# „Jaroty” żerują na epidemii? Spółdzielcy płacą za dezynfekcję klatek

- Link: https://tko.pl/45285,2020,04,01,jaroty-zeruja-na-epidemii-spoldzielcy-placa-za-dezynfekcje-klatek
- Published: 2020-04-01T12:29:30+02:00
- Author: Redakcja TKO

**Spółdzielnia Mieszkaniowa „Jaroty” żeruje na epidemii koronowirusa. Zatrudniła
trzeciego wiceprezesa, który miał szukać oszczędności, a za dezynfekcję klatek schodowych
będą płacić mieszkańcy.**

– Czterech prezesów bierze koszmarne pensje, a my z własnych kieszeni mamy dopłacać
do już i tak wysokiego czynszu za bezpieczeństwo w blokach? – nie ukrywa zdenerwowania
jeden ze spółdzielców z osiedla Nagórki.
 To w jego bloku przy ul. Wańkowicza pojawił
się komunikat informujący, że za dezynfekcję klamek, uchwytów, drzwi zewnętrznych,
skrzynek pocztowych, kaset domofonowych, włączników i innych elementów mają płacić
sami lokatorzy. Miesięczna opłata eksploatacyjna „w okresie zagrożenia epidemią 
koronawirusa” za mieszkanie M3 zwiększy się o 3,87 zł, M4 – 4,83 zł, zaś M5 – o 
5,80 zł. W sumie niewiele, ale jeśli policzy się wszystkie lokale…

Na nasze pytanie, czy te opłaty dotyczą innych osiedli spółdzielni SM „Jaroty”, 
prezes Roman Przedwojski odpowiedział, że od 1 kwietnia dezynfekcję trzy razy w 
tygodniu wprowadzono w 603 klatkach schodowych, kosztem rezygnacji z części dotychczasowych
zabiegów higienicznych, w 162 klatkach – sprzątanych przez samych mieszkańców – 
zawarto dodatkową umowę na czynności dezynfekcyjne, oczywiście za dodatkową opłatą.
Natomiast w 360 klatkach sprzątające je firmy usługowe nie zdecydowały się na taki
ruch, jak w pierwszym przypadku. Dlatego spółdzielnia wybrała najniższą z ośmiu 
ofert na dezynfekcję, która to kwota będzie rozłożona między lokatorów i wliczona
w stawki ekploatacyjne.

Prezes nie odpowiedział jednak na nasze zasadnicze pytanie: Dlaczego mieszkańcy 
mają pokrywać koszty operacji zabezpieczania przed rozwojem epidemii, skoro spółdzielnia
zatrudniła trzeciego zastępcę prezesa zarządu, m.in. aby osiągać oszczędności? Tak
motywował Roman Przedwojski zatrudnienie od początku tego roku nowego, trzeciego
już wiceprezesa, którym został Sławomir Machnik, emerytowany dyrektor wydziału geodezji
olsztyńskiego ratusza. Miał on się zająć w „Jarotach” nadzorowaniem inwestycji i
remontów, co wcześniej robił wiceprezes Piotr Warecki. A ten drugi, według zapewnień
prezesa, miał skupić się na obniżeniu kosztów eksploatacji. Jak widać, czyni to 
bardzo skutecznie, wykorzystując epiedemię koronawirusa.

W innych spółdzielniach, jak podaje „Gazeta [Olsztyńska](https://tko.pl/olsztyn)„,
te sprawy traktowane są inaczej. Na przykład mocno przez nas krytykowana SM „Pojezierze”
nie planuje zwiększenia opłat związanych z zabezpieczeniem przed epidemią, bo w 
planie gospodarczo-finansowym utworzyła rezerwę na nieprzewidziane wydatki. Również
SM „Dom” nie planuje podwyżek opłat eksploatacyjnych, podobnie jak Zakład Lokali
i Budynków Komunalnych. Jak widać, „Jaroty” są w tym zestawieniu niechlubnym przykładem.

**Więcej:**

[Wielkie zmiany w SM Jaroty. Opłaty rosną, a prezes zatrudnia trzeciego zastępce](https://tko.pl/41413,2020,01,24,wielkie-zmiany-w-sm-jaroty-oplaty-rosna-a-prezes-zatrudnia-trzeciego-zastepce)
