# „Napad stulecia” na kantor w Olsztynie. Zatrzymany były zastępca naczelnika olsztyńskiej policji

- Link: https://tko.pl/49392,2020,05,29,napad-stulecia-na-kantor-w-olsztynie-zatrzymany-byly-zastepca-naczelnika-olsztynskiej-policji
- Published: 2020-05-29T19:03:40+02:00
- Author: Redakcja TKO

**Sąd Rejonowy w Olsztynie aresztował w piątek trzech mężczyzn podejrzanych o dokonanie
we wrześniu 2019 r. włamania do jednego z kantorów wymiany walut w centrum Olsztyna.
Ich łupem padło w sumie ponad 840 tys. złotych.**

Jak poinformował w piątek rzecznik sądu okręgowego w Olsztynie Olgierd Dąbrowski-
Żegalski, prokurator okręgowy w Olsztynie w piątek skierował wnioski o zastosowanie
tymczasowego aresztowania wobec Piotra K.-R., Pawła K.-R. i Piotra F., którzy są
podejrzani o udział we włamaniu do jednego z kantorów wymiany walut przy ulicy Dąbrowszczaków.
Do kradzieży doszło 21 września 2019 r., a łupem sprawców padły pieniądze w różnych
walutach o łącznej wartości ponad 840 tys. złotych.

Lokalne media podały, że wśród aresztowanych jest były policjant z komendy miejskiej
w [Olsztynie](https://tko.pl/olsztyn). To były zastępca naczelnika wydziału do walki
z przestępczością przeciwko mieniu i życiu. W policji pracował do 2018 roku. W 2015
roku został odwołany ze stanowiska zastępcy naczelnika, gdy na jaw wyszło, że w 
komendzie miejskiej policji w Olsztynie zatrzymani byli bici, a podczas przesłuchań
rażono ich paralizatorami.

Sąd Rejonowy w Olsztynie w piątek przez wiele godzin na posiedzeniach rozpoznawał
wnioski i w późnych godzinach popołudniowych zastosował wobec całej trójki tymczasowe
aresztowanie na okres 3 miesięcy.

„Sąd uznał, że przedstawiony mu przez śledczych materiał dowodowy w wysokim stopniu
uprawdopodabnia fakt, że wszyscy trzej mężczyźni brali udział w tym zdarzeniu. Sąd
zgodził się ze stanowiskiem prokuratora, że tylko zastosowanie tymczasowego aresztowania
wobec tych podejrzanych zapewni prawidłowy przebieg toczącego się śledztwa”- podał
sędzia.

Zdaniem sądu pozostawienie podejrzanych na wolności na tym etapie postępowania karnego
rodzi uzasadnioną obawę, że mężczyźni będą w bezprawny sposób utrudniali postępowanie
karne, próbując wpływać na zeznania świadków i współpodejrzanych lub nakłaniając
do ich zmiany w korzystny dla siebie sposób. Dodatkową przesłanką uzasadniającą 
stosowanie tego środka jest grożąca podejrzanym surowa kara pozbawienia wolności–
wskazał rzecznik.

Postanowienia sądu są natychmiast wykonalne, ale nie są prawomocne. Stronom przysługuje
możliwość złożenia zażalenia.

Z naszą redakcją zaraz po napadzie skontaktowała się osoba, która chce pozostać 
anonimowa,  ale wiemy, że była na miejscu zdarzenia jako jedna z pierwszych. Przedstawiła
nam prawdopodobny scenariusz wydarzeń: – _Napad na kantor wyglądał tak, że firma
ochroniarska dostała sygnał napadu, ale został odwołany. Złodziej zadzwonił do przedsiębiorstwa
z branży ochrony i zawiesił alarm na 15 minut. Załoga została odwołana po 15 minutach.
Stacja monitorowania zadzwoniła do właściciela z zapytaniem, czy nadal zawiesić 
sygnał. Klient nic nie wiedział i kazał natychmiast wysłać załogę. Na miejscu okazało
się, że wszystko jest zamknięte. Przyjechał właściciel z policją. Drzwi były jednak
zamknięte na zamek. Właściciel wszedł do środka, a tam rejestratory otwarte, system
rozbrojony przez złodzieja, a pamięć z monitoringu skradziona. Morał z tego taki,
że złodziej miał klucze, kody i hasła. Tak więc albo zrobił to były pracownik albo
sam właściciel. _Jednak to nie koniec wstrząsających szczegółów. Nasz rozmówca dodatkowo
poinformował nas, że złodziej miał zadzwonić do firmy ochroniarskiej na telefon 
komórkowy, który nie jest nagrywany oraz  jest niedostępny dla klientów, posługują
się nim tylko załogi.  Skąd mógł mieć numer? Tego nie wiadomo.  – _Operator nie 
miał prawa zawiesić monitorowania obiektu. Nie wiadomo, czy ktoś ze stacji monitorowania
nie udostępnił dla złodzieja hasła i numeru telefonu_ – dodaje nasz informator.

Część informacji potwierdza rzecznik Prokuratury Okręgowej Krzysztof Stodolny: –
_Jak wynika z zebranego materiału dowodowego w nocy 21 września 2019r. trzej mężczyźni:
40-letni Piotr F. pracownik kantoru, 40-letni Piotr K.-R. — pracownik firmy ochroniarskiej
i 37-letni Paweł K.-R., przy użyciu podrobionego kompletu kluczy, dezaktywacji kodu
do alarmu i podanie hasła, włamali się do kantoru w Olsztynie, skąd zabrali w celu
przywłaszczenia pieniądze w kwocie 600.000 zł, 25.000 Euro i 27.00 funtów brytyjskich(
łączna wartość to 842.400zł), na szkodę właścicieli kantoru. W związku z powyższym
prokurator przedstawił w/w osobom zarzut z art. 279§1kk, którzy przesłuchani w charakterze
podejrzanych nie przyznali się do dokonania zarzucanego im przestępstwa. _

Więcej:

[Napad na kantor w centrum Olsztyna. Skradziono 3 mln zł w gotówce](https://tko.pl/36855,2019,09,27,napad-na-kantor-w-centrum-olsztyna-skradziono-3-mln-zl-w-gotowce)

[Włamanie do olsztyńskiego lombardu. Zniknęło 60 tys. zł](https://tko.pl/37158,2019,10,02,wlamanie-do-olsztynskiego-lombardu-zniknelo-60-tys-zl)
