# Olsztyn wyludnia się. W ciągu pięciu lat ubyło tysiące mieszkańców!

- Link: https://tko.pl/51305,2020,06,23,olsztyn-wyludnia-sie-w-ciagu-pieciu-lat-ubylo-tysiace-mieszkancow
- Published: 2020-06-23T09:49:10+02:00
- Author: Redakcja TKO

**Od 2015 roku z Olsztyna odpłynęło 5917 mieszkańców. To mniej więcej tylu, ilu 
mieszka w Suszu. Pogłębiająca się depopulacja stolicy Warmii to problem, który może
odbić się na jakości życia tych, którzy tu pozostali.**

Obecnie w stolicy Warmii zameldowanych jest 163 001 osób – dane na te temat pochodzą
z „Raport o stanie miasta” za 2019 rok, przygotowanego przez Urząd Miasta. Z poniższej
tabeli wynika jasno, że liczba mieszkańców sukcesywnie, z roku na rok, maleje. Przyglądając
się uważnie dostrzec możemy, że – tak jak w skali kraju – społeczeństwo się starzeje.
W Olsztynie przybywa mieszkańców 60 + natomiast ubywa najmłodszych, przy czym w 
grupie wiekowej 20-29 spadek jest najbardziej widoczny (- 5126 osób!).

– Uważam, że najbardziej powinien dawać nam do myślenia dostrzegalny odpływ ludzi
młodych, którzy często, tuż po ukończeniu szkoły średniej, decydują się studiować
w innych miastach, gdyż nie wiążą z Olsztynem swojej przyszłości – komentuje dane
Radosław Nojman, radny miasta z PiS. – Powód jest prozaiczny, to lepszy rynek pracy
i perspektywy rozwoju.

Paweł Klonowski, radny miejski PO zwraca uwagę, że na postępującą depopulację wpływ
ma kilka czynników, m.in. gorsza niż w większych miastach sytuacja na rynku pracy,
ograniczanie miast granicami administracyjnymi wyznaczonymi dziesiątki lat temu,
zmniejszająca się liczba terenów pod budownictwo mieszkaniowe i inwestycje: – Równie
niebezpieczne jest zjawisko suburbanizacji, czyli tzw. niekontrolowanego rozlewania
się miast (wyludnianie się centrów miast i rozbudowa terenów podmiejskich – red.).
Jest to trend charakterystyczny nie tylko dla Olsztyna, ale ogólnopolski i bardzo
dla współczesnych miast problematyczny, w szczególności pod kątem finansowym. Dla
przykładu Łodzi od 2000 roku ubyło grubo ponad 100 tysięcy mieszkańców, a 5 tysięcy
tylko w ostatnim roku! – mówi radny.

Marta Bartoszewicz, rzeczniczka Urzędu Miasta informuje, że wyludnianie się miast
to tendencja ogólnopolska, a wg badań Polskiej Akademii Nauk aż ¾ miast w Polsce
ma ten problem. Rzeczniczka zwraca też uwagę na inne zjawisko: – Być może jednak
oficjalne dane o liczbie mieszkańców nie do końca są zgodne ze stanem faktycznym,
ze względu na brak obowiązku meldunkowego (zaznaczyć tu należy, że gromadzimy jedynie
informacje o liczbie osób zameldowanych na stałe i czasowo).

## **Nie ma ludzi? Są „pasażerowie na gapę”**

Mniej ludzi w mieście, to mniejsze wpływy z podatków do kasy miasta. To prosta zależność,
której nie trzeba tłumaczyć nikomu.

– Mniejsze dochody powodują brak możliwości rozsądnego inwestowania, co, siłą rzeczy,
z czasem negatywnie wpływa na rozwój danej jednostki samorządu terytorialnego oraz
jej ogólny stan, a także warunki i jakość życia tworzących ją mieszkańców – mówi
Radosław Nojman.

Paweł Klonowski zwraca uwagę na pozorny odpływ mieszkańców – nazywając ich „pasażerami
na gapę” – którzy zasiedlają okoliczne gminy i traktują [Olsztyn](https://tko.pl/olsztyn)
jako miejsce pracy, a podolsztyńskie miejscowości, jako miejsce do życia.

– W przypadku osób wyprowadzających się tuż poza granice miast zyskują na tym finansowo
okoliczne gminy. Miastom dochodzą z kolei dodatkowe koszty utrzymania nieprzygotowanej
na przyjęcie takiej liczby ludności infrastruktury, zapewnienia komunikacji, chaos
przestrzenny na przedmieściach, gdzie obok domków jednorodzinnych powstają bloki
i magazyny – wylicza radny PO. – Dochodzą do tego konflikty z władzami okolicznych
gmin, o to, kto poszczególne inwestycje oraz zadania powinien realizować, a także
o tereny najbardziej przyległe, które w naturalny sposób z biegiem czasu staną się
kolejnymi osiedlami w granicach administracyjnych miasta.

## **Opracujmy strategię prorozwojową**

Czy w ogóle można trend odpływu mieszkańców zatrzymać, skoro obejmuje on nie tylko
Olsztyn, ale znaczną część miast w Polsce?

– Miasto powinno wreszcie stworzyć spójną strategię prorozwojową, obejmującą przede
wszystkim program zachęt dla przedsiębiorców, by opłacało się im inwestować na terenie
Olsztyna, tu tworzyć miejsca pracy, odprowadzać podatki i opłaty, a nie w gminach
sąsiednich – podsuwa pomysł Radosław Nojman. – Należy też zabiegać o to, by ludzie
nie tylko przyjeżdżali do stolicy Warmii i Mazur na wypoczynek, ale aby chcieli 
tu żyć, mieszkać, pracować, zakładać rodziny itd. Nie będzie to możliwe bez odpowiednio
prowadzonej polityki socjalnej, nastawionej na mieszkańca, oraz promocji walorów
naszego miasta. Tylko konsekwentna realizacja takiej koncepcji może zapobiec pogłębianiu
się tego niepokojącego zjawiska.

Paweł Klonowski jest zdania, że trzeba powalczyć o mieszkańców ościennych gmin: –
W tym przypadku bodźcami mobilizującymi do pozostania miejskimi podatnikami jest
podnoszenie jakości świadczonych usług oraz przeróżne przywileje. W przypadku Olsztyna
było to wprowadzenie nieodpłatnej komunikacji dla najmłodszych oraz ulg dla mieszkańców
w strefie płatnego parkowania. W perspektywie mogą to być również pierwszeństwo 
w dostępie do miejskich żłobków i przedszkoli, dofinansowania za posyłanie do nich
dzieci, refundacja mieszkańcom procedury in-vitro, ulgi na miejskie usługi rekreacyjne
czy rozrywkowe (baseny, lodowiska, koncerty), korzystanie z roweru miejskiego. Ostatnie
kadencje samorządu Olsztyna niewątpliwie zdominowały wielkie inwestycje. Nie mam
wątpliwości, że w kolejnych debatowali będziemy nie tylko jak się dalej rozwijać,
ale jak obecny status utrzymać, a nawet nie stracić, gdyż wyzwania przed Olsztynem
stoją poważne.

Zapytaliśmy Ratusz jakie działania podejmuje, aby powstrzymać odpływ mieszkańców.
Marta Bartoszewicz wylicza szereg inwestycji infrastrukturalnych, podnoszących jakość
życia w mieście (Plaża Miejska, Centrum Żeglarstwa Wodnego i Lodowego, Centrum Kajakarstwa,
Park Centralny, zagospodarowanie jeziora Długiego, remont Parku Podzamcze, Łynostrada)
oraz inwestycje w komunikację publiczną (wraz z obniżeniem cen sieciówek i wprowadzonymi
darmowymi przejazdami dla uczniów).

– Kolejnym udogodnieniem i zachętą do meldowania się w mieście jest karta miejska,
która daje szereg zniżek, m.in. dla rodzin wielodzietnych – dodaje Marta Bartoszewicz.–
To także szereg inwestycji drogowych (ul. Towarowa, Partyzantów, Pieniężnego, nowa
ul. Pstrowskiego, Żurawia, etc.), dziesiątki kilometrów nowych dróg i tras rowerowych.
Takich działań jest w Olsztynie wiele i mamy mnóstwo pozytywnych sygnałów również
od osób, które nie mieszkają w naszym mieście, ale widzą, jak fantastycznie się 
rozwija. Widzi to też wielu mieszkańców, którzy  – bez względu na opcję polityczną–
doceniają zachodzące w ostatnich latach zmiany.

A Wy jakie macie plany na temat swojej przyszłości w mieście? Zostajecie, czy wyjeżdżacie?
