# Natalka z Olsztyna dotąd pomagała innym. Teraz czas pomóc jej!

- Link: https://tko.pl/42787,2020,02,27,natalka-z-olsztyna-dotad-pomagala-innym-teraz-czas-pomoc-jej
- Published: 2020-02-27T12:19:05+01:00
- Author: Redakcja TKO

**Natalkę czeka operacja wycięcia guza i leczenie nowotworu złośliwego. Link do 
zbiórki: [www.siepomaga.pl/natalia-zyro](https://www.siepomaga.pl/natalia-zyro)**

Tak opisuje swoja historię:

To jest apel do Twojej empatii. I Twojej kieszeni, niestety. Niewielkim wysiłkiem
jednego i drugiego możesz mi pomóc żyć. Zgadza się. Nie owijam w bawełnę. Bardzo
dużo, a może i wszystko w moim życiu zależy od operacji, którą, jak się okazało,
można przeprowadzić już 3 marca. I nie mam na nią środków. A muszę mieć blisko 50
tysięcy euro. Dlatego im więcej osób zobaczy ten apel i zdecyduje się na niego zareagować
choćby w niewielkim stopniu, tym większa szansa na zwycięstwo. Moje, Twoje, wiary
w ludzi.

Mam na imię Natalia, mam 35 lat. Mieszkam w Nowym Kawkowie i jeszcze niedawno prowadziłam
własny biznes – niosłam innym ulgę i wytchnienie, robiąc masaże w otoczeniu natury.
Niespodziewanie okazało się, że choruję na raka szyjki macicy.

Choroba została wykryta w późnym stadium, mimo że co roku robiłam badania kontrolne.
Guz najprawdopodobniej rósł przez lata, niezauważony przez mojego lekarza. Dopiero
gdy w lipcu 2019 roku trafiłam do innego specjalisty, usłyszałam diagnozę: złośliwy
nowotwór w zaawansowanym stadium. W sierpniu rozpoczęłam leczenie onkologiczne, 
które okazało się bardzo trudne, ale chemioterapia, radioterapia i brachyterapia
nie przyniosły efektów.

Guz rośnie i zaburza działanie innych narządów. Jest bardzo duży i w Polsce nieoperowalny.
Codziennie mierzę się z silnym bólem. Ale duchem jestem silna. Do tej pory przebywałam
w hospicjum w [Olsztynie](https://tko.pl/olsztyn).

Obecnie leczę się w klinice w Berlinie, gdzie po konsultacjach otrzymałam wspaniałą
wiadomość – możliwość operacji! Trudno jest napisać „pomóż”, ale nie mam innego 
wyjścia. Widziałam wielokrotnie, jak takie zbiórki odnosiły sukces. I sama się do
nich dokładałam. Więc bardzo mocno trzymam kciuki. Tym razem za siebie!
