# Nadchodzi czas zmiany granic miasta. Czy Olsztyn powinien się powiększyć?

- Link: https://tko.pl/42263,2020,02,16,nadchodzi-czas-zmiany-granic-miasta-czy-olsztyn-powinien-sie-powiekszyc
- Published: 2020-02-16T14:05:30+01:00
- Author: Redakcja TKO

**88 kilometrów kwadratowych wynosi powierzchnia Olsztyna. W porównaniu do miast
o podobnej liczbie ludności to niewielki obszar. Powiększająca się zabudowa mieszkaniowa
poza miastem powinna przyspieszyć dyskusję nad zmianą jego granic.**

Ostatnia zmiana obrysu planu Olsztyna miała miejsce w 1987 r. Na mocy uchwały Wojewódzkiej
Rady Narodowej włączono w struktury miasta mały obszar gminy Dywity, wieś Kieźliny
po południowej stronie rzeki Wadąg, a także część wsi Redykajny, Łupstych, Gutkowo,
Likusy oraz Jaroty.

Spośród wszystkich miast wojewódzkich [Olsztyn](https://tko.pl/olsztyn) jest jednym
z tych, które najdawniej poszerzało swój obszar. Po ponad 30 latach od ostatniej
korekty granic stoimy u progu dyskusji o powiększeniu miasta. Przed ostatnimi wyborami
samorządowymi w 2018 r. kandydaci na urząd prezydenta sygnalizowali tę kwestię, 
jednak przepadła ona jak kamień rzucony w wodę. Powiększenie miasta to nie tylko
narysowanie nowego przebiegu granicy, ale także zaplanowanie nowej sieci szkół, 
przeprowadzenie analiz, nakreślenie planów obrazujących nowy układ administracyjny.
To wyzwanie, przed którym nie można uciec i nieskończenie odkładać go w czasie.

Naturalnym wyznacznikiem nowej południowej granicy Olsztyna jest przebieg obwodnicy.
Dziś dochodzi do kuriozalnych sytuacji. Najbardziej widać to na ulicy Bartąskiej,
która nienaturalnie dzieli swoim przebiegiem mieszkańców na olsztynian i stawigudzian
zamieszkujących sołectwo Bartąg. Tańsze grunty w gminach sąsiadujących z Olsztynem
spowodowały już wiele lat temu intensywny rozwój budownictwa mieszkaniowego. Z perspektywy
czasu widać, że Bartąg, Gronity, Ostrzeszewo, Kieźliny, Nikielkowo, Wadąg, Łupstych
czy Gutkowo już dawno utraciły wiejski charakter i stały się nieformalnymi olsztyńskimi
osiedlami. Mieszkańcy tych terenów pracują w Olsztynie i głównie w nim spędzają 
czas.

Zmiana granic miasta to działanie, które należy zaplanować w czasie. Uważam, że 
dobrą perspektywą jest 2023 rok, pokrywający się z wyborami samorządowymi. Daje 
to odpowiedni horyzont czasowy, by przeprowadzić konsultacje społeczne, by przedstawić
argumenty za i przeciw. Warto w tym miejscu powołać się na przykład Rzeszowa, który
poprzez rozszerzenie obszaru stał się miastem prawie 200-tysięcznym, podczas gdy
20 lat temu liczył sobie ponad 60 tys. ludzi mniej. Liczba ludności jest wyznacznikiem
potencjału miasta. Tymczasem od 10 lat ta liczba systematycznie spada w przypadku
Olsztyna. Patrząc na lokalną demografię, nie jest to efekt starzenia się społeczeństwa,
lecz wynik migracji na obrzeża Olsztyna spowodowany intensyfikacją budownictwa mieszkaniowego.

Olsztyn także ma potencjał, by stać się 200-tysięcznikiem. Dyskusji o zmianie granic
miasta nie sposób uniknąć, a im prędzej ją rozpoczniemy i zaplanujemy działania,
tym większa szansa na społeczny i gospodarczy rozwój stolicy naszego regionu.

Autor

Piotr Jastrzębski
