# Niższe kary m.in. za pobicie amerykańskiego żołnierza w Giżycku

- Link: https://tko.pl/58145,2020,08,29,nizsze-kary-m-in-za-pobicie-amerykanskiego-zolnierza-w-gizycku
- Published: 2020-08-29T12:06:33+02:00
- Author: Redakcja TKO

**3 lata więzienia oraz rok w zawieszeniu na 2 lata – taki prawomocny wyrok zapadł
w piątek przed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku wobec dwóch młodych mężczyzn, oskarżonych
m.in. o pobicie żołnierza armii amerykańskiej, stacjonującego w Polsce. Wydarzenia
miały miejsce na początku grudnia 2017 roku w Giżycku.**

Do ataku, w którym poszkodowany został amerykański żołnierz oraz jego tłumacz, doszło
przed jednym z giżyckich klubów w nocy z 2 na 3 grudnia 2017 roku; obie strony były
pod wpływem alkoholu. Z dwóch osób pobitych dużo poważniejsze obrażenia miał Amerykanin,
który doznał urazu czaszki, leczono go w bazie wojskowej w Niemczech. W przypadku
głównego oskarżonego zarzuty obejmowały też zniszczenie dokumentów, które zabrał
amerykańskiemu żołnierzowi i udział w innym pobiciu, które miało miejsce na [giżyckim](https://tko.pl/gizycko)
pasażu portowym trzy miesiące wcześniej.

Oskarżeni to młodzi mężczyźni, koledzy, którzy dotychczas nie byli karani. W październiku
ub. roku Sąd Okręgowy w [Olsztynie](https://tko.pl/olsztyn) skazał pierwszego z 
oskarżonych na cztery lata więzienia i obowiązek zapłaty pobitemu żołnierzowi USA
25 tys. zł nawiązki, drugiego – na rok więzienia w zawieszeniu na 5 lat i grzywnę.

Apelację złożyły obie strony. Prokuratura chciała uznania przez sąd, że napaść miała
charakter chuligański i w związku z tym wnioskowała o podwyższenie kar. Obrona –
w przypadku pierwszego z oskarżonych – chciała 2 lat więzienia, wobec drugiego –
skrócenia okresu próby z 5 do 2 lat.

Sąd Apelacyjny w Białymstoku częściowo uwzględnił apelacje obrońców i zmienił wyrok,
w sumie łagodząc kary wobec obu skazanych; za niezasadną uznał apelację oskarżyciela
publicznego, m.in. argumentację dotyczącą tego, żeby czyn potraktować jako występek
o charakterze chuligańskim.

Wyjaśniając powody zmiany wyroku zwłaszcza wobec głównego oskarżonego, sędzia Alina
Kamińska zwracała uwagę, że prokuratura i sąd pierwszej instancji dokonały wadliwej
wykładni przepisów (chodziło o zarzut zniszczenia dokumentów); ponieważ prokuratura
nie złożyła w tym zakresie apelacji, sąd odwoławczy musiał oskarżonego od tego zarzutu
uniewinnić. Chodziło o wątek kart kredytowych, które w polskim prawie nie są dokumentami,
a traktowane są jako cudze mienie, co zmienia kwalifikację prawną w przypadku przywłaszczenia.

Sąd przyznał, że obie strony były pod znacznym wpływem alkoholu i nikt nie potrafił
dokładnie odtworzyć przebiegu zdarzeń; odwoływał się do nagrań z monitoringu. „Porażający
jest poziom agresji, którą prezentowali sprawcy w trakcie tego zdarzenia” – oceniła
sędzia Kamińska.

W przypadku pierwszego ze skazanych sąd wziął jednak pod uwagę jego obecną skruchę
i chęć zadośćuczynienia pokrzywdzonym i – przy karze łącznej – zastosował zasadę
całkowitej absorbcji (czyli orzekł karę łączną w wysokości najwyższej kary jednostkowej).
Przy karze 3 lat więzienia i po spędzeniu blisko 2 lat w areszcie, może on już ubiegać
się o warunkowe przedterminowe zwolnienie.

W przypadku skrócenia okresu próby u drugiego, sąd wziął pod uwagę – oprócz wieku
tego sprawcy, jego drugorzędną rolę i zapewnienia, że chce zmienić swoje życie (
skończył studia licencjackie, myśli o karierze w służbach mundurowych).

Sędzia podkreślała jednak przy tym, że sprawa ma szerszy kontekst społeczny, a zachowanie–
obecnie już skazanych – wyrządziło szkodę nie tylko napadniętym, ale też „niepowetowaną
szkodę całemu naszemu społeczeństwu”. Przypomniała międzynarodowe zainteresowanie
medialne wynikające z faktu, iż jedną z pobitych osób był amerykański żołnierz.

Jak mówiła sędzia Kamińska, swoim zachowaniem oskarżeni, a zwłaszcza pierwszy z 
nich, wystawili negatywne świadectwo wszystkim Polakom. Podkreślała, że „poszedł
w świat” negatywny przekaz utrwalający obraz Polaka jako „ksenofoba, alkoholika,
nie szanującego osób, które posługują się innym językiem, czy inaczej od nas wyglądają”.

Jak mówiła, „wszystkie cechy pozytywne nie utrwalają się w świadomości innych społeczeństw,
a niestety zapada w pamięć to, co jest najgorsze”.
