziewczynę w stronę
radiowozu, wtedy Monika Falej ruszyła za nimi, chcąc jechać razem z dziewczyną, 
co jednak utrudniali policjanci, którzy powstrzymywali kobietę.

Dziewczyna ostatecznie weszła do samochodu służbowego z policjantami, a posłanka
pozostała na zewnątrz. Kobieta była bardzo zdenerwowana, ignorowała polecenia policjantów
i powoływała się na „poselską interwencję”: _„Miałam prawo tu być i interweniować”_–
mówiła do policjantów posłanka.

Jak widać na nagraniu protestujące osoby zarzucają ciągle policjantom, że ich dotykają
lub popychają.

W komentarzach pod nagraniem wylała się fala hejtu na olsztyńskich policjantów. 
Publikujemy część nieprzychylnych komentarzy spod nagrania pani Moniki Falej:

_„To nie są policjanci, powinni zdjąć mundur, i przeprosić swojej matki, to są ludzie
służący temu małemu wariatowi z Żoliborza. Po prostu brak mi słów wstydzę się za
policjantów z naszego miasta”_ – komentuje pan Marcin.

_„Dobrze, że to bydło się nagrało”_ – napisał jeden z oglądających nagranie na żywo.

_„To chyba już będzie w Olsztynie taki zwyczaj, łapanie nastolatek. Już nawet interweniującą
panią poseł policjanci olewają. Praworządności za grosz i teraz jasno widać dlaczego
pan premier chce zawetować unijny budżet. Makabra”_ – napisał internauta.

Po poniedziałkowych wydarzeniach spod ratusza, policja wydała oświadczenie, które
publikujemy poniżej:

„W poniedziałek wieczorem (16.11.2020) w trakcie nielegalnego zgromadzenia na terenie
Olsztyna policjanci interweniowali wobec kilkunastu jego uczestników. Funkcjonariusze
przy użyciu megafonu wielokrotnie informowali zgromadzonych, że ich działanie jest
niezgodne z obowiązującymi przepisami, stanowi zagrożenie dla zdrowia innych osób
ze względu na stan epidemii i wzywali do rozejścia się. Osoby te zignorowały polecenia
policjantów, co zaskutkowało podjęciem interwencji. W ich trakcie policjanci wylegitymowali
łącznie 18 uczestników nielegalnego zgromadzenia. Nikt nie został zatrzymany. Policjanci
wobec żadnej z osób nie używali środków przymusu bezpośredniego. Wśród uczestników
zgromadzenia znajdowała się również posłanka Sejmu RP Monika Falej.

Interwencje odbywały się w miejscu publicznym i były utrwalane za pomocą telefonów
komórkowych przez różne osoby. Dlatego w celu zapewnienia prawidłowego przebiegu
interwencji i ochrony m.in. danych osobowych osób biorących w nich udział, niektórzy
z uczestników zostali przeprowadzeni do radiowozu, a po zakończeniu legitymowania
zwolnieni. Wśród osób legitymowanych tego wieczoru, znajdowała się m.in. nieletnia,
która również była uczestnikiem nielegalnego zgromadzenia. Po wylegitymowaniu, gdy
okazało się, że jest to osoba nieletnia, została ona – zgodnie z przepisami prawa–
przewieziona do miejsca swojego zamieszkania i przekazana opiekunowi prawnemu. W
tym przypadku była to matka, która – jak ustalili policjanci – nie miała możliwości,
aby osobiście odebrać swoją córkę z centrum Olsztyna. Wobec 15 osób policjanci interwencje
zakończyli sporządzeniem stosownej dokumentacji, która następnie trafi do sądu, 
który podejmie decyzję w sprawie udziału tych osób w nielegalnym zgromadzeniu.

Biorąca udział w zgromadzeniu posłanka Monika Falej, w trakcie podejmowanych interwencji
utrudniała policjantom jej przeprowadzenie sugerując, że jest „na interwencji poselskiej”.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami (art. 20 Ustawy z dnia 9 maja 1996 r. o wykonywaniu
mandatu posła i senatora) poseł lub senator ma prawo podjąć – w wykonywaniu swoich
obowiązków poselskich lub senatorskich – interwencję w organie administracji rządowej
i samorządu terytorialnego, zakładzie lub przedsiębiorstwie państwowym oraz organizacji
społecznej, a także w jednostkach gospodarki niepaństwowej dla załatwienia sprawy,
którą wnosi we własnym imieniu albo w imieniu wyborcy lub wyborców, jak również 
zaznajamiać się z tokiem jej rozpatrywania. Wymienione podmioty natomiast, są obowiązane
najpóźniej w ciągu czternastu dni powiadomić posła lub senatora o stanie rozpatrywania
sprawy i w terminie uzgodnionym z posłem lub senatorem ostatecznie ją załatwić. 
Legitymacja poselska lub senatorska nie daje żadnego upoważnienia parlamentarzyście,
do utrudniania policjantom działań prowadzonych legalnie oraz uzasadnionych interesem
prawnym i społecznym.

Poseł czy senator nie jest również z mocy prawa upoważniony w żaden sposób do sprawowania
opieki nad wybranymi osobami nieletnimi, niebędącymi ich podopiecznymi czy potomstwem.
Dlatego policjanci podejmując interwencję wobec nieletnich znajdujących się w takich
okolicznościach, jak miało to miejsce w przypadku nieletniej z Olsztyna, są prawnie
zobowiązani przekazać je opiekunom prawnym lub zapewnić opiekę instytucjonalną”
