# Dwie skargi na zachowania mobbingowe dyrektora z Urzędu Marszałkowskiego

- Link: https://tko.pl/58769,2020,09,04,dwie-skargi-na-zachowania-mobbingowe-dyrektora-z-urzedu-marszalkowskiego
- Published: 2020-09-04T10:28:36+02:00
- Author: Redakcja TKO

**Na zachowania mobbingowe dyrektora jednego z departamentów w Urzędzie Marszałkowskim
złożono dwie skargi – poinformował urząd i dodał, że postępowanie dotyczące skargi
na „próbę rozchylenia dekoltu” urzędniczki będzie trwało prawdopodobnie do końca
października.**

Chodzi o zachowania dyrektora, wieloletniego działacza PSL, który od lat pełni kierownicze
funkcje w departamentach Urzędu Marszałkowskiego w Olsztynie. Po ujawnieniu, że 
dyrektor „próbował rozchylić dekolt” podwładnej, kierownictwo PSL zawiesiło go w
prawach członka partii.

„Złożono oficjalne dwie skargi dotyczące zachowań mobbingowych, w sprawach których
trwa postępowanie wyjaśniające prowadzone zgodnie z procedurą” – poinformowało biuro
prasowe Urzędu Marszałkowskiego w [Olsztynie](https://tko.pl/olsztyn).

Chodzi o „Procedurę przeciwdziałania dyskryminowaniu oraz mobbingowi w Urzędzie 
Marszałkowskim Województwa Warmińsko-Mazurskiego”. Zgodnie z nią marszałek po uzyskaniu
informacji od pracownika o stosowaniu wobec niego mobbingu powinien „niezwłocznie,
w miarę możliwości w ciągu 7 dni roboczych” od uzyskania skargi powołać wewnętrzną
komisję, która ma sprawę zbadać. Wedle zapisów tego samego dokumentu komisja powinna
przedstawić opinię na temat zdarzeń wskazanych przez osobę podającą się za mobbingowaną„
niezwłocznie, w miarę możliwości, nie później niż w ciągu 21 dni roboczych od powołania
zespołu”.

Jedna ze skarg mobbingowych dotyczy tego, że 10 lipca dyrektor jednego z departamentów
usiłował rozchylić dekolt podwładnej. Urzędniczka jeszcze tego samego dnia poinformowała
o tym przełożoną, a przełożona – kierownictwo urzędu. Urząd marszałkowski komisję
do zbadania zdarzeń z 10 lipca powołał 27 lipca, sam zespół zaczął pracować 31 lipca.

Urząd nie poinformował, czego dotyczy druga skarga i kiedy została powołana komisja
do jej wyjaśniania.

Na pytania dotyczące terminu zakończenia prac komisji, która bada zachowania dyrektora
z 10 lipca, poinformowano, że „koniec prac zespołu przewidywany jest przed upływem
października. Zespół przeprowadził część postępowania dowodowego, niemniej jednak
zespół przewiduje konieczność odbycia kolejnych posiedzeń w celu przyjęcia wyjaśnień
od osób, których spostrzeżenia mogą przyczynić się do pełnego wyjaśnienia badanego
przypadku”.

Urząd dodał, że według informacji z akt osobowych dyrektora, na którego zachowanie
wpłynęły skargi, nie był on upominany ani karany „za decyzje podejmowane przez niego
jako osobę kierującą departamentami w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Warmińsko-
Mazurskiego w Olsztynie”.

Biuro prasowe Urzędu Marszałkowskiego przyznało, że dotąd nie poinformowało o zachowaniach
dyrektora organów ścigania, ponieważ „zgodnie z obowiązującymi przepisami kodeksu
karnego, kto przed organem powołanym do ścigania lub orzekania w sprawach o przestępstwo,
wykroczenie lub przewinienie dyscyplinarne, fałszywie oskarża inną osobę o popełnienie
tych czynów zabronionych lub przewinienia dyscyplinarnego podlega odpowiedzialności
karnej”.

„Choćby z uwagi na powyższe uregulowanie za prawidłowe działanie należy uznać zawiadomienie
organów ścigania o możliwości popełnienia przestępstwa lub wykroczenia dopiero wówczas,
gdy działania podjęte w danej instytucji (w tym odpowiednie postępowanie wyjaśniające)
wskazują na uzasadnione podejrzenie jego popełnienia, a jego ściganie następuje 
z urzędu” – napisano w informacji.

Dyrektor, którego dotyczą skargi w weekend w lokalnym portalu „Debata” podając swoje
personalia zapewniał, że jest ofiarą spisku politycznego. Zapowiedział, że w razie
postawienia mu zarzutów opowie „o tym jak się w PSL-u działa i w urzędzie marszałkowskim”.
Pisaliśmy o tym niedawno: [Molestowanie w urzędzie? Oskarżony straszy, że wyciągnie brudy, a Beata Bublewicz wylądowała w szpitalu](https://tko.pl/58632,2020,09,02,molestowanie-w-urzedzie-oskarzony-straszy-ze-wyciagnie-brudy-a-beata-bublewicz-wyladowala-w-szpitalu)

„Zrobiono mi wielką krzywdę zawieszając w prawach członka PSL. W ruchu ludowym jestem
od 1985 roku, znam mechanizmy rządzące tą partią, doboru ludzi itd. Jak mnie wyrzucono
z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, wiadomo przyszła nowa władza,
przez półtora roku jako jedyny z działaczy wysokiego szczebla byłem bez pracy. W
Urzędzie Marszałkowskim jestem od 2007 roku i nie znalazłem się w nim dzięki PSL-
owi” – mówił w lokalnym portalu.
