# Radny kontra prezydent Olsztyna: co z tymi żabami?

- Link: https://tko.pl/49606,2020,06,02,radny-kontra-prezydent-olsztyna-co-z-tymi-zabami
- Published: 2020-06-02T12:08:12+02:00
- Author: Redakcja TKO

**Po raz kolejny wraca problem migrujących żab na ulicy Leśnej, które rozjeżdżane
są przez auta. Sprawą zainteresował się Mirosław Arczak, radny miejski, ale niezadowolony
z działań Piotra Grzymowicza, kwituje: – Czasami brakuje mi słów na opisanie tego,
co myślę o oficjalnych odpowiedziach prezydenta na moje interpelacje.**

Od kilku lat jak bumerang wraca problem żab, które dwa razy w roku migrują przez
ulicę Leśną, aby złożyć skrzek, a kilka miesięcy później młode żaby wracają tą samą
drogą. W tym okresie asfalt wygląda dramatycznie, bo wiele z nich jest rozjeżdżanych.
Za naprawę szkód biorą się dzieci – szkoły organizują wycieczki, a maluchy przenoszą
płazy na drugą stronę jezdni. To jednak nie rozwiązuje problemu.

Dramatowi próbowano zapobiec w 2014 roku, stawiając dwa znaki ostrzegawcze, a dwa
lata później pojawiły się wygrodzenia, które ustawiono w miejscach, gdzie płazy 
najczęściej pokonuję drogę. Ratusz deklarował, że pracownicy Lasu Miejskiego również
przenosili żaby.
 Sprawy mogły wyglądać inaczej, a problem mógł zniknąć na zawsze,
bo od października 2019 roku na Leśnej trwają prace związane z budową kolektora 
centralnego.

– W dwóch czy trzech miejscach kolektor będzie przebiegał pod jezdnią. Droga zostanie
rozkopana, asfalt zdjęty. Nadarza się niesamowita okazja na zrobienie podziemnych
przejść dla żab! – zaalarmował nas czytelnik. – Wystarczy położyć stalowe rury o
średnicy 20 cm. Koszt będzie minimalny. Droga i tak jest przecież rozkopana. Po 
ustawieniu płotków naprowadzających będzie można uratować rocznie tysiące żab migrujących
przez ul. Leśną.

Sprawą zainteresował się na początku maja Mirosław Arczak, pytając prezydenta, czy
jest szansa, aby w ramach inwestycji wykonać rozwiązania, które uratują życie żab.
Radny dociekał także, czy urzędnicy przewidzieli je w projekcie i czy ktoś zgłaszał
potrzebę ochrony płazów. Wreszcie pytał, w jaki sposób żaby będą chronione w tym
miejscu?
 Prezydent odpowiedział, że wykonanie prac zabezpieczających życie płazów
nie jest możliwe, bo nie przewidywał tego projekt, a wykonanie nowego uruchamia 
szereg procedur, łącznie z poszukiwaniem nowego wykonawcy. Prezydent pisze także,
że zmiany w umowie mogłyby spowodować utratę dofinansowania budowy – 20 mln zł. 
Dodaje także, że żadna z organizacji ekologicznych przed wydaniem decyzji środowiskowych
nie zgłaszała uwag do projektu.

– Po lekturze pisma rodzą się pytania: po co są urzędnicy, skoro cała odpowiedzialność
za ochronę płazów została zrzucona na… organizacje społeczne? Gdzie gospodarność,
skoro przy okazji grubych prac drogowych nikomu nie przyszło do głowy, aby wykonać
przejścia pod jezdnią, a przecież już w 2014 ustawiono tam znaki ostrzegawcze, a
od 2016 utrzymuje się setki metrów wygrodzenia dla płazów? – grzmi na Facebooku 
radny Arczak i dodaje: – W piśmie da się wyczuć ciekawy (nietrafiony) „szantaż” 
w postaci przekonywania mnie o wysokości dotacji, jaką straciłby [Olsztyn](https://tko.pl/olsztyn),
gdyby zastosować się do moich oczekiwań. Tymczasem, to przecież nie ja podjąłem 
decyzję o tym, aby projektanci nie musieli „zaprzątać sobie głowy” zapewnieniem 
bezpiecznych przejść dla płazów.

Drobnym pocieszeniem w tej sytuacji może być fakt, że w trakcie prac odkryto pod
ulicą nieznany wcześniej przepust, który być może częściowo rozwiąże problem. – 
Jego zadaniem będzie umożliwienie spływu powierzchniowego wód opadowych oraz wędrówki
małych zwierząt. Zatem żabki, ropuchy i inne drobne zwierzęta, jak np. jeże, będą
mogły bezpiecznie przemieścić się pod ulicą – deklaruje Marta Bartoszewicz, rzeczniczka
ratusza.
