# Jego brat bliźniak zginął potrącony przez Forda Mustanga. Bartuś wciąż walczy o zdrowie

- Link: https://tko.pl/61503,2020,09,30,jego-brat-blizniak-zginal-potracony-przez-forda-mustanga-bartus-wciaz-walczy-o-zdrowie
- Published: 2020-09-30T18:11:24+02:00
- Author: Redakcja TKO

**Sąd Okręgowy w Olsztynie w dniu 12 maja 2020 r. uwzględnił zażalenie prokuratora
oraz pełnomocnika oskarżycielek posiłkowych i zastosował tymczasowe aresztowanie
na okres 3 miesięcy wobec Adama D. podejrzanego o spowodowanie tragicznego w skutkach
wypadku drogowego w Szczytnie.**

![Kierowca mustanga potrącił wózek z dziećmi. W jakim stanie są malutkie bliźniaki?](
https://tko.pl/wp-content/uploads/2020/04/szczytno-ford-mustang-potracil-wozek-blizniaki-
wypadek.jpg "szczytno ford mustang potracil wozek blizniaki wypadek")

Autor zdjęć: Krzysiek / Facebook

![Kierowca mustanga potrącił wózek z dziećmi. W jakim stanie są malutkie bliźniaki?](
https://tko.pl/wp-content/uploads/2020/04/IMG-20200425-WA0002.jpg "mustang szczytno")

W Szczytnie rozpędzony ford mustang, który chwilę wcześniej wyprzedzał inne auto,
wjechał w wózek z bliźniętami. Wózek z 1,5-rocznymi dziećmi prowadziła babcia, opiekunka
chciała przejść przez jednię, stała na chodniku. Auto następnie wjechało w metalowy
płot, staranowało go i zatrzymało się na budynku. Bracia trafili do szpitala w bardzo
poważnym stanie, niestety jeden z nich nie przeżył.

Teraz rodzina, która doświadczyła tej potworności prosi internautów o pomoc w leczeniu
ocalonego bliźniaka.

![Jego brat bliźniak zginął potrącony przez Forda Mustanga. Bartuś wciąż walczy 
o zdrowie](https://tko.pl/wp-content/uploads/2020/09/content-f642093c-1113-47dc-
a349-872ccfa70415.jpg "Jego brat bliźniak zginął potrącony przez Forda Mustanga.
Bartuś wciąż walczy o zdrowie")

Zorganizowano zbiórkę na stronie: **[www.siepomaga.pl/bartus ](https://www.siepomaga.pl/bartus)**
gdzie czytamy w opisie:

Krótki moment. Jedna sekunda. Rozpędzony samochód, który za nic ma ograniczenia 
prędkości. Dziecięcy wózek z rozpędzonym pojazdem nie ma żadnych szans. Tragedia
to za małe słowo. Żadne z nich nie jest w stanie opisać tego wydarzenia.

Mieliśmy wszystko. Szczęście, rodzinę, zdrowie, codzienność. Teraz tamte chwile 
wydają się być nierealne. Jak sielanka, do której już nigdy nie wrócimy. Ten etap
oddzielony grubą kreską. Pozostała rzeczywistość, w której musimy funkcjonować, 
mimo że serca pękły nam na pół.

O tej tragedii słyszała cała Polska – w wózek bliźniaków wjechało auto. Ktoś nie
zachował ostrożności, ktoś zignorował zasady bezpieczeństwa. Ktoś zrujnował nam 
życie. Nie wiem, czy kiedyś poniesie konsekwencje. Ja i moja rodzina ponosimy je
każdego dnia.

Kuba i Bartuś – bliźniaki. Podobni, a jednak różni. Jeden uważniejszy, drugi szalony
pełen energii. Obaj niesamowicie radośni, ciekawi świata. Przed nimi było całe życie.
Było. Kubuś już nigdy nie pośle nam swojego spokojnego uśmiechu, nie zdmuchnie świeczek
na kolejnym urodzinowym torcie. Nie wdrapie się na kolana, by powiedzieć “mamo”.
Bartuś miał więcej szczęścia, choć w tej sytuacji szczęściem trudno to nazwać. Tuż
po uderzeniu wypadł z wózka i to okazało się dla niego ratunkiem.

![Jego brat bliźniak zginął potrącony przez Forda Mustanga. Bartuś wciąż walczy 
o zdrowie](https://tko.pl/wp-content/uploads/2020/09/content-fc5fd2db-ed83-4386-
ac87-01fd41ec7afb.jpg "Jego brat bliźniak zginął potrącony przez Forda Mustanga.
Bartuś wciąż walczy o zdrowie")

To o niego toczymy walkę każdego dnia. Nie dopuszczamy do siebie myśli, że przez
to wydarzenie jeszcze jedno małe serduszko mogłoby się zatrzymać.
 Bartuś dokonał
niemożliwego, lekarze mówili, że nie ma szans, by przeżyć. Miał już nigdy się nie
ruszać. Nie nawiązywać reakcji, nie reagować. Mój mały wojownik zaskoczył wszystkich.
Czasem zastanawiam się, czy to Kubuś gdzieś z góry dodaje mu sił, byśmy nie wpadli
w otchłań rozpaczy…

![Pożegnali półtorarocznego Kubusia, jednego z bliźniaków potrąconego przez Mustanga](
https://tko.pl/wp-content/uploads/2020/05/pogrzeb-szczytno-kubus-blizniak-mustang.
jpg "pogrzeb szczytno kubus blizniak mustang")

Bartuś przeszedł długą drogę. Za nim 8 ciężkich operacji. Ponad 2 miesiące spędzone
na OIOM-ie z daleka od bliskich, rodziny, od tych, którzy kochają i troszczą się
najbardziej. Kiedy mogłam do niego dołączyć, by móc go wspierać w szpitalnej walce
to była jednocześnie ogromna ulga, ale też potężny cios. Kiedy zobaczyłam moje dziecko.
Tego widoku nigdy nie zapomnę. Nagle, z całą siłą dotarło do mnie, że to nie koszmar,
a przerażająca rzeczywistość.

Lekarze nie chcą i nie mogą przygotowywać prognoz. Bartuś jest jeszcze malutki, 
a reakcje jego organizmu są trudne do przewidzenia. Wiemy jednak, że po takich obrażeniach
przed nami ogrom pracy, który będziemy musieli wykonać, by zawalczyć o jego przyszłość.
By dać mu szansę na rozwój, na samodzielność.
 Obecny stan Bartka wymaga intensywnej
rehabilitacji, wieloletniego leczenia specjalistycznego w kilkunastu poradniach.
Uszkodzona jest lewa półkula mózgu, Bartosz ma niedowład prawej strony ciała, wciąż
nie możemy się pozbyć rurki tracheotomijnej przez bezdechy afektywne. Poważnie uszkodzony
jest wzrok. Lekarze być może będą mogli nam pomóc, ale lista zabiegów i operacji
wciąż jest długa. Rozważamy leczenie i rehabilitację w różnych ośrodkach – nie tylko
w Polsce, ale także za granicą, gdzie pomoc niesiona jest również dzieciom w jego
wieku. Jestem zdeterminowana. Muszę działać! Musimy ruszyć do walki o jego zdrowie
i przyszłość!

![Jego brat bliźniak zginął potrącony przez Forda Mustanga. Bartuś wciąż walczy 
o zdrowie](https://tko.pl/wp-content/uploads/2020/09/big-aaa36b33-8422-4829-8c29-
e58ea305d8d0.jpg "Jego brat bliźniak zginął potrącony przez Forda Mustanga. Bartuś
wciąż walczy o zdrowie")

Dla Bartusia ostatnie miesiące to potworna trauma. Na widok stetoskopu i kitla lekarskiego
reaguje przerażeniem, boi się ludzi w maseczkach. Wypadek go zniszczył, a przed 
nami postawił wyzwanie, któremu musimy sprostać bez względu na wszystko. Niestety,
każda konsultacja, każda godzina żmudnej i trudnej rehabilitacji, zakup sprzętu 
to ogromne koszty. Potrzeby rosną, a my już wiemy, że ta walka będzie kosztować 
setki tysięcy złotych. Sami nie zdobędziemy tej kwoty, a to dopiero początek. Proszę,
pomóż nam zapewnić Bartusiowi start, który wyrwie go z otchłani skutków tego tragicznego
wydarzenia.

Jedno z dwóch żyć udało się uratować. Dopóki trwa, wiemy, że warto prowadzić nierówną
walkę o lepszy los. Nie będzie łatwo, ale zawsze warto. Cena jest wysoka, ale jeśli
pomożesz, odbijemy się od dna. Muszę w to wierzyć. Ta wiara trzyma przy życiu również
mnie.
