# Urzędniczka marszałka o dyrektorze: „próbował rozchylić mój dekolt”

- Link: https://tko.pl/57661,2020,08,25,urzedniczka-marszalka-o-dyrektorze-probowal-rozchylic-moj-dekolt
- Published: 2020-08-25T08:53:23+02:00
- Author: Redakcja TKO

**Pracownica Urzędu Marszałkowskiego w Olsztynie złożyła skargę na zachowanie dyrektora
departamentu, działacza PSL, obwiniając go o „usiłowanie rozchylenia dekoltu”. Urząd
powołał komisję, która sprawę wyjaśnia, a dyrektorowi tymczasowo powierzono pracę
w innym departamencie.**

Dyrektor, na którego poskarżyła się pracownica urzędu, jest członkiem PSL, od wielu
lat zajmuje prominentne stanowiska – był w kierownictwie jednej z rolniczych agencji,
w 2001 i 2007 roku startował z list PSL do Sejmu, od wielu lat zajmuje stanowiska
dyrektora, bądź zastępcy dyrektora w departamentach Urzędu Marszałkowskiego w Olsztynie(
marszałek jest z PSL).

Sytuacja, na którą urzędniczka oficjalnie poskarżyła się swoim przełożonym, wydarzyła
się 10 lipca w gabinecie dyrektora. Kobieta poinformowała swoją bezpośrednią przełożoną,
że w czasie służbowej rozmowy dyrektor „w sposób niedopuszczalny próbował naruszyć
moją strefę prywatności tzn. usiłował rozchylić mój dekolt”. Przełożona urzędniczki
w randze zastępcy dyrektora departamentu jeszcze tego samego dnia drogą mejlową 
wysłała tę informację kierownictwu urzędu.

Zgodnie z „Procedurą przeciwdziałania dyskryminowaniu oraz mobbingowi w Urzędzie
Marszałkowskim Województwa Warmińsko-Mazurskiego” marszałek po uzyskaniu informacji
od pracownika o stosowaniu wobec niego mobbingu powinien „niezwłocznie, w miarę 
możliwości w ciągu 7 dni roboczych” od uzyskania skargi powołać wewnętrzną komisję,
która ma sprawę zbadać. Wedle zapisów tego samego dokumentu komisja powinna przedstawić
opinię na temat zdarzeń wskazanych przez osobę podającą się za mobbingowaną „niezwłocznie,
w miarę możliwości, nie później niż w ciągu 21 dni roboczych od powołania zespołu”.

Tymczasem Urząd Marszałkowski komisję do zbadania zdarzeń z 10 lipca powołał 27 
lipca. Biuro prasowe urzędu po blisko dwóch tygodniach od zadania pytań w tej sprawie
przyznało w poniedziałek, że sam zespół zaczął pracować 31 lipca. „Precyzyjne określenie
daty zakończenia rozpoczętych w dniu 31 lipca 2020 r. prac ww. zespołu aktualnie
nie jest możliwe” – poinformowano. Na pytanie o powody powołania komisji z opóźnieniem
nie otrzymano odpowiedzi.

„Jak wynika z dotychczasowych doświadczeń Urzędu, poważne zarzuty stawiane współpracownikom
nie zawsze znajdują potwierdzenie w przeprowadzonym postępowaniu wyjaśniającym, 
a nawet sądowym” – odpowiedziało biuro prasowe marszałka pytane o sytuację z 10 
lipca.

Pracownica, która 10 lipca złożyła skargę na zachowanie dyrektora, w najbliższych
dwóch dniach po zdarzeniu skorzystała z urlopu w ramach opieki nad dzieckiem. Gdy
kolejnego dnia zjawiła się w pracy, dyrektor zorganizował zebranie całego departamentu,
na którym publicznie upominał ową urzędniczkę. Kilku uczestników spotkania nagrało
jego przebieg. Na nagraniu wyraźnie słychać, jak dyrektor nie daje urzędniczce dojść
do głosu mówiąc m.in. „ja prowadzę spotkanie i ja udzielam głosu”. Z informacji 
wynika, że kilkakrotnie po ujawnieniu sprawy dyrektor usiłował porozmawiać z urzędniczką
sam na sam.

„O powadze, z jaką traktowane są w Urzędzie sytuacje problemowe pomiędzy współpracownikami,
świadczy choćby okoliczność, że dla zabezpieczenia możliwości rzetelnego wyjaśnienia
badanej (…) sprawy podjęte zostały w Urzędzie czynności eliminujące najmniejszą 
nawet możliwość wpływu na pracowników, których ewentualne wyjaśnienia w badanej 
sprawie mogłyby okazać się niezbędne. Polegały one m.in. na tymczasowym powierzeniu
w dniu 3 sierpnia 2020 r. dyrektorowi (…) obowiązków w innym departamencie” – napisał
Urząd Marszałkowski pytany, dlaczego dyrektor został przeniesiony do innego departamentu
na stanowisko zastępcy dyrektora dopiero 3 sierpnia.

Urząd Marszałkowski nie poinformował o zachowaniu dyrektora organów ścigania. „Nie
jest uzasadnionym zawiadamianie przez Urząd jakichkolwiek organów o problemowych
sytuacjach zgłoszonych przez pracowników Urzędu przed zakończeniem prac zespołu.
Jak wskazano bowiem wcześniej, nawet poważne zarzuty wymagają ich pełnego zweryfikowania
przed odpowiedzialnym zainicjowaniem właściwych postępowań” – poinformowano.

Dyrektor, na którego poskarżyła się urzędniczka, kilka razy w przeszłości zmieniał
departamenty, którymi kierował. Z informacji wynika, że na jego zachowanie (wypowiedzi
i zachowania) wcześniej skarżyły się podległe mu pracownice, jednak żadna z obawy
o konsekwencje nie złożyła dotąd oficjalnego zawiadomienia. Wedle przekazanych przez
kobiety informacji, dyrektorowi na sucho uchodziło bowiem m.in. niegodne zachowanie
podczas wyjazdów służbowych czy dosadne wypowiedzi w mediach społecznościowych.

Pytany o zmiany stanowisk przez dyrektora z PSL Urząd Marszałkowski poinformował,
że „zmiana zajmowanego stanowiska w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Warmińsko-
Mazurskiego w [Olsztynie](https://tko.pl/olsztyn) nie jest wyjątkowym przypadkiem”.
Na pytania o ekscesy dyrektora nie odpowiedziano.

Szefem PSL w warmińsko-mazurskim jest marszałek Gustaw Marek Brzezin. Prośba o spotkanie
z marszałkiem w tej sprawie pozostała bez odpowiedzi. Sekretarz partii w regionie
Zbigniew Ciechomski powiedział, że partia formalnie nie wie o sprawie dyrektora.„
Wie o co chodzi nieformalnie, oficjalnie nie” – powiedział Ciechomski.
