# Oburzeni mieszkańcy Jarot i Nagórek.  Stawki groźne jak wirus

- Link: https://tko.pl/45439,2020,04,03,oburzeni-mieszkancy-jarot-i-nagorek-stawki-grozne-jak-wirus
- Published: 2020-04-03T12:28:13+02:00
- Author: Redakcja TKO

**Z niezwykle żywą reakcją spotkał się nasz artykuł „Jaroty” żerują na epidemii?
Spółdzielcy płacą za dezynfekcję klatek” z 1 kwietnia. Mieszkańcy osiedli zarządzanych
przez spółdzielnię nie kryją swego oburzenia.**

„W opisanym w artykule przypadek dotyczy Nagórek. Na osiedlu Jaroty stawki są o 
wiele wyższe. Mieszkanie o pow. 59m2 – 10,71; o pow. 47,9m2- 8,62; o pow 72,5m2 –
13,05.
 Stawka za 1m2 powierzchni użytkowej mieszkania wynosi 0,18zł brutto/ miesiąc,
a w przypadku Nagórek stawka ta wynosi 0,08zł. Dodatkowo dezynfekcja w bloku przy
ul Wańkowicza ma być wykonywana 3 razy/ tydz., a na Jarotach 2razy/tydz. Ciekawe
jest jak wygląda ta kwestia na Pieczewie? Dlaczego stawka ta nie jest jednolita 
w całej spółdzielni?” – pyta internauta „jarociak”.

Wyliczenia podawane przez administracje osiedlowe, jakie mają obowiązywać od 1 kwietnia,
są tak zróżnicowane, jakby dotyczyły nie jednej, ale kilku spółdzielni w [Olsztynie](https://tko.pl/olsztyn).
Stawka za dezynfekcję klatek schodowych w bloku przy ul. Wańkowicza wynosi miesięcznie
0,08 zł za 1 mkw. powierzchni użytkowej mieszkania. Nieco wyższa, po 10 groszy od
1 mkw. – w blokach przy ul. Leyka i Hanowskiego na osiedlu Jaroty, a już na pobliskiej
ul. Kanta aż 0,16 zł, co oznacza, że lokator mieszkania o powierzchni ok. 60 mkw.
będzie płacił 9,50 zł, zaś za M5 – aż 11,6 zł. Jak można z tego wnioskować, stawki
te zależą od firmy zewnętrznej, która otrzymała zlecenie na sprzątanie klatek schodowych
w określonych blokach.

Co ciekawe, dopuszcza się możliwość odstąpienia od ponoszenia kosztów za dezynfekcję,
ale tylko „w przypadku złożenia wymaganej większości stosownych oświadczeń woli 
w formie pisemnej osób posiadających tytuł prawny do lokalu w danej nieruchomości”.
Co znaczy, że jeśli takiego sprzeciwu nie będzie spółdzielnia zrobi swoje, przede
wszystkim obciąży kosztami lokatorów. Dlatego jeden z nich postuluje:
 „Proszę wszelkie
koszty pokryć z funduszu remontowego, on wzrasta a nic nie jest z tego tytułu robione.
Lokatorzy nie będą płacić za niby dezynfekcje”.

Inny ze spółdzielców informuje nas, że dzięki naszemu artykułowi dowiedział się,
że w SM „Jaroty” wynajętych jest aż 8 firm sprzątających klatki schodowe, bo tyle
było ofert na dezynfekcję. A mieszkańcy nie mogą się dowiedzieć, ile miesięcznie
płacą za owo sprzątanie. Wśród komentarzy pod naszym tekstem znalazły się także 
uszczypliwe uwagi pod adresem zarządu spółdzielni, składającym się z 76-letniego
prezesa Romana Przedwojskiego i trojga zastępców, w tym ostatnio zatrudnionego emeryta
z ratusza – Sławomira Machnika. Miał on zajmować się nadzorowaniem inwestycji i 
remontów, co wcześniej robił Piotr Wałecki. A ten wiceprezes miał szukać oszczędności
i – jak z powyższych przykładów widać – czyni to bardzo skutecznie. W przeciwieństwie
np. do SM „Pojezierza”, gdzie utworzono rezerwę finansową na nieprzewidziane wydatki.
Widocznie władze „Jarot” takich wydatków się nie spodziewały, co tylko źle o nich
świadczy.

**Więcej:**

[„Jaroty” żerują na epidemii? Spółdzielcy płacą za dezynfekcję klatek](https://tko.pl/45285,2020,04,01,jaroty-zeruja-na-epidemii-spoldzielcy-placa-za-dezynfekcje-klatek)

[Wielkie zmiany w SM Jaroty. Opłaty rosną, a prezes zatrudnia trzeciego zastępce](https://tko.pl/41413,2020,01,24,wielkie-zmiany-w-sm-jaroty-oplaty-rosna-a-prezes-zatrudnia-trzeciego-zastepce)
