# Nielegalni poszukiwacze bursztynu niszczą las na Mierzei

- Link: https://tko.pl/56565,2020,08,12,nielegalni-poszukiwacze-bursztynu-niszcza-las-na-mierzei
- Published: 2020-08-12T16:01:44+02:00
- Author: Redakcja TKO

**Nielegalni poszukiwacze bursztynu niszczą las na Mierzei Wiślanej. Straż leśna
z nadleśnictwa Elbląg wraz z policją odkryła miejsce, skąd poszukiwacze nielegalnie
pozyskują bursztyn, dewastując przy tym obszar leśny i stwarzając zagrożenie dla
turystów i zwierząt.**

Jak poinformował w środę rzecznik nadleśnictwa Elbląg Jan Piotrowski, w minionym
tygodniu, w godzinach nocnych, funkcjonariusze straży leśnej Nadleśnictwa Elbląg,
we współpracy z policjantami z posterunku w Sztutowie, podczas patrolu natrafili
na nowe miejsce, w którym pozyskiwany był nielegalnie bursztyn.

Wskazał, że funkcjonariusze straży leśnej są wyposażeni w profesjonalny sprzęt wizyjny
i znają doskonale teren. „Dzięki temu namierzyli nowe otwory wykonane metodą hydrauliczną.
W wyniku przeprowadzonej akcji skonfiskowany został sprzęt służący nielegalnemu 
pozyskaniu bursztynu. Zabezpieczono motopompę z akumulatorem, węże strażackie, rury
PCV, wąż ssący, koryto, worki jutowe i inne drobne narzędzia” – wyjaśnił Jan Piotrowski.

Jak oceniają leśnicy, nielegalni poszukiwacze bursztynu zdewastowali ok. 100 m2 
lasu.

Rzecznik nadleśnictwa [Elbląg](https://tko.pl/elblag) przypomniał, że problem nielegalnego
pozyskiwania bursztynu na tym terenie istnieje od momentu wstrzymania działalności
gospodarczej w 1987 r., przez firmę „POLSREBRO”, pozyskującą bursztyn legalnie. 
Na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku proceder ten stał się plagą.

Najmniejsze bryłki bursztynu, zwane drobnicą, wydobywane są wprost z morza. Takim
pozyskaniem trudnią się mieszkańcy nadmorskich miejscowości, zaopatrzeni w wodery
oraz siatki podobne do tych stosowanych na motyle. Mieszkańcy w poszukiwaniu cennych
okazów przeszukują także plaże w miejscach, gdzie morze wyrzuca resztki organiczne
wraz z bursztynami.

Innym sposobem, wykorzystywanym przy wydobyciu na skalę przemysłową, jest kopanie
bursztynu w kopalniach odkrywkowych. Istnieje też metoda pośrednia, tak zwana hydrauliczna,
którą upodobali sobie nielegalni wydobywcy tego kruszcu. Jan Piotrowski wskazał,
że metoda hydrauliczna polega na drążeniu gruntu wodą po ciśnieniem.

Teraz poszukiwacze stosują inną technikę i do powszechnego użytku weszła tzw. metoda
filtru igłowego, której rozwój spowodował spopularyzowanie nielegalnego wydobycia
bursztynu na Mierzei Wiślanej.

„Pora roku w zasadzie nie ma wpływu na działalność osób nielegalnie pozyskujących
bursztyn. Ewentualnie bardzo silne mrozy (-20 – -30 stopni C) mogłyby powstrzymać
takie osoby, co zdarza się dość rzadko” – dodał.

Wydobycie odbywa się na całej powierzchni lasu na Mierzei Wiślanej, zaczynając od
Ujścia Wisły, a kończąc za Krynicą Morską.

Aby walczyć z nielegalnym procederem, straż leśna Nadleśnictwa Elbląg współpracuje
z policją, pracownikami Parku Krajobrazowego Mierzeja Wiślana, strażą graniczną 
i posterunkami straży leśnej z sąsiednich nadleśnictw.

„Niestety wraz z rozwojem nowych technologii wydobywcy uzbrajają się w sprzęt elektroniczny
i wizyjny. Posługują się noktowizorami, kamerami termowizyjnymi, fotopułapkami i
sprzętem nasłuchującym radiotelefony, obserwują drogi dojazdowe na Mierzeję Wiślaną,
co mocno utrudnia straży leśnej pracę”- dodał.

Zniszczenia w środowisku leśnym powodowane przez nielegalne wydobycie są bardzo 
duże.

Największemu uszkodzeniu ulega gleba. W trakcie poszukiwania wydobywany jest grunt
ze sporych głębokości (wypłukiwanie bursztynu sięga nawet do 6 – 8 m w głąb ziemi),
przy okazji mieszane są wszystkie warstwy gleby, przez co rośliny pozbawiane są 
niezbędnej do życia warstwy organicznej – tłumaczy leśnik.

Uszkadzany jest także system korzeniowy rosnących drzew, co może powodować obumieranie
drzewostanów, a w konsekwencji gradację szkodliwych owadów, a finalnie przewracanie
się drzew i tworzenie luk w lesie. Z ekonomicznego punktu widzenia, w takich miejscach
nadleśnictwo pozbawione jest możliwości wyhodowania wysokiej jakości surowca drzewnego–
dodał.

Ponadto w trakcie prac często zaśmiecany jest las. Osoby trudniące się tym procederem
często rozrzucają w lesie śmieci, np. resztki poniszczonych plastikowych rur, starych
węży strażackich, butelki, puszki i wiele innych.

Zniszczenia te mają olbrzymią skalę, ze względu na to, że nielegalne prace wykonywane
są w wielu miejscach, rozrzuconych na całej Mierzei Wiślanej. Porozsiewane po lesie
dziury, czasami dużych rozmiarów, stanowią śmiertelne niebezpieczeństwo dla zwierzyny
leśnej oraz drobnych organizmów. Uwięzionym zwierzętom ciężko jest się wydostać 
z pułapki, ze względu na znajdujący się w wyrobiskach grząski i wilgotny piach.

Odnotowany został przypadek uratowania przez ludzi daniela uwięzionego w takiej 
dziurze. Miejsca poszukiwań bursztynu stanowią także niebezpieczeństwo dla odwiedzających
las turystów, których w sezonie urlopowym w lasach Mierzei Wiślanej jest bardzo 
dużo.

Lasy Państwowe muszą rekultywować zniszczone tereny. Takie prace najczęściej wykonywane
są w miejscach najbardziej niebezpiecznych wyrobisk, szczególnie usytuowanych przy
szlakach lub w okolicach turystycznych miejscowości. Rekultywacja polega na zasypywaniu
i wyrównywaniu zniszczonych powierzchni, a także ograniczaniu dostępu do źródeł 
wody.

Ponadto w miarę możliwości miejsca po wyrobiskach są odnawiane na przykład poprzez
wspólne sadzenie drzew przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Bursztynników z Nadleśnictwem
Elbląg.

W ostatnich 10 latach na prace porządkujące Nadleśnictwo Elbląg wydało ponad 70 
tys. zł. Straż Leśna Nadleśnictwa Elbląg w tym czasie zarejestrowała 47 przypadków
nielegalnych poszukiwań bursztynu. Zatrzymanych zostało 46 osób oraz zabezpieczono
znaczne ilości sprzętu, m.in. 263 węże strażackie o łącznej długości ok 5,2 km, 
45 motopomp spalinowych, krótkofalówki, latarki, szpadle oraz rower i samochód osobowy.
Elbląscy strażnicy przeprowadzają także inne drobniejsze działania, podczas których
niszczą zakopane w ziemi sączki, za pomocą których bursztyniarze pozyskują niezbędną
do ich działalności wodę.

Jak wskazał Jan Piotrowski, obecnie sprawcy nielegalnych poszukiwań bursztynu mogą
być pociągnięci do odpowiedzialności za naruszenie przepisów o ochronie przyrody
i dzięki temu możliwe jest zatrzymanie sprzętu służącego temu nielegalnemu procederowi.

Karą za tego typu wykroczenie jest mandat karny lub grzywna do 5 tys. zł.
