# Zmienia się życie wszystkich Polaków na 14 dni! Jakie dokładnie zakazy wprowadza rząd?

- Link: https://tko.pl/43763,2020,03,13,zmienia-sie-codzienne-zycie-na-14-dni-jakie-dokladnie-zakazy-wprowadza-rzad
- Published: 2020-03-13T21:50:31+01:00
- Author: Redakcja TKO

**Zdecydowaliśmy się na wprowadzenia stanu zagrożenia epidemicznego, wprowadzimy
pełne kontrole na wszystkich polskich granicach, tymczasowy zakaz wjazdu do Polski
obejmie cudzoziemców, zawieszamy działalność restauracji, pubów, klubów, barów –
ogłosił w piątek premier Mateusz Morawiecki.**

Morawiecki podkreślił na piątkowej konferencji prasowej, że w obliczu pandemii koronawirusa
najważniejsze słowa to bezpieczeństwo i odpowiedzialność.

„Jesteśmy zobowiązani do (…) wykonania wszystkich możliwych kroków, żeby bezpieczeństwo
Polaków, zdrowotne i pod wszelkimi możliwymi względami było utrzymane (…). Dlatego
zdecydowaliśmy się na wprowadzenia stanu zagrożenia epidemicznego. To zgodnie z 
ustawą jest stan, który pozwala nakładać dodatkowe ograniczenia, które są niezbędne
by powstrzymać rozprzestrzenię się wirusa” – mówił.

„Podejmujemy bardzo konkretne działania i tak po pierwsze: z myślą o bezpieczeństwie
Polaków będziemy wprowadzali pełne kontrole na wszystkich polskich granicach (…)
wszystkie granice, które były wewnętrznymi granice Unii Europejskiej zostaną niejako
odtworzone – najpierw na 10 dni z możliwością przedłużenia na 20 dni, a późnej o
kolejny miesiąc” – mówił. Podkreślił, że polscy obywatel po przekroczeniu granicy
zostaną skierowani na 14 dniową kwarantannę. Ogłosił, że tymczasowy zakaz wjazdu
do Polski obejmie cudzoziemców.

Ponadto – jak zapowiedział – wstrzymane zostaną międzynarodowe połączenia lotnicze
pasażerskie i także połączenia kolejowe; nastąpi to w nocy z soboty na niedzielę.„
Granice pozostają otwarte dla przepływu towarów (…) nie ma żadnych podstaw ani obaw,
żeby zabrakło nam żywności (…) mamy bardzo duże nadwyżki” – podkreślił premier.

Zapewnił, że wewnątrzkrajowy ruch samolotowy i kolejowy zostaje utrzymany i pozostanie
bez zmian. Podobnie będzie z ruchem samochodowym dla Polaków powracających z zagranicy,
ale – jak zaznaczył – zostaną w tym wypadku wprowadzone rygorystyczne procedury.

Premier poinformował też, że od północy z piątku na sobotę zostanie ograniczona 
działalność galerii handlowych, w których – jak mówił – pozostaną otwarte sklepy
spożywcze, a także pralnie, apteki i drogerie. „Tam, gdzie można kupić środki higieny
osobistej. To są ważne artykuły w przypadku epidemii, która nam bardzo wyraźnie 
jednoznacznie grozi” – mówił Morawiecki.

„Pozostają otwarte, banki, punkty usługowe, bankomaty. Nie zabraknie środków, nie
zabraknie gotówki. Jestem po rozmowach z odpowiednimi władzami, w tym przypadku 
Banku Centralnego i Komisji Nadzoru Finansowego oraz Ministerstwa Finansów” – powiedział
Morawiecki.

„Podjęliśmy decyzję o zawieszeniu działalności wszystkich restauracji, klubów, pubów,
barów, kasyn i innych miejsc rozrywki, ponieważ tam gromadzą się ludzie” – powiedział
premier. Jak dodał, „wszystkie restauracje, kawiarnie i inne takie punkty usługowe,
które funkcjonują i które mają taką możliwość, mogą świadczyć dalej usługi na wynos,
na tzw. dowóz”. Zdaniem premiera „dowożenie generuje mniejsze ryzyko”.

Poinformował też, że jednym ze środków bezpieczeństwa w związku z epidemią koronawirusa
jest ograniczenie zgromadzeń do 50 osób. Ograniczenie dotyczy – jak powiedział premier–
marszów, demonstracji, uroczystości religijnych i wszelkich zgromadzeń wiążących
się z działalnością instytucji centralnych, samorządowych i osób prywatnych. „Ograniczenie
dotyczy tych wszystkich miejsc, gdzie ludzie mogliby się gromadzić i stwarzać dla
siebie nawzajem niebezpieczeństwo” – powiedział Morawiecki.

Zdaniem premiera, mamy w Polsce wystarczają liczbę środków ochronnych dla służby
zdrowia i ponad 10 tys. respiratorów. „Codziennie do magazynów rządowych w Agencji
Rezerw Materiałowych kierowane są zamówienia z placówek zdrowia, ze szpitali – one
są realizowane” – podkreślił premier.

„Apeluję do wszystkich pracodawców o wyrozumiałość, żeby wszystkim pracownikom tam,
gdzie można umożliwić pracę zdalną, chcemy jak najwięcej procesów wykorzystać w 
formie cyfrowej, bo to umożliwi ludziom pozostanie w domu, a to jest najlepsze lekarstwo
na koronawirusa” – powiedział Morawiecki.

Premier podkreślił, aby w jak największej liczbie miejsc znajdowały się dozowniki
z płynem dezynfekującym. „Dystrybucja dodatkowo będzie się odbywać poprzez stacje
Orlenu” – przypomniał. Dodał, że Polska stara się kupować sprzęt i środki ochrony
także z zagranicy, „jednak dzisiaj nie ma praktycznie kraju na świecie, który byłby
krajem niezagrożonym koronawirusem”.

Morawicki, powołując się na videokonferencję z premierami i prezydentami w ramach
Rady Europejskiej dodał, że „działania, które wdrażamy, są następnie kopiowane przez
innych”, a pewne braki w zaopatrzeniu występują też na Zachodzie, gdzie wprowadzono
zakaz wywozu środków ochronnych, jak maski i fartuchy.

Według premiera ciężar walki z pandemią będzie spoczywać na barkach państw członkowskich,
a nie na UE. „Dlatego państwo polskie podejmuje takie kroki, tak szybki jak to możliwe–
jako jedno z pierwszych w Europie – aby w maksymalnie możliwym stopniu przerwać 
ten pas transmisyjny koronawirusa i ograniczyć jego rozprzestrzenianie”.

Mówił też, że musimy wydać bezwzględną wojnę epidemii fake newsów i dezinformacji,
podkreślił, że sprawdzone informację nt. koronwirusa można znaleźć na oficjalnych
profilach rządu w mediach społecznościowych oraz na stronach internetowych z domeną
gov.pl.

„Przed nami czas społecznej próby, przed nami czas solidarności międzypokoleniowej.
Jestem pewien, że zdamy ten egzamin doskonale, a naszym największym atutem będzie
spokój, który doprowadzi do tego, że Polska – wierzę w to – przejdzie przez tę epidemię
w sposób bezpieczniejszy niż większość krajów europejskich” – ocenił.

„Zdaję sobie sprawę, że tego typu ograniczenia zmieniają życie wielu Polaków, ale
są one potrzebne, żeby zabezpieczyć nas przed bardzo niebezpiecznymi i nieznanymi
do tej pory skutkami pandemii koronowirusa” – podkreślił premier.

I dodał, że zagraniczni liderzy alarmują, że pandemia może potrwać dłużej, niż oczekujemy
i zebrać bardzo niedobre żniwo.
