# Prezes PiS: do kościoła można chodzić. Rząd zasłużył na piątkę za działania w związku z koronawirusem

- Link: https://tko.pl/44302,2020,03,21,prezes-pis-do-kosciola-mozna-chodzic-rzad-zasluzyl-na-piatke-za-dzialania-w-zwiazku-z-koronawirusem
- Published: 2020-03-21T09:43:23+01:00
- Author: Redakcja TKO

**Jestem przekonany, że w tej chwili nie ma żadnych przesłanek, do tego, by wprowadzić
stan klęski żywiołowej, czyli ten najsłabszy ze stanów nadzwyczajnych, a tylko wtedy
wybory mogą być odwołane – powiedział w sobotę prezes PiS Jarosław Kaczyński.**

Kaczyński był pytany w RMF FM, czy 10 maja powinny odbyć się wybory prezydenckie–
mimo nowych warunków w Polsce związanych z wprowadzeniem stanu epidemii koronawirusa.

„Jestem przekonany, że w tej chwili nie ma żadnych przesłanek, do tego, by wprowadzić
stan klęski żywiołowej, czyli ten najsłabszy ze stanów nadzwyczajnych, a tylko wtedy
wybory mogą być odwołane. Pamiętajmy o tym ograniczeniu konstytucji. To nie jest
tak, że my możemy powiedzieć: +odkładamy wybory, bo z jakichś względów uważamy, 
że tak należy zrobić+, muszą być przesłanki konstytucyjne, tych przesłanek w tym
momencie w moim najgłębszym przekonaniu nie ma i mam naprawdę nadzieję bardzo mocną,
że nie będzie ich w ostatnim momencie przed 10 maja” – oświadczył Kaczyński.

Zaznaczył, że gdyby takie przesłanki były, „sytuacja, by się zmieniła”. „Ale my 
czynimy wszystko, z naprawdę bardzo dobrą, zdyscyplinowaną postawą większości społeczeństwa
w tym kierunku, by ten stan był pod kontrolą” – powiedział szef PiS.

Zastrzegł, że nie oznacza to, że jest perspektywa bardzo szybkiej poprawy, a jest
ponad 400 osób ze stwierdzonym zakażeniem koronawirusem.

Kaczyński był pytany w RMF FM o stan zdrowia w związku z epidemią koronawirusa. „
Mimo że jestem w grupie zagrożonych ze względu na datę urodzenia, to jednak wszystko
jest tak, jak powinno być” – powiedział prezes PiS, dodając, że nie przechodził 
testów na obecność koronawirusa. Zaznaczył, że pracuje tak, jak zwykle, zaś duża
część jego współpracowników pracuje zdalnie.

Dopytywany, czy będzie uczestniczył w niedzielnej mszy, Kaczyński mówił, że był 
w kościele w minioną niedzielę i – jego zdaniem – nie stwarzało to żadnych niebezpieczeństw.„
Bo w kościele – to jest taki mały kościół, do którego ja chodzę od sporej ilości
lat – było mniej więcej 10 osób, w dużej odległości od siebie” – dodał.

„Ale później +Superekspres+ poświęcił mi uwagę aż dwukrotnie, w związku z czym teraz
się zastanawiam, bo nie chcę być przedmiotem akurat tego rodzaju uwagi. Ale ja sądzę,
że do kościoła – jeżeli to nie stwarza niebezpieczeństwa, jeżeli się przestrzega
tych wszystkich zasad – można chodzić” – powiedział Kaczyński.

Wskazywał, że biskupi nie zakazali uczestnictwa we mszy, a jedynie udzielili dyspensy.„
To nie jest wezwanie do niechodzenia, tylko stwierdzenie, że można nie chodzić. 
Chciałbym, żeby to było pamiętane” – dodał.

W związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa i wprowadzeniem najpierw stanu 
zagrożenia epidemicznego, a od piątku stanu epidemii, wprowadzone zostało ograniczenie
zgromadzeń – w tym mszy świętych i nabożeństw – do 50 osób.

Ze względu na to oraz w trosce o bezpieczeństwo wiernych Rada Stała Episkopatu wprowadziła
specjalne zasady mające obowiązywać do 29 marca w czasie sprawowania liturgii w 
kościołach. W niedzielę 15 marca wierni w poszczególnych parafiach skorzystali z
dyspensy od uczestnictwa w niedzielnej mszy świętej i przeżywali ją za pośrednictwem
transmisji w środkach społecznego przekazu, do czego zachęcał Przewodniczący Konferencji
Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki oraz biskupi diecezjalni.

Za podjęte działania rząd zasłużył na piątkę; trzeba było dużo wysiłku organizacyjnego,
sprawności funkcjonariuszy oraz determinacji rządzących – mówił w sobotę prezes 
PiS Jarosław Kaczyński pytany o ocenę reakcji polskiego rządu na epidemię koronawirusa.

W RMF FM prezes PiS ocenił, że na tle innych krajów, reakcja Polski była bardzo 
szybka. „W bardzo wielu krajach Europy przy takim stanie, jak jest dzisiaj w Polsce
jeszcze by żadnej reakcji nie było” – powiedział.

Ponadto, jak mówił Kaczyński, w tej kwestii rząd sprawnie realizuje swoje działania,
chociaż – jak dodał – czasem jest to wielki wysiłek. „Weźmy choćby to wszystko, 
co musi uczynić MSWiA, ale także MON, jeżeli chodzi o ochronę granic, które w wielkiej
części nie były chronione” – powiedział prezes PiS.

„Trzeba było odbudować, trzeba było zbudować nowe posterunki, trzeba było to wszystko
jakoś zorganizować, trzeba było podjąć liczne decyzje, żeby rozładować te olbrzymie
korki – one dochodziły do 80 km w pewnym momencie. To były często decyzje odważne,
ale jednak je podjęto” – mówił Kaczyński.

Podkreślił, że „trzeba było dużo wysiłku organizacyjnego, sprawności ludzi, sprawności
funkcjonariuszy. „Chciałem skorzystać, żeby im podziękować za to – nie pełnię żadnej
wysokiej funkcji państwowej, ale jestem szefem partii rządzącej, więc sądzę, że 
mogę to uczynić – i to wymagało także determinacji ze strony tych, którzy rządzą”–
oświadczył prezes PiS, wymieniając w szczególności premiera oraz ministrów zdrowia,
spraw wewnętrznych i administracji oraz obrony narodowej.

Zdaniem prezesa PiS, za działania podjęte w związku z epidemią koronawirusa rząd„
zasłużył na piątkę”. „I to mówi człowiek z czasów, kiedy żadnych szóstek ani jedynek
nie było” – dodał Kaczyński.

W Polsce liczba osób zakażonych koronawirusem wynosi obecnie 439. Pięć z tych osób
zmarło.

Kaczyński pytany w sobotę w radiu RMF FM, co będzie z wyjazdem polskiej delegacji
do Smoleńska w 10. rocznicę katastrofy smoleńskiej odpowiedział: „Rosjanie zamknęli
granicę, czy będą gotowi ją otworzyć dla delegacji, tego w tej chwili nie wiemy.
Ale przygotowania trwają”.

Szef PiS zastrzegł, że liczba samolotów, które miały lecieć do Smoleńska została
radykalnie ograniczona. „Początkowo miały być cztery (samoloty), teraz jeden. I 
to też, jeżeli to miałby być większy samolot, to byłby dalece niepełny” – podkreślił.

„Bardzo bym chciał być w Smoleńsku” – oświadczył Kaczyński. Pytany, czy chciałby
uczestniczyć w delegacji, która poleci do Smoleńska odpowiedział: „Ależ oczywiście.
Dla mnie to jest coś niezwykle ważnego. Jeśli nie można inaczej, to w ten sposób(
chciałbym) uczcić tę straszną dla mnie rocznicę”.

Prezes PiS wskazał, że obchody krajowe rocznicy mogą być okrojone. „Jeżeli nie dojdzie
do jakiegoś pozytywnego przełomu, radykalnego zmniejszenia rygorów, to będą okrojone;
z tym musimy się liczyć” – przyznał.

Zaznaczył, nie można się spotykać w wielotysięcznych tłumach w ramach obecnego reżimu
prawnego. „Nawet przyjmując, że będzie on złagodzony (…), jakieś obchody urządzić
z całą pewnością można” – dodał Kaczyński.

Nie zabraknie środków na programy społeczne, to jest zasługa rządu – zapewnił w 
sobotę prezes PiS Jarosław Kaczyński. Ocenił, że sytuacja w sferze gospodarczej,
a przede wszystkim wokół Polski, jest „niebezpieczna”. Podkreślił, że potrzebujemy„
powyborczej” politycznej stabilizacji.

Lider PiS był pytany w radiu RMF FM, jak możliwe gospodarcze „trzęsienie ziemi”,
spowodowane przez pandemię koronawirusa, może wpłynąć na programy społeczne i czy
polskie rodziny mają prawo obawiać się, że na przykład zabraknie środków na program
500 plus, 13 emeryturę, czy na wyprawkę szkolną.

„Nie zabraknie. My mamy w tej chwili taką sytuację, i to jest zasługa rządu, że 
są pewne zapasy, pewne zasoby, ale nie ma powodu ukrywać, że to, co dzieje się w
samej Polsce, ale przede wszystkim to, co dzieje się wokół Polski w sferze gospodarczej
jest niebezpieczne” – odpowiedział Kaczyński.

Jak zauważył, „z punktu widzenia gospodarki, z punktu widzenia przeciwstawiania 
się kryzysowi gospodarczemu, stabilizacja polityczna, a więc stan powyborczy, jest
nieporównywalnie korzystniejszy, niż stan przedwyborczy”. „I oczywiście byłoby niezwykle
niekorzystne, żeby prezydent i premier byli z różnych obozów (politycznych) i się
spierali” – ocenił prezes PiS.

Kaczyński przekonywał, że „potrzebujemy dzisiaj, wśród innych warunków skutecznego
przeciwstawiania się kryzysowi, także politycznej stabilizacji i to jest także przyczyna,
która powoduje, że wybory prezydenckie powinny się odbyć dziesiątego maja”. „Ale
powtarzam, że główna przyczyna (nieprzesuwania tego terminu – PAP) ma po prostu 
konstytucyjny charakter” – zaznaczył.

Lider PiS był też pytany o sytuację pracodawców, na przykład tych, którzy zatrudniają
kilkanaście-kilkadziesiąt osób. Na uwagę, że może być trudno dbać o zakład pracy,
nie zwalniać pracowników, a jeszcze płacić pensje za przestój, Kaczyński odparł,
że „nikt nie mówi, że w tej chwili będzie łatwo”.

„Niemniej, ci, którzy analizują w tej chwili sytuację, mówię o tych najmocniejszych
ośrodkach analitycznych funkcjonujących głównie przy wielkich bankach, sądzą, że
już w ostatnim kwartale tego roku może nastąpić zmiana pozytywna, jak to się mówi
+odbicie+. I nawet, jeśli przedtem dojdzie do czegoś więcej, niż recesji w niektórych
państwach, czyli do depresji, tej takiej bardzo mocnej recesji, np. przeszło 10-
procentowej, a tak może być, to tutaj bieg wydarzeń gospodarczych – jeśli spojrzeć
na historię, bo to przecież już się w historii zdarzało, chociaż nie często – przypomina
kształt litery +U+, takie zejście w dół i później gwałtowne odbicie” – prognozował.

Według lidera PiS, „można sądzić, że przy dobrej polityce gospodarczej, a mamy naprawdę
pod tym względem bardzo dobrą ekipę, no i oczywiście także przy okolicznościach,
na które już nie mamy wpływu, ale – daj Boże – będą sprzyjające, jesteśmy w stanie
stosunkowo szybko stanąć na nogi, tak, że wszyscy wyjdą obronną ręką – i pracownicy
i pracodawcy”.
