# Pułapka w sieci. Student z Olsztyna schwytał potencjalnego pedofila

- Link: https://tko.pl/4594,2015,12,03,pulapka-w-sieci-student-z-olsztyna-schwytal-potencjalnego-pedofila
- Published: 2015-12-03T16:24:39+01:00
- Author: Joanna Cieślińska

**Internet, postać fikcyjnej Oli i koleżeńska współpraca – tyle było potrzebne, 
aby zwabić i doprowadzić do zatrzymania 31-latka, który chciał uprawiać seks z nieletnią.
Autorami prowokacji byli młodzi studenci z warszawskiej uczelni, wśród których znaleźli
się także mieszkańcy naszego regionu. Sprawą zajmuje się już policja i żandarmeria,
ponieważ podejrzany okazał się oficerem Wojska Polskiego.**

Pewnego dnia trzej studenci lotnictwa na Akademii Obrony Narodowej w Warszawie –
Maciej Wikłacz, Patryk Gierach oraz Krzysztof Wawrzyniak – postanowili stworzyć 
w sieci pułapkę na potencjalnych pedofilii.

**12-letnia Ola i tłum „adoratorów”**

– _Nie ukrywam, że zainspirowaliśmy się trochę podobnymi wydarzeniami, ale przede
wszystkim była to nasza wewnętrzna motywacja_ – mówi Maciej, który całą akcję wirtualnej
prowokacji opisał i udostępnił na swoim Facebooku. – _Zostaliśmy wychowani w duchu
konkretnych wartości i tępienia tego typu zjawisk. _

Studenci zaczęli od zalogowania się na czatach, ukrywając się za nickiem OlciaaxD
i udając 12-letnią dziewczynkę. Sami byli przerażeni tym, jak szybko i w jakiej 
licznie zaczęły napływać niepokojące wiadomości – wielu użytkowników proponowało
nieletniej kontakty seksualne.

– _Jednym z takich użytkowników był „dyskretny.31”. Właśnie pod tym nickiem krył
się pedofil, który bezpośrednio rozpoczął rozmowę krótkim przywitaniem i propozycją
spotkania sponsorowanego_ – czytamy w relacji Maćka. –_ Zasygnalizowaliśmy od razu
wiek fikcyjnej postaci dwunastoletniej Oli, lecz to tylko pobudziło użytkownika 
do dalszej konwersacji. Otrzymaliśmy od razu serię bezpośrednich pytań oraz propozycji
ewidentnie patologicznych, pedofilskich. (…) Ponadto wysłaliśmy zwyczajne zdjęcie
młodej dziewczyny na numer, który podał nam pedofil, na co dostaliśmy w odpowiedzi
zdjęcie pedofila. Już wtedy wiedzieliśmy, że pedofil poczuł się pewniej i „połknął
haczyk”._

**Przynęta zadziałała**

Koledzy – jako 12-letnia Ola – umówili się z mężczyzną 1 grudnia przy jednym z rond
na warszawskim Rembertowie. Wspomagały ich także koleżanki, które dyskretnie obserwowały
miejsce spotkania. Młodzi mieli wystarczająco informacji, aby zidentyfikować „dyskretnego.
31” – mężczyzna podał bowiem markę swojego samochodu, kolor, a nawet jego rocznik.
Gdy zjawił się na miejscu, napisali mu wiadomość z prośbą o kupno soczku Kubuś, 
a ten udał się do sklepu. Gdy już wyszedł z niego mężczyzna znany kolegom ze zdjęcia,
niosąc konkretny napój, i skierował się do auta, które wcześniej dokładnie opisał,
nie pozostawił autorom prowokacji cienia podejrzeń.

– _Bez zastanowienia rzuciliśmy się na pedofila, który zupełnie zaskoczony zaczął
wyrywać się i w momencie, gdy go obezwładniliśmy, zaczął krzyczeć, jakoby to on 
był ofiarą napadu_ – relacjonuje Maciek, który wraz ze znajomymi zaczaił się pod
sklepem. – _Silny trzydziestojednoletni mężczyzna szybko zaczął się tłumaczyć, że
to jakieś nieporozumienie, aż w końcu zmienił strategię po raz trzeci, grożąc nam,
że nie wiemy, z kim zadarliśmy i podkreślając, że jest kimś ważnym. _

Tu akurat się nie mylił. Mężczyzna, który proponował seks 12-latce, okazał się oficerem
Wojska Polskiego. Gdy  leżał unieruchomiony na ziemi, na miejsce wezwano policję.
Jak na taką prowokację zareagowali funkcjonariusze? – _Policjanci poinformowali 
nas o związanych z sytuacją zagrożeniach_ – mówi Maciek, nadmieniając, że 31-latek
miał pozwolenie na broń. – _Poza tym_ _zachowali się bardzo profesjonalnie i pogratulowali
nam postawy obywatelskiej. _

**Realne konsekwencje wirtualnej pułapki**

Zatrzymany mężczyzna przyznał się do winy. Koledzy złożyli stosowne wyjaśnienia 
i zostali przesłuchani w oddziale Żandarmerii Wojskowej. Stanowczo zaprzeczają jednak,
jakoby prowokacja miała na celu kreowania złego wizerunku Wojska Polskiego: – _Samych
żołnierzy zawsze będziemy darzyć ogromnym szacunkiem oraz podziwem! Chcemy natomiast
pokazać, że zjawisko pedofilii jest niezwykle powszechne, a takie „czarne owce” 
mogą występować w niemalże każdych środowiskach – _pisze na swoim profilu Maciek.
Sam kibicuje wszelkim postawom prospołecznym, jednak zastrzega: powinniśmy pamiętać,
że w takich sytuacjach najważniejsze jest bezpieczeństwo nasze oraz osób trzecich
i kontaktować się z odpowiednimi służbami.

W całym zamieszaniu jest też regionalny akcent – Maciej jest bowiem studiującym 
w stolicy olsztynianinem, natomiast Patryk pochodzi ze Szczęsnego. Niezależnie jednak
od miejsca urodzenia młodzi studenci cieszą się z odzewu, jaki wywołała cała prowokacja–
oprócz pojedynczych negatywnych komentarzy zostali wręcz zasypani masą wspierających
ich działanie wiadomości, m.in. od wzruszonych rodziców.

Sami inicjatorzy zatrzymania nie mają wątpliwości, że zrobili coś dobrego – dzięki
ich prowokacji w sieci będzie o jednego potencjalnego pedofila mniej. – _Co do mody
i poklasku – owszem, ostatnio miały miejsce podobne prowokacje, również zakończone
sukcesem_ – odpowiada na zarzuty internautów Maciek. – _Jeśli jednak sukcesem takiej
prowokacji jest schwytanie prawdziwego i niebezpiecznego pedofila, to tak, podoba
mi się taka „moda” czy też „trend”. _
