# Olsztyn. Wielu ozdrowieńców chce oddawać osocze, ale potrzebna weryfikacja

- Link: https://tko.pl/65826,2020,11,11,olsztyn-wielu-ozdrowiencow-chce-oddawac-osocze-ale-potrzebna-weryfikacja
- Published: 2020-11-11T15:41:49+01:00
- Author: Redakcja TKO

**Bardzo wielu ozdrowieńców z koronawirusa chce oddawać osocze. Chętnych jest tak
dużo, że Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa nie nadąża z informowaniem,
czy dana osoba może oddać osocze. Szpital uniwersytecki chce utworzyć przychodnię,
aby wstępnie weryfikować dawców.**

W woj. warmińsko-mazurskim we wtorek jest 5428 ozdrowieńców. W Regionalnym Centrum
Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w [Olsztynie](https://tko.pl/olsztyn) urywają się
telefony osób chcących oddać osocze.

„Non stop odbieramy w tej sprawie telefony. Jest ich tak dużo, że chcemy, by ozdrowieńcy
sami wstępnie prowadzili weryfikację, czy nadają się na dawców osocza, czy nie” –
powiedziała dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Olsztynie
Grażyna Kula.

Osoby chcące oddać osocze muszą wypełnić taką ankietę jak honorowi dawcy krwi. Niektóre
choroby przewlekłe czy przebyte eliminują z oddawania osocza.

„Tłumaczenie ozdrowieńcom, dlaczego nie mogą oddać osocza, przekonywanie ich, że
to nie nasza złośliwość zabiera bardzo wiele cennego czasu. Dlatego bardzo prosimy
ozdrowieńców o samodzielną wstępną weryfikację. Wszystkie potrzebne informacje zamieściliśmy
na naszej stronie internetowej” – powiedziała Grażyna Kula. Zaapelowała, by tylko
osoby, które spełniają wymogi bycia dawcą zgłaszały się na oddawanie osocza.

Weryfikować ozdrowieńców pod kątem oddawania osocza chce także Szpital Uniwersytecki
w Olsztynie. W poniedziałek złożył on do miejscowego oddziału NFZ wniosek o utworzenie
przy tej placówce przychodni dla ozdrowieńców z koronawirusa.

„Spodziewam się, że decyzje w tej sprawie zostaną podjęte w miarę szybko, bo sytuacja
wymaga zdecydowanych działań” – powiedział we wtorek dyrektor szpitala uniwersyteckiego
w Olsztynie Radosław Borusiuk.

W rozmowie Borysiuk wyjaśnił, że celem przychodni byłoby weryfikowanie ozdrowieńców
pod kątem tego, czy mogą oddać osocze dla osób, które bardzo ciężko przechodzą zakażenie
koronawirusem.

„Do niedawna w regionie było relatywnie mało zakażeń i mało ozdrowieńców, więc tworzenie
takiej przychodni nie miało sensu. Obecnie liczba zakażonych ciągle wzrasta, coraz
więcej wykonywanych testów jest pozytywnych, w związku z czym z jednej strony rośnie
liczba ludzi potrzebujących osocza, z drugiej baza ozdrowieńców powiększa się. Na
dziś jest to 5428 osób” – powiedział Borysiuk.

Zadaniem przychodni byłoby przede wszystkim weryfikowanie, czy dana osoba spełnia
wymogi bycia ozdrowieńcem i czy dany ozdrowieniec może oddać osocze.

„Następnie będziemy chcieli oznaczać miano przeciwciał i jeśli będzie ono na odpowiednim
poziomie, to dana osoba w stacji krwiodawstwa będzie mogła oddać osocze” – powiedział
Borysiuk.

Szpital uniwersytecki w Olsztynie nie chce tworzyć oddzielnej przychodni dla ozdrowieńców
w sensie tworzenia gabinetów, rejestracji itp.

„Uznaliśmy, że już istniejące przychodnie mogłyby w ramach swojej pracy po 2-3 ozdrowieńców
każdego dnia dodatkowo przyjąć, nawet w systemie telefonicznym” – powiedział Borysiuk.

W szpitalu uniwersyteckim w Olsztynie jest oddział leczący zakażonych koronawirusem.
Borysiuk przyznał w rozmowie, że w poniedziałek do pracy zgłosił się były wiceminister
nauki prof. Wojciech Maksymowicz, który, składając rezygnację ze stanowiska, zapowiadał,
że podejmie pracę w tej placówce.

„Profesor Maksymowicz zapoznał się z oddziałem i będzie pracował w naszych szeregach.
Każde ręce do pracy są teraz potrzebne” – dodał Borysiuk.
