# Ekspert: susza w Polsce – mimo ulewnych opadów

- Link: https://tko.pl/53609,2020,07,22,ekspert-susza-mimo-ulewnych-opadow
- Published: 2020-07-22T09:06:03+02:00
- Author: Redakcja TKO

**Mimo ulewnych opadów w ostatnich dniach zagrożenie suszą nie minęło. Woda szybko
spływa po powierzchni terenu nie nawilżając gleby. Sytuację może poprawić. retencjonowanie
wody i ograniczenie powierzchni nieprzepuszczalnych – uważa ekspert Instytutu Ochrony
Środowiska Michał Marcinkowski.**

Zasoby wód powierzchniowych w Polsce wynoszą około 1,6 tys. m3/rok/osobę, podczas
gdy średnia dla Europy jest niemal 3-krotnie większa (4,56 tys. m3/rok/osobę). Tym
samym zasoby wodne Polski są jednymi z najniższych w Europie – zauważa Marcinkowski,
hydrolog, główny specjalista projektu Klimada 2.0, realizowanego przez Instytut 
Ochrony Środowiska.

Projekt Klimada 2.0 ma dostarczyć niezbędną wiedzę w zakresie zmian klimatu i oceny
ich skutków na rzecz poprawy skuteczności oraz efektywności działań adaptacyjnych
w sektorach wrażliwych na zmiany klimatu. Jest on dofinansowany z unijnych środków.

Jak tłumaczy ekspert, susza jest zjawiskiem wieloetapowym. Brak opadów atmosferycznych
lub ich znaczące ograniczenie w dłuższym horyzoncie czasowym powoduje nie tylko 
przesuszenie powierzchniowej warstwy gleby, w której znajdują się korzenie roślin,
co nazywamy suszą glebową (rolniczą), ale również wpływa na obniżenie stanów wody
w rzekach poniżej średniego przepływu z wielolecia. Jest to tzw. susza hydrologiczna.

Jeśli zjawisko się utrzymuje i dochodzi do znacznego obniżenia poziomu wód podziemnych,
mamy do czynienia z suszą hydrogeologiczną. Wówczas może nie być możliwe korzystanie
ze studzien kopanych i płytkich wierconych.

W ostatnich tygodniach w wielu regionach Polski występują obfite opady deszczu, 
często o charakterze nawalnym. Tego rodzaju opady, w stosunkowo niewielkim stopniu
uzupełniają zasoby wód podziemnych. Duże ilości wody trafiające w krótkim czasie
na przesuszony grunt w znacznej części spływają po powierzchni, zamiast infiltrować
do wód podziemnych.

Marcinkowski wyjaśnia, że jest to mechanizm podobny do tego, który obserwujemy, 
próbując podlać kwiaty doniczkowe, które dawno nie były nawadniane. Sytuacja na 
terenie obszarów zurbanizowanych wygląda podobnie. Charakteryzuje je znaczny odsetek
powierzchni nieprzepuszczalnych, dróg, parkingów, dachów. Uniemożliwiają one wodzie
opadowej infiltrację w głąb ziemi. Tym samym znacząco ograniczają zasilanie wód 
podziemnych.

Woda pochodząca z opadów nawalnych, która nie miała możliwości wniknięcia w ziemię
z powodu uszczelnienia gruntu i nie została odprowadzona przez sieć kanalizacyjną(
np. ze względu na jej niewydolność), w bardzo krótkim czasie gromadzi się w zagłębieniach
terenu. Może dochodzić do powstawania tzw. powodzi błyskawicznych (ang. flash flood).

W ostatnich latach obserwuje się wzrost częstotliwości występowania tego typu powodzi.
Wynika to ze zmian klimatu i związanej z nimi rosnącej liczby opadów o charakterze
nawalnym, jak również z coraz większej powierzchni nieprzepuszczalnej. Powodzie 
tego typu ze względu na swój charakter są trudne do prognozowania. Powodują często
istotne szkody w mieniu, ale przede wszystkim stanowią realne zagrożenie dla zdrowia
i życia ludności- zauważa ekspert.

Wzrost stanu wód gruntowych i podziemnych wymaga czasu. Kilka dni intensywnych opadów
deszczu w większości przypadków nie rozwiąże problemu suszy hydrogeologicznej. W
celu adaptacji do zmieniających się warunków klimatycznych, w tym również w celu
ograniczenia zjawiska suszy konieczne jest podejmowanie określonych działań na różnych
poziomach – administracji rządowej, samorządu, a także przez każdego z nas.

Zdaniem Marcinkowskiego, w odniesieniu do gospodarki wodnej najważniejsze jest retencjonowanie
wody w możliwie naturalny sposób. Dzięki temu w okresie suchym będzie ona mogła 
być efektywnie wykorzystana przez człowieka i przyrodę. Istotne jest także ograniczenie
powierzchni nieprzepuszczalnych, które w znaczący sposób zakłócają naturalny obieg
wody w przyrodzie.
