# Czy mamy szansę na opanowanie rozprzestrzeniania się koronawirusa? MZ: „nie mamy już czasu „

- Link: https://tko.pl/43760,2020,03,13,czy-mamy-szanse-na-opanowanie-rozprzestrzeniania-sie-koronawirusa-mz-nie-mamy-juz-czasu
- Published: 2020-03-13T21:44:03+01:00
- Author: Redakcja TKO

**To jest ostatni moment na zdecydowane działania, nie mamy już czasu na półśrodki–
powiedział w piątek wieczorem minister zdrowia, Łukasz Szumowski ogłaszając razem
z premierem Mateuszem Morawieckim stan zagrożenia epidemicznego. Dodał, że nadal
mamy szansę na opanowanie rozprzestrzeniania się koronawirusa.**

W piątek wieczorem premier Mateusz Morawiecki ogłosił wprowadzenie od soboty stanu
zagrożenia epidemicznego w związku z szerzącym się w kraju i Europie wirusem SARS-
CoV-2. Zostaną przywrócone kontrole na wszystkich polskich granicach, dla cudzoziemców
będą one zamknięte z odstępstwami dla osób, które w Polsce przebywają legalnie. 
Osoby przekraczające granice zostaną skierowane na 14 dniową kwarantannę. Granice
pozostaną otwarte dla przepływu towarów. Od północy z piątku na sobotę ograniczona
zostanie działalność galerii handlowych; będą w nich czynne sklepy spożywcze, pralnie,
drogerie i apteki.

Uczestniczący w konferencji prasowej minister zdrowia podkreślał, że Polska nadal
ma szansę na spowolnienie rozprzestrzenienia się wirusa, ale potrzebne są zdecydowane
działania. Jak ocenił, jest to ostatni moment na ich wprowadzenie. Niezbędne – mówił–
jest też rozsądne i odpowiedzialne zachowanie obywateli i zachowanie spokoju.

„Czasami lek jest gorzki, a zabieg czy operacja jest trudna, uciążliwa, czasami 
zdarza się, że bolesna, ale prowadzi do poprawy zdrowia. Od tego, jak się teraz 
zachowamy w tym trudnym momencie w najbliższych dniach, tygodniach zależy los nas
wszystkich, naszych najbliższych” – zaznaczył.

Przypomniał, z czym wiąże się obowiązujący od soboty stan zagrożenia epidemicznego.
Jak wyjaśniał, zostanie m.in. zawieszony międzynarodowy transport lotniczy i kolejowy,
zakazane zgromadzenia powyżej 50 osób. „Dotyczy to także związków wyznaniowych, 
miejsc kultu religijnego, Kościołów. Zostaną zamknięte miejsca rozrywkowe: kluby,
puby, restauracje, kasyna, bo to nie jest czas na to, żebyśmy się bawili, pomimo
że nasze dzieci nie muszą chodzić do szkoły, studenci nie chodzą na uniwersytety”–
powiedział.

Jest to natomiast – jak mówił – czas na wspólne, odpowiedzialne, racjonalne działanie,„
żeby przerwać ten pas transmisyjny, którym przenosi się wirus z człowieka na człowieka”.

Wskazał, że galerie handlowe, których funkcjonowanie będzie od soboty ograniczone,
nie są miejscem, żeby się gromadzić, spotykać i spędzać czas w okresie wolnym od
szkoły czy uniwersytetu.

Podziękował wszystkim, którzy włączyli się w akcję „Zostań w domu”, w ramach której
internauci, także politycy i sportowcy dzielą się doświadczeniami z domowej kwarantanny,
polecają filmy i książki do przeczytania. Dodał, że 99 proc. osób poddanych kwarantannie
zachowuje się odpowiedzialnie.

Podziękował też przedstawicielom zawodów medycznych, którzy są „na pierwszej linii
frontu”.

Dopytywany o zasady 14-dniowej kwarantanny, na którą będą kierowani po przekroczeniu
granicy polscy obywatele wracający do kraju, wytłumaczył, że będzie to kwarantanna
domowa lub w miejscu wyznaczonym do tego przez wojewodę.

„Jeśli nie ma możliwości spędzenia tej kwarantanny w swoim domu, to wojewodowie 
mają przeznaczone lokale na kwarantannę i tam ta osoba będzie mogła się udać” – 
oświadczył minister.

Szumowski mówił też, że w przyszłym tygodniu spodziewany jest znaczny wzrost zachorowań.
Przypomniał, że przygotowywana jest sieć szpitali zakaźnych. W każdym województwie
będzie co najmniej jeden taki szpital, który będzie dysponował kilkuset łóżkami,
czasem tysiącem. 10 proc. z tych łóżek będzie wyposażona w respiratory.

„Te szpitale będą musiały również mieć możliwość leczenia powikłań u osób do nich
skierowanych, choćby złamania nogi czy przeprowadzenia operacji” – zapewnił.

Wyraził nadzieję, że osoby z niskim prawdopodobieństwem koronawirusa – ale mające
grypę czy objawy paragrypowe – nie będą zgłaszały się gremialnie do tych szpitali.
Podkreślił, że od tego zależy wydolność i możliwość pomocy tym, którzy są chorzy
na znacznie groźniejsze choroby niż zwykłe przeziębienia.

„Tu jest apel o to, żeby słuchać służb sanitarnych – lekarzy, pielęgniarek, ratowników,
bo oni mówiąc, że nie mamy wskazań, nie powinniśmy pójść do szpitala – działają 
w interesie nas i naszych bliskich” – podkreślił Szumowski.

„I jeśli mówią, że musimy się zgłosić – to zróbmy to, bo to chroni nasze zdrowie
i życie” – dodał minister.

Szef resortu zdrowia zapewniał, że wprowadzenie stanu zagrożenia epidemicznego wynika
z troski o to, abyśmy mogli pozwolić chorym leczyć się i zdrowieć w spokoju. „Im
wolniej będzie narastała epidemia, im wolniej będzie przyrastała liczba pacjentów
zarażonych wirusem, tym większa szansa, że wszyscy pacjenci będą mogli być leczeni
i wyzdrowieć” – podkreślił.

„Wirus jest naprawdę groźny. To nie jest coś, co przyjdzie i minie, ale mamy szansę,
opanować jego rozprzestrzenianie i mamy szansę po prostu pomóc pacjentom” – podsumował.

W Polsce do tej pory potwierdzono 68 przypadków zakażenia koronawirusem. Dwie osoby
zmarły.
