# Mężczyzna stoczył się ze skarpy i wpadł do rzeki. Uderzył głową o dno

- Link: https://tko.pl/48218,2020,05,12,mezczyzna-stoczyl-sie-ze-skarpy-i-wpadl-do-rzeki-uderzyl-glowa-o-dno
- Published: 2020-05-12T12:34:25+02:00
- Author: Redakcja TKO

**Dzięki bohaterskiej postawie, policjanta z Komisariatu Policji w Biskupcu sierż.
Macieja Gurynowicza , na co dzień pełniącego służbę w Posterunku Policji w Kolnie,
29-letni mężczyzna uniknął śmierci. Policjant po służbie, przechodząc w pobliżu 
rzeki Dymer w Biskupcu, zauważył nietrzeźwego mężczyznę, który stoczył się ze skarpy
i wpadł do rzeki, uderzając głową o dno i tracąc przy tym przytomność. 29-latek 
może mówić o wielkim szczęściu, ponieważ jego „anioł stróż” tego dnia był tuż obok
i w samą porę przyszedł mu z pomocą.**

Do niebezpiecznej sytuacji, w której znalazł się 29-letni mieszkaniec Biskupca doszło
pod koniec ubiegłego tygodnia (08.05.2020) w pobliżu rzeki Dymer w centrum Biskupca.
Młody mężczyzna szedł nietrzeźwy, bardzo chwiejąc się na nogach i w pewnym momencie
stracił równowagę, przewrócił, stoczył się z betonowego nasypu i wpadł do rzeki.
Mężczyzna wpadł do niej twarzą w dół i uderzył głową o dno rzeki, tracąc przy tym
przytomność.

Na szczęście w pobliżu tego miejsca przechodził sierż. Maciej Gurynowicz. Funkcjonariusz
pełniący służbę w Posterunku Policji w Kolnie miał tego dnia wolne. Widząc niebezpieczną
sytuację nie zawahał się ani przez chwilę i natychmiast ruszył z pomocą. Policjant
wskoczył do rzeki i wyciągnął z niej na brzeg nieprzytomnego mężczyznę. Poszkodowany,
po udrożnieniu dróg oddechowych, po chwili zaczął samodzielnie oddychać. Funkcjonariusz
na miejsce wezwał służby ratunkowe. Z pomocą przyjechali strażacy z JRG w Biskupcu
oraz załoga karetki pogotowia, którą poszkodowany został przetransportowany do szpitala
na obserwację.

29-letni mężczyzna na długo zapamięta ten dzień. Może on mówić o wielkim szczęściu,
ponieważ gdyby nie pomoc, która nadeszła w ostatniej chwili, ta sytuacja mogłaby
skończyć się dla niego tragicznie. W tym przypadku dosłownie sekundy były decydujące
dla życia 29-letniego mężczyzny. Jesteśmy dumni z bohaterskiej postawy naszego kolegi–
bo najważniejsze, aby w sytuacji zagrożenia pomoc nadeszła w porę.
