# Młodzi Polacy i Niemcy pracują na ewangelickim cmentarzu w Sztynorcie

- Link: https://tko.pl/58091,2020,08,28,mlodzi-polacy-i-niemcy-pracuja-na-ewangelickim-cmentarzu-w-sztynorcie
- Published: 2020-08-28T12:23:41+02:00
- Author: Redakcja TKO

**Grupa 16 studentów z Niemiec i Polski rozpoczęła prace porządkowe na zapomnianym
cmentarzu ewangelickim w Sztynorcie na Mazurach. Pochówki na tym cmentarzu odbywały
się do końca II wojny światowej, przez lata cmentarz popadł w kompletne zapomnienie.**

Sztynort, mała mazurska wioska, słynie z największego portu na Mazurach i wyjątkowego
pałacu rodziny von Lehndorff. W czasie II wojny światowej w pałacu tym urzędował
Ribbentrop, a jego gospodarz, hrabia Lehndorff, był w grupie spiskowców, którzy 
w Wilczym Szańcu przeprowadzili nieudany zamach na Hitlera.

„Nie każdy wie, że tuż za pałacem, w pałacowym parku przy rodzinnym mauzoleum Lehndorffów
leży cmentarz ewangelicki, na którym chowano mieszkańców wsi” – powiedziała prezes
Fundacji Borussia Kornelia Kurowska.

Borussia od wielu lat odnajdowała zapomniane cmentarze, porządkowała je i dokumentowała.
Pierwsze projekty, realizowane na początku lat 90. XX wieku dotyczyły cmentarzy 
z I wojny światowej. Potem, przez wiele lat, skupiano się na cmentarzach ukrytych
w Puszczy Piskiej (w ramach projektu „Zapomniane cmentarze Puszczy Piskiej” uporządkowano
i skatalogowano kilkadziesiąt cmentarzy). W tym roku projekt +wyszedł+ poza puszczę–
do Sztynortu. Dlatego określono go mianem „Zaginione cmentarze”. W tym roku w Sztynorcie
pracują studenci historii z Uniwersytetu Heinricha Heinego w Düsseldorfie oraz architektury
krajobrazu Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w [Olsztynie](https://tko.pl/olsztyn).

Przed przyjazdem do Sztynortu uczestnicy projektu wertowali archiwa w poszukiwaniu
informacji o cmentarzu, na którym mieli pracować. „Mauzoleum rodziny Lehndorffów,
przy którym jest cmentarz powstało prawdopodobnie około 1830 roku. Prawdopodobnie
cmentarz już wówczas był. Ostatnie pochówki mogły być tu dokonywane nawet w czasie
II wojny światowej” – powiedziała dr Marta Akincza z Borussii, która na miejscu 
pracuje ze studentami i jest koordynatorką projektu.

„Cmentarz jest strasznie zaniedbany, zarośnięty, zniszczony. Ale już udało się nam
zlokalizować 85 miejsc pochówku” – dodała dr Akincza. Powiedziała, że być może w
trakcie prac porządkowych znalezione zostaną kolejne groby.

Mimo, że studenci dopiero rozpoczynają prace w Sztynorcie (będą tam do 5 września)
już stwierdzili, że „w porównaniu z cmentarzami z Puszczy Piskiej widać, że w Sztynorcie
żyło się bardziej bogato”.

„Na cmentarzach w Puszczy znajdowaliśmy na całym cmentarzu jeden, czasem dwa kute
żeliwne krzyże. Tu już w pierwszym dniu pracy mamy dwa takie krzyże. Na jednym z
nich na odwrocie po niemiecku napisano +do widzenia+. Bogatsze, niż w puszczy, są
inskrypcje, pomniki wykonywano z droższych, lepszych materiałów” – powiedziała dr
Akincza.

Marta Akincza jest architektką krajobrazu. Wyjaśniła, że już teraz można pokusić
się o stwierdzenie, że cmentarz w Sztynorcie ulokowano zgodnie z ówczesną filozofią,
która wskazywała taką lokalizację pochówków, by zmarli „widzieli” wioskę i okolicę,
w której żyli, zaś ich żyjący bliscy by zerkając w stronę cmentarza pamiętali, że
i oni tam zmierzają. „Cmentarz był widoczny ze wsi, a z cmentarza widać wieś i jezioro”–
powiedziała Akincza.

Po uporządkowaniu cmentarza uczestnicy projektu sporządzą jego dokumentację, uporządkują
też informacje o pochowanych tu osobach.
