# Zakończono poszukiwania Joanny Gibner, szczątki będą poddane badaniom DNA

- Link: https://tko.pl/49306,2020,05,28,zakonczono-poszukiwania-joanny-gibner-szczatki-beda-poddane-badaniom-dna
- Published: 2020-05-28T14:10:29+02:00
- Author: Redakcja TKO

**Nurkowie związani z Fundacją „Na tropie” zeszli w czwartek pod wodę w Jeziorze
Dywickim, szukając kolejnych szczątków zaginionej w 1996 roku Joanny Gibner. „Nie
znaleźliśmy już nic więcej, poszukiwania uznajemy za zakończone” – powiedział szef
Fundacji Janusz Szostak.**

W środę w Jeziorze Dywickim nurkowie związani z Fundacją „Na Tropie” i nurkowie 
straży pożarnej wyłowili ludzkie szczątki. Wiele wskazuje na to, że to zaginiona
w 1996 roku Joanna Gibner z Olsztyna. Dziewczynę zabił jej mąż, który odsiedział
za tę zbrodnię wyrok, a wkrótce po wyjściu na wolność zmarł. Matka Joanny Gibner
od 24 lat zabiegała o odnalezienie ciała córki. Na jej prośby odpowiedziała Fundacja„
Na tropie”.

„W czwartek wykonaliśmy kolejne nurkowania, ale już nic nie znaleźliśmy” – powiedział
szef Fundacji Janusz Szostak. Dodał, że tym samym poszukiwania Joanny Gibner Fundacja
uznaje za zakończone. Nurkiem, który wskazał miejsce zatopienia torby ze szczątkami
był Marcel Korkuś. Ten sam nurek na początku maja odnalazł w rzece zaginionego 3,5-
latka z Nowogrodźca.

W środę prokurator Arkadiusz Szulc, który był obecny na miejscu działań powiedział,
że odnalezione części garderoby i przedmioty osobiste wskazują na to, że nurkowie
odnaleźli prawdopodobnie Joannę Gibner. Jedną z rzeczy, która ma na to wskazywać
były m.in. okulary bardzo podobne do tych, jakie nosiła zaginiona. Prokurator zastrzegł
jednak, że w celu upewnienia się co do jej tożsamości, konieczne będzie przeprowadzenie
badań DNA wyłowionych szczątków.

Oficer prasowy [olsztyńskiej](https://tko.pl/olsztyn) policji Rafał Prokopczyk powiedział
w czwartek, że wszystkie wyłowione z Jeziora Dywickiego szczątki zostały zabezpieczone
w prosektorium i w najbliższym czasie zostaną przewiezione do ekspertów, którzy 
określą ich profil genetyczny.

Joanna Gibner zaginęła w 1996 roku. Dziewczyna trzy tygodnie wcześniej wzięła ślub
z mieszkańcem podolsztyńskich Dywit Markiem W. Znała go zaledwie kilka tygodni. 
Już w czasie przyjęcia weselnego mąż i teściowa szarpali dziewczynę i popychali.
Joanna skarżyła się też matce, że mąż ją poddusza.

O zaginięciu Joanny poinformował jej mamę mąż. Twierdził, że Joanna nie wróciła 
na noc do domu. Angażował się w poszukiwania, m.in. wystąpił w programie telewizyjnym
o zaginionych. Nagrał emisję tego programu na wideo, a kasetę z nagraniem podpisał„
Telewizyjny debiut Marka”. Jak się po latach okazało, jego znajomi wysyłali też 
z zagranicy kartki podpisane „Joanna”, w których zaginiona dziewczyna miała informować,
że poukładała sobie życie na nowo.

Po kilku latach od zaginięcia żony Marek W. związał się z Emilią F. – miał z nią
dwoje dzieci. Pewnego dnia przerażona dziewczyna przyszła na policję i powiedziała,
że obawia się o swoje życie, bo partner ją bije, a przed laty zabił żonę – Joannę
Gibner. Emilia F. powiedziała też, że brat męża, który pomagał zatopić zwłoki Gibner,
szantażuje Marka W. tą wiedzą.

W śledztwie okazało się, że oprócz braci W. o zbrodni wie jeszcze kolega Marka –
Tomasz H., który pomagał przewozić zwłoki w torbie. Zatrzymani bracia W. zeznali,
że torbę z ciałem obciążyli złomem i zatopili w Jeziorze Dywickim. Brat Marka narysował
nawet prowizoryczną mapę tego miejsca. Ale nie udało się zweryfikować ich zeznań.
