# Spór o platformy bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Wróciły kontrowersyjne konstrukcje

- Link: https://tko.pl/49837,2020,06,06,spor-o-platformy-bezpieczenstwa-na-mazurskich-jeziorach-wrocily-platformy
- Published: 2020-06-06T09:34:01+02:00
- Author: Redakcja TKO

**Na mazurskie jeziora wróciły platformy bezpieczeństwa. Zarządca jezior, Wody Polskie,
wezwały do ich usunięcia. MOPR przekonuje, że konstrukcje podnoszą poziom bezpieczeństwa
na Szlaku Wielkich Jezior.**

W ostatnich dniach na Szlaku Wielkich Jezior pojawiły się tzw. platformy bezpieczeństwa.
Są to stalowe platformy z masztem. Na maszcie przymocowane są czujniki: ciśnienia
atmosferycznego, magnetometru, akcelerometru, czujniki burzowe, mierzące poziom 
opadów, temperaturę, temperaturę wody i wysokość fali. Dane z tych czujników na 
bieżąco spływają do centrali Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (MOPR)
w [Giżycku](https://tko.pl/gizycko).

Na każdej z platform jest też panel informacyjny z numerem platformy, numerem telefonu
ratunkowego oraz logo MOPR. W sumie na Szlaku mają stanąć 24 takie konstrukcje, 
kilkanaście z nich już stoi. MOPR holuje je na wyznaczone miejsca na jeziorach, 
a ich montażem zajmuje się prywatna firma wspierająca działania na rzecz poprawy
bezpieczeństwa. Prywatna firma także finansuje ustawianie platform.

„Każda platforma jest zarejestrowana jako statek bez napędu, posiada kartę rejestracyjną.
Jest też oznaczona na wodzie jako statek stojący na kotwicy (tj. czarną kulą na 
maszcie), w nocy jest oświetlona białym światłem nawigacyjnym” – powiedział prezes
MOPR Zbigniew Kurowicki.

Wody Polskie poinformowały w piątek, że dokonano kontroli gospodarowania wodami,
z której wynika, że jest to obiekt o wyglądzie pomostu pływającego, a Zarząd Zlewni
w Giżycku nie wydał żadnej ze zgód wodnoprawnych. „W naszej ocenie platformy, które
w ostatnich dniach pojawiły się na jeziorach są nielegalne i nakazaliśmy ich usunięcie”–
poinformowała rzecznik prasowa Wód Polskich w Białymstoku Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz.

Podobne platformy ustawiono na mazurskich jeziorach przed rokiem. Ponieważ zawierały
reklamę koncernu motoryzacyjnego spotkały się z ostra krytyką i po kilku dniach 
reklamowe banery zdjęto z platform. Bez reklamy, z numerami platform, konstrukcje
stały na wodzie cały sezon.

„Dzięki tym platformom uratowaliśmy m.in. dziadka z wnuczką, którzy wypłynęli z 
Mikołajek rowerkiem wodnym i zniosło ich na jezioro. Nie wiedzieli gdzie są, ale
potrafili wskazać numer platformy bezpieczeństwa, który widzieli. W ten sam sposób
wezwano pomoc do 38-letniej kobiety, która dostała zawału. Spanikowane otoczenie
kobiety nie było w stanie podać nic, poza numerem platformy” – powiedział Kurowicki.
Dodał, że podobnych akcji było więcej.

Kurowicki podkreślił, że platformy ustawione na Mazurach zainspirowały ratowników
z innych krajów, m.in. USA. „Dziwię się, że w tym roku znów są wobec nich kontrowersje,
bo to nie ma nic wspólnego z reklamą, to służy podniesieniu poziomu bezpieczeństwa
ludzi odpoczywających na wodzie” – podkreślił Kurowicki dodając, że z powodu coraz
większej dostępności sprzętu pływającego, na który nie są wymagane żadne szkolenia,
poziom wiedzy wypoczywających na wodzie zostawia często wiele do życzenia.

„Jeśli będzie znów hejt i bunt, to za wszelką cenę nie będziemy się upierać i zdejmiemy
platformy. Chcę tylko, żeby ci, którzy to rozwiązanie krytykują, najpierw się zastanowili
nad korzyściami, które ono niesie” – dodał prezes MOPR.

W sezonie letnim na mazurskich jeziorach dziennie pływa po 30-40 tys. jachtów, houseboatów
i innych mniejszych jednostek pływających.

**Więcej:**

[Skandal? Toyota stawia platformy z reklamami na mazurskich jeziorach. Ma ich być aż 40!](https://tko.pl/33660,2019,07,02,skandal-toyota-stawia-platformy-z-reklamami-na-mazurskich-jeziorach-ma-ich-byc-az-40)

 
