# „Pan prezydent kłamie”. Wojna Piotra Grzymowicza z olsztyńskimi przedszkolami?

- Link: https://tko.pl/41586,2020,01,30,pan-prezydent-klamie-wojna-piotra-grzymowicza-z-olsztynskimi-przedszkolami
- Published: 2020-01-30T15:21:46+01:00
- Author: Redakcja TKO

**Dziś o godzinie 10:00 odbyła się konferencja prasowa w Przedszkolu Szesnastka 
im. Ireny Kwintowej, przy ul. Zamenhofa 20 w Olsztynie. Odniesiono się na niej do
informacji przekazanych przez Prezydenta Olsztyna podczas konferencji prasowej 21
stycznia, dotyczących obliczania dotacji dla przedszkoli. Jolanta Jastrzębska właścicielka
przedszkola zarzuciła prezydentowi Olsztyna wypowiadanie kłamstw, oszczerstw i podawanie
nieprawdziwych informacji.**

Na ostatniej sesji Rady Miasta radni podnosili, że prezydent zamierza pozbawić właścicieli
kilku prywatnych przedszkoli ich placówek, ponieważ miasto ma sporządzić plan zagospodarowania
parceli wokół przedszkoli i następnie je sprzedać. W ocenie radnego Małkowskiego
sprzedaż przedszkoli powinna preferować osoby dotąd prowadzące te placówki, w jego
ocenie przetargi, które zamierza przeprowadzić miasto, mogą wygrać osoby postronne.

Przypomnijmy. Gmina [Olsztyn](https://tko.pl/olsztyn) źle naliczała wysokość dotacji
oświatowych wypłacanych niepublicznemu przedszkolu „Szesnastka” w Olsztynie – stwierdził
sąd i nakazał miastu wypłatę blisko 2 mln zł. To pierwszy taki wyrok w Olsztynie,
ale w ślady tego przedszkola idą kolejne placówki.

Przedszkole „Szesnastka” mieści się w olsztyńskiej dzielnicy Zatorze, uczy się w
nim 200 malców. Przedszkole przez lata działało jako miejskie, od 2007 roku zostało
przekształcone w przedszkole niepubliczne. „Od samego początku istnienia placówki
jako niepublicznej zgłaszałam, że moim zdaniem dotacje oświatowe wypłacane przez
miasto są źle naliczane, nie uwzględniano wszystkich kosztów. Nikt mnie nie słuchał”–
powiedziała prowadząca przedszkola Jolanta Jastrzębska. Dodała, że wielokrotnie 
próbowała z miastem załatwiać sprawę dotacji polubownie, ale ponieważ było to bezskuteczne,
na koniec 2017 r. złożyła w olsztyńskim Sądzie Okręgowym pozew o uzupełnienie kwoty
dotacji. W sumie – nieco ponad 2 mln zł.

Jastrzębska wyjaśniła, że błąd ratusza w naliczaniu dotacji oświatowej polegał na
tym, że nie uwzględniano niektórych kosztów prowadzenia przedszkoli miejskich, m.
in. szkoleń kadry. „Miesięcznie w latach 2008-15, bo za takie lata pozwałam miasto,
dostawałam o 100-150 zł za mało na każde dziecko w przedszkolu” – powiedziała prowadząca„
Szesnastkę”.

Rzecznik prasowa olsztyńskiego Urzędu Miasta Marta Bartoszewicz poinformowała, że
sposób naliczenia podstawowej kwoty dotacji dla przedszkoli był zgodny z ówczesną
wiedzą urzędników, wynikającą z interpretacji przepisów, jaką otrzymali z Regionalnej
Izby Obrachunkowej. Ratusz wnosił o oddalenie pozwu.

Biuro prasowe Sądu Okręgowego w Olsztynie poinformowało, że w trakcie procesu sąd
powołał w tej sprawie biegłego, który niemal w całości potwierdził roszczenia Jastrzębskiej.
Wyliczenia biegłego wskazały, że miasto winno wypłacić Jastrzębskiej 1,9 mln zł 
i tak też orzekł sąd. Wyrok ten zaskarżyło miasto, ale podtrzymał go białostocki
Sąd Apelacyjny. Ratusz oprócz uzupełnienia dotacji musiał zapłacić Jastrzębskiej
odsetki i koszty sądowe (ponad 600 tys. zł).

Sąd w Olsztynie w pisemnym uzasadnieniu wyroku zwrócił uwagę, że dotacja jest formą
ustawowego finansowania obciążającej Gminę działalności oświatowej i w jego ocenie„
nie ma jakichkolwiek podstaw, aby ten ciężar jednostronnie i arbitralnie przerzucać
na osoby i podmioty, które w ramach prowadzonej przez siebie działalności w tejże
działalności oświatowej uczestniczą” – poinformował sąd.

W ślady Jastrzębskiej idą kolejne niepubliczne przedszkola w Olsztynie, w sądzie
są już dwa kolejne pozwy dotyczące dotacji.

„W grudniu 2019 r wpłynęło kilka wezwań do zapłaty z niepublicznych przedszkoli 
prowadzonych przez osoby inne niż Jednostki Samorządu Terytorialnego” – poinformowała
Bartoszewicz dodając jednocześnie, że w tej chwili miasto nie prowadzi negocjacji
z żadnym niepublicznym przedszkolem. Jeśli miasto nie odpowie pozytywnie na wezwania
do zapłaty właściciele przedszkoli, którzy je złożyły, prawdopodobnie wystąpią do
sądu.

„Nie wiemy ile placówek zamierza wystąpić z podobnym roszczeniem” – przyznała Bartoszewicz.

Problem zaniżania dotacji oświatowych występuje w całym kraju. W Olsztynie sprawa
Jastrzębskiej była pierwszą tego typu. Bardzo wiele podobnych procesów toczy się
w Zielonej Górze, jedna z placówek w Białej Podlaskiej dzięki procesowi otrzymała
ponad 5 mln zł dotacji.

Według obowiązującego prawa rodzice dzieci, którzy z powodu zmniejszonej dotacji
płacili zwiększone czesne, nie mają szans na zwrot pieniędzy.

Problem źle naliczanych dotacji oświatowych był wielokrotnie dyskutowany przez Związek
Miast Polskich, który pod koniec 2019 roku zlecił nawet opracowanie opinii prawnej,
która ma pomóc miastom w sądowych sporach z właścicielami przedszkoli.
