# Pół miliona na kwiatki w dobie koronarwirusa. Czy miasto mogło oszczędzić?

- Link: https://tko.pl/50441,2020,06,15,pol-miliona-na-kwiatki-w-dobie-koronarwirusa-czy-miasto-moglo-oszczedzic
- Published: 2020-06-15T10:59:06+02:00
- Author: Redakcja TKO

**Po raz kolejny Mirosław Arczak, radny Olsztyna włożył kij w mrowisko, pytając 
Ratusz, czy zasadne jest wydawanie niemal 500 tys. złotych na jednoroczne nasadzenia.**

Radny w interpelacji skierowanej do prezydenta dociekał, jak duże koszty ponosi 
miasto na utrzymanie miejskich kwietników. Troskę o koszty motywował tym, że „obecny
czas to przecież szukanie każdej oszczędności w budżecie miasta”.

Okazało się, że ratusz w 2019 na rośliny jednoroczne wydał około 538 tys. złotych,
a w tym roku wyda niemal 481 tys. złotych. Radny w komentarzu do interpelacji prezydenta
zamieścił na swoim facebookowym profilu, jak wyglądają obecnie tulipany, które przez
kilka tygodni wyglądały pięknie przy ul. Dąbrowszczaków.

Zadaliśmy pytanie ratuszowi, czy w obecnej sytuacji nie warto było szukać oszczędności,
skoro zadania budżetowe są co chwile okrajane, a władze miasta nie kryją, że finanse
Olsztyna są w opłakanym stanie. Ratusz tłumaczy, że umowę podpisał dawno i nie było
możliwości wycofania się z niej.

– Myślę, że wszyscy zgodzimy się co do tego, że kwiaty upiększają [Olsztyn](https://tko.pl/olsztyn)
i wpisują się w koncepcję miasta – ogrodu – mówi Marta Bartoszewicz, rzeczniczka
Urzędu Miasta. – Umowa na rok 2020 została podpisana w lipcu 2019 roku. A zatem 
w czasie gdy słowo „koronawirus” istniało tylko w świadomości wirusologów i garstki
społeczeństwa. Podpisywanie umów z tak dużym wyprzedzeniem wynika z konieczności
wysadzenia kwiatów wiele miesięcy wcześniej, zanim będą one cieszyć oko mieszkańców
i turystów.

Radny w swojej interpelacji poruszył także inny wątek. Chodzi o ponoszone przez 
miasto koszty przy obkaszaniu traw. Mirosław Arczak zwraca uwagę – powołując się
na ratuszowe informacje – że wykaszanie traw przyspiesza wysychanie gleby, podnosi
jej temperaturę, wpływa negatywnie na bioróżnorodność, a wyższa roślinność staje
się naturalnym schronieniem dla owadów i małych zwierząt. Radny dociekał, kiedy 
będzie dostępny dokument, którego powstanie zapowiadał prezydent w 2019, ujednolicający
zasady dbania o tereny zielone przez miejskie jednostki organizacyjne.

– Sama idea zaniechania koszenia trawników jest nader zacna, opiera się ona na słusznych
założeniach, związanych m.in. z ograniczeniem ponoszenia kosztów na ową czynność,
chłodzeniem mikroklimatu w mieście czy tworzeniem ostoi dla żyjących organizmów –
zgadza się z radnym Piotr Grzymowicz, prezydent Olsztyna.

Prezydent tłumaczy jednak, że zaniechanie koszenia i późniejsze uruchomienie go 
może narazić śmierć np. jeże. Dodaje także, że „trawnik należy kosić regularnie,
ponieważ im częściej się go kosi — np. raz w tygodniu — tym bardziej zwartą murawę
otrzymujemy w zamian”.

– W związku z przygotowanym przez Ogrodnika Miejskiego opracowaniem dotyczącym wprowadzania
łąk kwietnych w mieście, wyznaczane są miejsca, gdzie takie obszary będą koszone
raz do roku. Inne obszary będą za to koszone częściej niż dotychczas, np. wokół 
posadzonych rabat, złożonych z krzewów czy bylin – uzupełnia prezydent. – Należy
także wziąć pod uwagę, że wyższe trawy nie mogą występować we wszystkich miejscach
pasa drogowego, ze względu na widoczność lub ryzyko, że przy pogodzie deszczowej
i wietrznej trawy mogą wychylać się na pas drogowy. Dlatego wyznaczenie takich stref
musi być w pełni przemyślane.

Jakie będą standardy utrzymania zieleni miejskiej? Dokument regulujący te zagadnienia
ma powstać w 2021 roku.
 – W odpowiedzi na interpelację nie doczekałem się reakcji
na pomysł, aby prezydent narzucił/zalecił jednolite zasady utrzymania zieleni wszystkim
jednostkom podległym Urzędowi Miasta. Są to liczne placówki oświatowe, instytucje
kultury, spółki miejskie, zakłady i jednostki budżetowe – pisze na Facebooku Mirosław
Arczak. – W wielu bowiem fragmentach Olsztyna zieleń wokół tych instytucji jest 
bardzo istotna i warto, aby powielać tam ogólnie przyjęty plan koszenia lub niekoszenia
trawników. Będę musiał o to dopytać, bo nawet widok z okna na otoczenie szkoły podstawowej
upewnia mnie, że często z zielenią się raczej walczy niż ją docenia i racjonalnie
utrzymuje.

A Wy jakie macie zdanie na temat utrzymywania pięknych, ale krótkotrwałych nasadzeń
oraz zasadności koszenia trawników?
