# W jeziorze pod Olsztynem wznowiono poszukiwania ciała dziewczyny zaginionej w 1996 r.

- Odnośnik: https://tko.pl/49123,2020,05,27,w-jeziorze-pod-olsztynem-wznowiono-poszukiwania-ciala-dziewczyny-zaginionej-w-1996-r
- Opublikowano: 2020-05-27T07:16:16+02:00
- Autor: Redakcja TKO

**Nurkowie z Fundacji „Na Tropie” przerwali w czerwcu 2019 roku prowadzoną w Jeziorze
Dywickim pod Olsztynem akcję poszukiwania szczątków Joanny Gibner. Janusz Szostak
nie dał jednak za wygrana i wczoraj powrócił aby odnaleźć zamordowaną. **

Joanna Gibner zaginęła w 1996 roku, trzy tygodnie wcześniej wzięła ślub z mieszkańcem
podolsztyńskich Dywit Markiem W. Znała go zaledwie kilka tygodni. Już w czasie przyjęcia
weselnego mąż i treściowa szarpali dziewczynę i popychali. Joanna skarżyła się też
matce, że mąż ją poddusza.

O zaginięciu Joanny poinformował jej mamę mąż. Twierdził, że Joanna nie wróciła 
na noc do domu. Angażował się w poszukiwania, m.in. wystąpił w programie telewizyjnym
o zaginionych. Nagrał emisję tego programu na wideo, a kasetę z nagraniem podpisał„
Telewizyjny debiut Marka”. Jak się po latach okazało, jego znajomi wysyłali też 
z zagranicy kartki podpisane „Joanna”, w których zaginiona dziewczyna miała informować,
że poukładała sobie życie na nowo.

Po kilku latach od zaginięcia żony Marek W. związał się z Emilią F. – miał z nią
dwoje dzieci. Pewnego dnia przerażona dziewczyna przyszła na policję i powiedziała,
że obawia się o swoje życie, bo partner ją bije, a przed laty zabił żonę – Joannę
Gibner. Emilia F. powiedziała też, że brat męża, który pomagał zatopić zwłoki Gibner,
szantażuje Marka W. tą wiedzą.

W śledztwie okazało się, że oprócz braci W. o zbrodni wie jeszcze kolega Marka –
Tomasz H., który pomagał przewozić zwłoki w torbie. Zatrzymani bracia W. zeznali,
że torbę z ciałem obciążyli złomem i zatopili w Jeziorze Dywickim. Brat Marka narysował
nawet prowizoryczną mapę tego miejsca. Ale nie udało się zweryfikować ich zeznań.

Marek W. odsiedział za zamordowanie żony wyrok, wyszedł z więzienia i zmarł w Anglii.
Nie wiadomo, co zrobił z ciałem Joanny. Jego brat i Tomasz H., którzy prawdopodobnie
wiedzą, co się stało ze zwłokami dziewczyny, nie chcą tego ujawnić ani matce, ani
poszukiwaczom. „Dlatego jesteśmy skazani na trudne przeczesywanie tego jeziora” –
powiedział Janusz Szostak.

Mimo wielu kosztownych i skomplikowanych poszukiwań, prowadzonych m.in. przez nurków
z Marynarki Wojennej, ciała Joanny Gibner nie odnaleziono. Obecne poszukiwania prowadzone
przez Fundację „Na tropie” są finansowane z internetowej zbiórki i – jak powiedział
Szostak – prawdopodobnie są ostatnią szansą na znalezienie szczątków Joanny.

Czy tym razem im się uda? Będziemy wracali do tej historii.
