# 100 lat temu na części Warmii i Mazur zorganizowano plebiscyt

- Link: https://tko.pl/52704,2020,07,11,100-lat-temu-na-czesci-warmii-i-mazur-zorganizowano-plebiscyt
- Published: 2020-07-11T11:53:23+02:00
- Author: Redakcja TKO

**100 lat temu, 11 lipca 1920 r., na części Warmii i Mazur zorganizowano plebiscyt
mający zadecydować o przynależności państwowej tych ziem. Mimo wielkich nadziei 
jego rezultaty okazały się wielką porażką odrodzonej Polski i spektakularnym zwycięstwem
Niemiec podnoszących się z klęski I wojny światowej.**

Podpisany 28 czerwca 1919 r. traktat wersalski przewidywał nowatorskie rozstrzyganie
niektórych sporów dotyczących przynależności obszarów przygranicznych zamieszkałych
przez dwa narody. Szczególnym zwolennikiem plebiscytów był prezydent USA Thomas 
Woodrow Wilson, który uważał ich organizację za jeden ze sposobów zapewnienia Europie
trwałego pokoju. Polscy politycy biorący udział w konferencji paryskiej uważali,
że najkorzystniejsze dla Polski będzie objęcie plebiscytem wszystkich terenów zamieszkiwanych
przez istotny odsetek Polaków.

Południowa część Mazur od późnego średniowiecza była zasiedlana przez ludność wywodzącą
się z nieodległego Mazowsza. Proces ten przyspieszył po przekształceniu państwa 
krzyżackiego w świeckie Prusy. Przez kolejne trzy stulecia kultura polska na tym
obszarze rozwijała się bardzo dynamicznie. Do lat siedemdziesiątych XIX wieku Prusacy
akceptowali językową i kulturową odrębność ludności mazurskiej. Po powstaniu Cesarstwa
Niemieckiego władze postanowiły rozpocząć proces germanizacji między innymi poprzez
stopniowe zakazywanie publicznego używania języka polskiego. Proces asymilacji przyspieszyły
również wyjazdy Mazurów do pracy w przemyśle w odległych regionach Niemiec. Mimo
to u progu I wojny światowej w powiatach objętych później plebiscytem od 35 do 70
proc. mieszkańców deklarowało polski jako swój język ojczysty. W niektórych gminach
liczba mieszkańców identyfikujących się jako Polacy była jednak zupełnie śladowa.

Ostatecznie obszar plebiscytowy obejmował trzy powiaty na Warmii (miasto Olsztyn,
powiaty olsztyński i reszelski), osiem powiatów na Mazurach ([ostródzki](https://tko.pl/ostroda),
nidzicki, szczycieński, piski, ełcki, olecki, giżycki i mrągowski) i cztery powiaty
na Powiślu (suski, kwidzyński, sztumski i malborski). Nie obejmował więc części 
Warmii należącej do Rzeczypospolitej przez I rozbiorem. Ziemie te uznano za całkowicie
zniemczone.

Niemcy dominowali nad polską mniejszością na Warmii i Mazurach pod względem organizacyjnym.
W kampanię na rzecz pozostania tych ziem w Niemczech zaangażowały się dziesiątki
organizacji oraz kościół ewangelicki. Używane podczas ogromnych wieców argumenty
działaczy niemieckich przypominają z dzisiejszej perspektywy te pojawiające się 
w propagandzie narodowych socjalistów zaledwie kilkanaście lat wcześniej. Ostrzegano
przed polskim „brudem, nieładem i wszami”. W kontekście wojny z bolszewikami określano
Polskę jako „państwo sezonowe”. Mazurom przypominano, że „myślą po niemiecku i mówią
niemal wyłącznie po niemiecku”. Podczas wieców organizowanych przez Związek Mazurów(
Masurenbund) składano przysięgę przynależności do Niemiec. W tym czasie nieliczne
spotkania organizowane przez Polską Radę Ludową lub księży katolickich, mimo ochrony
organizowanej przez wojska sojusznicze, były zakłócane i przerywane. „Mówcie po 
niemiecku, nie jesteśmy Polaczkami!” – krzyczano podczas jednego z nich w Prawdziskach.
Kilku polskich działaczy zostało pobitych. Jeden z nich, Bogumił Linka, został zamordowany.
Lider polskich Mazurów ksiądz Michał Kajka z obawy przed szykanami wobec swoich 
parafian wycofał się z aktywnego wspierania sprawy polskiej. Temperaturę sporu podwyższał
masowy, wspierany przez państwo napływ Niemców urodzonych w Prusach Wschodnich, 
którzy od wielu lat zamieszkiwali inne regiony Rzeszy. Decyzją traktatu wersalskiego
120 tysięcy z nich miało prawo uczestnictwa w głosowaniu.

Plebiscyt na Warmii i Mazurach okazał się miażdżącym zwycięstwem strony niemieckiej.
Za pozostaniem w granicach Rzeszy oddano 97,89 proc. głosów. W niektórych gminach
za Polską padły pojedyncze głosy. W wyniku niekorzystnego dla polskiej strony rezultatu
plebiscytu niemal cały obszar plebiscytowy pozostał w granicach Niemiec, a Polsce
przyznano jedynie 8 gmin (5 na Powiślu i 3 na Mazurach). Ze względów transportowych
do Polski przyłączono również port na Wiśle w Korzeniewie oraz most w Opaleniu.

Przegrana z lipca 1920 r. oraz wysiłek nielicznych działaczy na rzecz polskości 
zostały niemal zupełnie zapomniane w okresie dwudziestolecia międzywojennego. Szybko
pogodzono się z porażką, którą przesłoniło zwycięstwo z sierpnia 1920 r. oraz stosunkowo
korzystne rozstrzygnięcia dotyczące przynależności miast i przemysłu Górnego Śląska.
Uwagę opinii publicznej znacznie bardziej przyciągała kwestia przynależności Śląska
Zaolziańskiego, który wbrew wcześniejszym ustaleniom dotyczącym organizacji plebiscytu
został przyznany Czechosłowacji.

11 lipca 1920 r. był nieporównywalnie lepiej pamiętany w Prusach Wschodnich i całej
Rzeszy. W rocznicę obrony niemieckości tych ziem organizowano festyny ludowe i wiece
polityczne. W wielu miejscowościach wznoszono pomniki i ustawiono kamienie pamiątkowe
z napisem „Ta ziemia pozostanie niemiecka”. Tylko niewielka część działaczy niemieckich
zauważała, że gdyby plebiscyt zorganizowano w 1919 r., a nie w czasie marszu bolszewików
na Warszawę, to jego rezultaty nie byłyby aż tak oczywiste.

Zwycięstwo z roku 1920 łączono z obroną Prus Wschodnich przed Rosjanami w 1914 r.
Szczytem niemieckiego triumfalizmu było zakończenie budowy Tannenberskiego Pomnika
Narodowego na miejscu bitwy z 1914 r. Również po 1945 r. zwycięstwo plebiscytowe
było wspominane przez środowiska ziomkowskie negujące granice ustalone w Poczdamie.„
Wasze dzisiejsze spotkanie, moi niemieccy przyjaciele z Prus Wschodnich, ma również
cel polityczny. Ta manifestacja ma Niemcom i wszystkim wolnym narodom pokazać to,
co państwu wyrządzono i co stało się z państwa stronami ojczystymi” – mówił kanclerz
Konrad Adenauer na zjeździe wypędzonych w 1960 r.

Niemal dokładnie w tym samym czasie w PRL obchodzono rocznicę zwycięstwa grunwaldzkiego,
która była również okazją do przypomnienia i uhonorowania działaczy na rzecz polskości
Warmii i Mazur. Miejsca pomników niemieckiego zwycięstwa z 1920 r. zajmowały pomniki
upamiętniające „bohaterów walki o wyzwolenie narodowe i społeczne Warmii i Mazur”.
