# Trudna sytuacja żłobków niepublicznych. Znikną z Olsztyna?

- Link: https://tko.pl/46669,2020,04,21,trudna-sytuacja-zlobkow-niepublicznych-znikna-z-olsztyna
- Published: 2020-04-21T17:22:02+02:00
- Author: Redakcja TKO

**Kilka miesięcy temu Rada Miasta obcięła dotację dla żłobków niepublicznych, co
wywołało protesty szefostwa tych placówek. Teraz okazuje się, że rodzice, którzy
opiekują się dziećmi w domach, przestają płacić czesne za swoje pociechy. – Już 
zwolniłam kilkanaście osób ze swojego żłobka – mówi dyrektorka jednej z placówek.**

W grudniu 2019 roku przed sesją budżetową Rady Miasta pojawiła się informacja, że
ze względu na problemy finansowe Ratusz chce zrezygnować z dofinansowania niepublicznych
żłobków. Decyzja wywołała niezadowolenie dyrekcji tych placówek, ale nie powstrzymała
radnych za głosowaniem budżetu nieuwzględniającego dotacji.

– W obecnej chwili sytuacja jest coraz trudniejsza – mówi anonimowo dyrektorka jednej
z placówek. – Dzieci nie chodzą do żłobków, więc rodzice postanawiają nie płacić
za czesne. Większość z rodziców poszła na zasiłki opiekuńcze, traktując go jako 
wynagrodzenie. Ale to są pieniądze, które na ten żłobek trzeba przeznaczyć. Pojawiają
się już ekspertyzy prawne, które mówią, że jeśli ZUS upomni się o listy dzieci ze
żłobków i one tam nie będą figurowały, to rodzice będą musieli zwrócić zasiłki.

Zdaniem dyrektorki to działanie krótkowzroczne, bo nie dość, że rodzice muszą liczyć
się ze zwrotem zasiłku, to gdy pandemia minie, nie będą mieli gdzie posłać dziecka,
bo żłobki nie przetrwają.

– Rozwiązaniem, które ratowałby trochę sytuację, byłoby przyznanie tzw. bonu żłobkowego
rodzicom, takiego jak funkcjonuje np. w Dywitach. Po tym, jak obcięto dofinansowanie,
pojawiły się zapowiedzi, m.in. radnego Łukasza Łukaszewskiego czy Roberta Szewczyka,
że gdy sytuacja budżetowa się zmieni, to miasto być może wprowadzi bon.
 – Takie
rozwiązanie było brane pod uwagę – mówi Robert Szewczyk, przewodniczący Rady Miasta
[Olsztyna](https://tko.pl/olsztyn). – Na najbliższej sesji 29 kwietnia będziemy 
aktualizować budżet, natomiast dochody miasta spadają, bo stoją firmy, nie płacą
podatku CIT, ludzie tracą pracę, więc też nie płacą podatków, a to odbija się na
budżecie. Nie odpuszczamy starań o ten bon, ale być może kolejne miesiące pokażą,
że wkrótce staniemy przed dużo bardziej dramatycznymi wyborami niż tylko bon żłobkowy.

Marta Bartoszewicz, rzeczniczka Urzędu Miasta nie mówi wprost, czy są szanse na 
bon, ale raczej są one znikome: – Zdajemy sobie sprawę, że wielu przedsiębiorców
znalazło się dziś w trudnej sytuacji. Z niepokojem obserwujemy to, co dzieje się
we wszystkich gałęziach naszej gospodarki, również wśród podmiotów prowadzących 
żłobki, czy punkty opieki nad dziećmi. Mamy nadzieję, że ci przedsiębiorcy będą 
mogli skorzystać z pomocy, jaką oferuje nasz rząd. Niestety finanse samorządu również
zostaną mocno uszczuplone. Będziemy musieli przyjrzeć się zadaniom, które dotychczas
realizowaliśmy i tym, które były w fazie planów tak jak dodatkowa pomoc dla żłobków.
Na razie szacujemy ogrom strat, na które będziemy musieli znaleźć finansowanie w
najbliższym czasie.
