# MOPR i Fundacja Bezpieczne Mazury zawieszają działanie platform bezpieczeństwa na jeziorach

- Link: https://tko.pl/50770,2020,06,18,mopr-i-fundacja-bezpieczne-mazury-zawieszaja-dzialanie-platform-bezpieczenstwa-na-jeziorach
- Published: 2020-06-18T14:35:07+02:00
- Author: Redakcja TKO

**Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe (MOPR) oraz właściciel platform bezpieczeństwa
Fundacja Bezpieczne Mazury za względu na niespójność przepisów prawnych zdecydowali
o zawieszeniu działania systemu monitorowania jezior. Same platformy na razie pozostaną
na wodzie.**

Na początku czerwca na Szlaku Wielkich Jezior pojawiły się tzw. platformy bezpieczeństwa–
[stalowe platformy](https://tko.pl/221865,2023,12,15,konstrukcje-stalowe-oraz-ich-obrobka-warto-wspolpracowac-z-najlepszymi)
z masztem. Na maszcie przymocowano do nich czujniki: ciśnienia atmosferycznego, 
magnetometru, akcelerometru, czujniki burzowe, mierzące poziom opadów, temperaturę,
temperaturę wody i wysokość fali. Dane z tych czujników na bieżąco spływały do centrali
Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (MOPR) w [Giżycku](https://tko.pl/gizycko).
Ratownicy korzystali z danych przesyłanych przez platformy jeszcze wczoraj, gdy 
nad Mazurami przechodził burzowy front.

Na każdej z platform jest też panel informacyjny z numerem platformy, numerem telefonu
ratunkowego oraz logo MOPR. W sumie na Szlaku stanęły 24 takie konstrukcje. Każda
platforma została zarejestrowana jako statek bez napędu i posiada kartę rejestracyjną.
Właścicielem platform jest prywatna firma, która użyczyła ich bezpłatnie na rzecz
prowadzenia działań dla Fundacji Bezpieczne Mazury.

Platformy wzbudziły sprzeciw niektórych miłośników Mazur, którzy twierdzili, że 
to pierwszy krok, by wprowadzić na wodę reklamy. Wody Polskie uznały, że konstrukcje
ustawione są nielegalnie i wezwały właściciela do niezwłocznego ich usunięcia.

„W związku z tym, że przepisy prawne w tym zakresie nie są kompatybilne, a prawo
nie przewiduje takich sytuacji jak ustawienie na wodzie platform bezpieczeństwa 
zdecydowaliśmy o zawieszeniu korzystania z systemów zamontowanych na tych platformach.
Czekamy na decyzję właściciela co dalej z platformami” – powiedział  prezes MOPR
Zbigniew Kurowicki. Kurowicki przyznał, że w ocenie ratowników zawieszenie działalności
systemu obniży poziom bezpieczeństwa na wodzie, bo ratownicy na bieżąco nie będą
mogli monitorować m.in. siły wiatru, czy za pomocą kamer monitorować sytuacji na
szlaku. „Osobiście wolałbym to rozwijać: zamontować na platformach koła ratunkowe,
czy koce termiczne, ale zamiast tego czasowo zawiesimy działanie systemu” – powiedział
Kurowicki.

Pełnomocnik Fundacji Bezpieczne Mazury Mariusz Pędziński powiedział, że 23 i 24 
czerwca odbędzie się inspekcja platform, której dokona Urząd Żeglugi Śródlądowej.„
Mamy nadzieję, że to wyjaśni nieco sytuację. Naszym celem nie są spory, ale szukanie
konstruktywnych rozwiązań. Chcemy podnosić poziom bezpieczeństwa na szlaku i korzystać
z nowoczesnych rozwiązań” – podkreślił Pędziński. Przyznał, że do tego czasu konstrukcje
będą stały na jeziorach.

Podobne platformy ustawiono na mazurskich jeziorach przed rokiem. Ponieważ zawierały
reklamę koncernu motoryzacyjnego spotkały się z ostrą krytyką i po kilku dniach 
reklamowe banery zdjęto z platform. Bez reklamy, z numerami platform, konstrukcje
stały na wodzie cały sezon. Dzięki nim ratownicy uratowali m.in. dziadka z wnuczką,
którzy wypłynęli z Mikołajek rowerem wodnym i zniosło ich na jezioro. Nie wiedzieli,
gdzie są, ale potrafili wskazać numer platformy bezpieczeństwa, który widzieli. 
W ten sam sposób wezwano pomoc do kobiety, która dostała zawału. Spanikowane otoczenie
tej pani nie było w stanie podać niczego, poza numerem platformy.

W sezonie letnim na mazurskich jeziorach dziennie pływa po 30-40 tys. jachtów, houseboatów
i innych mniejszych jednostek pływających.
