# Szumowski: w tym tygodniu będziemy mieli czterocyfrowy wynik zakażonych koronawirusem

- Link: https://tko.pl/43931,2020,03,16,szumowski-w-tym-tygodniu-bedziemy-mieli-czterocyfrowy-wynik-zakazonych-koronawirusem
- Published: 2020-03-16T09:02:12+01:00
- Author: Redakcja TKO

**Musimy się przygotować na to, że w tym tygodniu będziemy mieli czterocyfrowy wynik
liczby osób zakażonych koronawirusem; ten wzrost będzie dynamiczny – powiedział 
w poniedziałek minister zdrowia Łukasz Szumowski.**

Szumowski był pytany w Polskim Radiu, jak ocenia dynamikę wzrostu osób zainfekowanych
koronawirusem w Polsce. „Mamy 125 przypadków, prognozowaliśmy około 100 na piątek,
ale to może falować szybciej i wolniej. Musimy się przygotować na to, że w tym tygodniu
będziemy mieli czterocyfrowy wynik liczby osób zakażonych i ten wzrost będzie dynamiczny”–
powiedział.

Przyznał, że ma nadzieję, że działania, które podjął rząd przynajmniej częściowo
zatrzymają dynamikę wzrostu zachorowań i „nie będziemy mieli modelu włoskiego”.

Pytany, w jakim stanie są pacjenci, którzy mają zdiagnozowaną chorobę, odpowiedział:„
Mamy 125 pacjentów, oni w przeważającej, ogromnej większości są w stanie stabilnym”.

Przypomniał, że dramatyczna walka toczy się na całym świecie o 10-15 proc., które
będzie miało poważny przebieg tej choroby.

„Robimy to, co wydaje nam się najbardziej słuszne. Szpitale, które są dedykowane
dla osób zarażonych koronawirusem, gdzie jest 10 procent miejsc respiratorowych –
to są takie działania, które mam nadzieję, pozwolą w sposób skoordynowany, bardziej
spokojny przejść przez ten okres największego nasilenia, który pewnie będzie za 
dwa, trzy tygodnie” – stwierdził.

Minister mówił także, że osoby, które mają choroby współistniejące mogą mieć poważniejsze
konsekwencje w przebiegu zachorowania na koronawirusa.

Szumowski był także pytany o przypadek Włoch, gdzie – jak stwierdzono – „epidemia
jest już poza kontrolą”. „Z moich informacji od kolegów, którzy tam są, wynika, 
że tempo wzrostu liczby chorych we Włoszech przekroczyło ich możliwości reakcji.
Każdy system niezależnie jak bogatego kraju, jak dobrze wyposażony, jak świetnie
funkcjonujący w czasach normalnego działania, może okazać się być niewydolny” – 
mówił minister zdrowia.

Krytycznie ocenił on wypowiedzi dyrektorów szpitali i lekarzy, którzy zarzucają,
że ich placówki nie są dobrze przygotowane. „Jeżeli dyrektor nie przygotował szpitala
na przyjęcie pacjentów z infekcjami, a pamiętajmy, że jednak 80 procent tych pacjentów
przejdzie tę chorobę, trudno powiedzieć łagodny, ale bez konieczności intensywnej
terapii, to znaczy, że zarządzał tą jednostką kompletnie źle – to znaczy, że nie
był przygotowany na pacjentów w 80 procentach wymagających jedynie doglądania co
jakiś czas” – mówił.

Jako absurdalne i skandaliczne ocenił wypowiedzi, które sugerują, że chce się chronić
jedno miasto kosztem drugiego.

Ministerstwo Zdrowia poinformowało w niedzielę późnym wieczorem o dwóch nowych przypadkach
zakażenia koronawirusem. Łącznie potwierdzono go dotychczas u 125 osób, trzy z nich
zmarły.

Od weekendu w Polsce obowiązuje stan zagrożenia epidemicznego. Zawieszone zostają
międzynarodowe pasażerskie połączenia lotnicze i kolejowe. Transport cargo działa;
towary mają wyjeżdżać i wjeżdżać bez zakłóceń. Od niedzieli przez 10 dni do Polski
nie będą mogli wjeżdżać cudzoziemcy. Polscy obywatele mogą wracać do kraju; będą
poddani 14-dniowej domowej kwarantannie.

W związku z zagrożeniem koronawirusem rząd zdecydował też o ograniczeniu funkcjonowania
centrów i galerii handlowych. Sklepy spożywcze, apteki, drogerie i pralnie będą 
czynne. Inaczej działać będą restauracje i bary – zamówienia możliwe tylko na wynos
lub z dowozem. Ponadto zdecydowano o zakazie zgromadzeń powyżej 50 osób.

W ostatnich dniach zapadły też decyzje o zawieszeniu zajęć na uczelniach, w przedszkolach,
szkołach i placówkach oświatowych do 25 marca.

Koronawirus SARS-Cov-2 wywołuje chorobę o nazwie COVID-19. Objawia się ona najczęściej
gorączką, kaszlem, dusznościami, bólami mięśni i zmęczeniem. Podejrzewa się, że 
do zarażenia koronawirusem, który może wywoływać groźne dla życia zapalenie płuc,
doszło w Chinach pod koniec 2019 r.
