# Chciała pojechać z psem do weterynarza w Olsztynie. Kierowca odmówił kobiecie wejścia do autobusu

- Link: https://tko.pl/410485,2026,10,31,chciala-pojechac-z-psem-do-weterynarza-w-olsztynie-kierowca-autobusu-odmowil-jej-wejscia
- Published: 2026-10-31T09:58:43+01:00
- Author: Sebastian Chrostowski

**Kobieta chciała dotrzeć ze swoim psem na ważną wizytę weterynaryjną w Olsztynie.
Nie spodziewała się jednak, że jej podróż zakończy się jeszcze przed wejściem do
autobusu. Mimo posiadania kagańca i książeczki szczepień kierowca odmówił jej przejazdu.
Pasażerka złożyła skargę, a sprawą zainteresowała się nasza redakcja.**

## Kierowca nie wpuścił kobiety z psem do autobusu

Do zdarzenia doszło 9 października 2026 roku około godz. 10:45 na przystanku przy
[Szkole Podstawowej](https://tko.pl/387119,2026,09,03,tak-kierowcy-parkowali-przed-szkola-w-olsztynie-niektorzy-juz-nie-zastali-swoich-samochodow)
nr 3 w Biskupcu. Kobieta zamierzała skorzystać z autobusu linii 510, aby dostać 
się do Olsztyna. Jej przystankiem docelowym był Dworzec Główny, skąd planowała dotrzeć
do przychodni weterynaryjnej OLWET.

Towarzyszył jej pies, który wymagał wizyty u weterynarza. Jak wynika ze skargi pasażerki,
zwierzę było łagodne, a właścicielka miała przy sobie kaganiec oraz książeczkę potwierdzającą
obowiązkowe szczepienia.

Mimo to kierowca odmówił przewozu zwierzęcia. Kobieta nie mogła kontynuować zaplanowanej
podróży. – Jechałam do weterynarza na bardzo ważną wizytę w przychodni weterynaryjnej
OLWET, a moim przystankiem docelowym był [Dworzec Główny w Olsztynie](https://tko.pl/352782,2026,05,11,setki-milionow-wydane-na-dworzec-pkp-w-olsztynie-i-znowu-cos-nie-dziala-kolejna-awaria).
Niestety, kierowca odmówił nam wejścia do autobusu, przez co znaleźliśmy się w trudnej
sytuacji – napisała redakcji TKO.pl pasażerka.

Kobieta zwróciła również uwagę na [sposób, w jaki została potraktowana przez kierowcę](https://tko.pl/409840,2026,10,28,matka-13-latka-zemdlala-w-autobusie-i-lezala-na-przystanku-a-kierowca-odjechal).–
Dodatkowo jego zachowanie było bardzo nieuprzejme, a sposób, w jaki się do mnie 
odnosił, był nieakceptowalny – relacjonowała.

## Skarga trafiła do urzędu. Co ustalono?

Pasażerka postanowiła wyjaśnić sprawę i złożyła oficjalną skargę. Jej zdaniem regulamin
przewozów powinien dopuszczać podróżowanie z psem po spełnieniu określonych warunków.

12 października skierowaliśmy pytania do firmy Andre-Bis, obsługującej linię 510.
Do czasu przygotowania publikacji nie otrzymaliśmy odpowiedzi od przewoźnika.

Wyjaśnień udzielił natomiast [Urząd Miejski](https://tko.pl/323565,2025,11,26,zima-tym-razem-nie-zaskoczyla-olsztynskich-drogowcow-urzad-miasta-twierdzi-ze-nie)
w Biskupcu. Jak wynika z przekazanego redakcji stanowiska, skarga pasażerki wpłynęła
do urzędu, a następnie została przekazana operatorowi do rozpatrzenia.

Przewoźnik miał odpowiedzieć na nią 21 października 2026 roku. Kopię odpowiedzi 
otrzymał również urząd. Nie udostępniono nam jednak jej treści, dlatego nie wiadomo,
jak operator odniósł się do zarzutów dotyczących zachowania kierowcy.

## Zaskakujący zapis w regulaminie. Psów nie wolno przewozić

Najważniejsze wyjaśnienie dotyczy zasad przewozu zwierząt w autobusach linii 510.
[Urząd Miejski](https://tko.pl/176372,2022,10,25,urzad-miasta-olsztyna-poszukuje-osob-do-pracy)
w Biskupcu poinformował, że obowiązuje w nich regulamin przewozów firmy Andre-Bis,
który wprowadza zakaz przewożenia zwierząt, z wyjątkiem psów przewodników i psów
asystujących osobom z niepełnosprawnościami.

Oznacza to, że nawet pies posiadający aktualne szczepienia, prowadzony na smyczy
i wyposażony w kaganiec nie może być przewożony na zasadach obowiązujących w tej
linii.

W regulaminie, który wszedł w życie 1 lipca 2026 roku, w części dotyczącej przewozu
bagażu ręcznego i zwierząt, zwierzęta zostały wymienione wśród rzeczy wyłączonych
z przewozu.

W odpowiedzi na nasze zapytanie urząd potwierdził również, że kierowca ma prawo 
odmówić przewozu psa, jeśli nie jest on psem przewodnikiem lub psem asystującym 
osobie z niepełnosprawnością. Z przedstawionych dokumentów wynika zatem, że sama
odmowa przewozu zwierzęcia była zgodna z regulaminem operatora.

## A co z zachowaniem kierowcy?

Osobną kwestią pozostaje sposób potraktowania pasażerki. Kobieta zarzuciła kierowcy
nieuprzejmość i niewłaściwe odnoszenie się do niej. W skardze podkreśliła, że oczekuje
nie tylko wyjaśnienia zasad przewozu zwierząt, ale również weryfikacji zachowania
pracownika firmy.

– Uważam, że każdy pasażer powinien być traktowany z szacunkiem, a podróż z psem,
szczególnie w celu dotarcia na ważną wizytę weterynaryjną, nie powinna wiązać się
z takimi problemami, jeśli przewóz zwierzęcia jest dozwolony – napisała.

[Urząd Miejski](https://tko.pl/147051,2022,07,06,trzy-razy-wiecej-urzad-miasta-bedzie-musial-zaplacic-w-przyszlym-roku-za-ceny-pradu)
w Biskupcu poinformował, że gmina sprawuje nadzór nad sposobem i terminowością rozpatrywania
skarg przez operatora. Zgodnie z umową przewoźnik ma na to 30 dni od daty otrzymania
zgłoszenia.

Nie wiadomo jednak, czy w ramach rozpatrywania skargi przeprowadzono [rozmowę z kierowcą](https://tko.pl/380303,2026,07,17,kierowca-autobusu-miejskiego-dmuchnal-w-alkomat-teraz-sam-bedzie-pasazerem),
zweryfikowano przebieg zdarzenia lub podjęto inne działania wyjaśniające.

Sytuacja pasażerki z Biskupca pokazuje problem, z którym mogą zetknąć się również
inni właściciele zwierząt korzystający z komunikacji publicznej.

W przypadku linii 510 przewóz zwykłego psa nie jest dopuszczony nawet wtedy, gdy
właściciel spełnia warunki bezpieczeństwa, takie jak posiadanie kagańca czy aktualnych
szczepień.

Pozostaje pytanie, czy pasażerowie są wystarczająco jasno informowani o obowiązujących
ograniczeniach i czy tak restrykcyjne zasady odpowiadają potrzebom mieszkańców, 
którzy nie mają własnego samochodu, a muszą na przykład dotrzeć ze zwierzęciem do
weterynarza. Do sprawy wrócimy, jeśli przewoźnik przekaże nam swoje stanowisko.
