# Mariusz P. swojemu dziecku zadał kilkanaście ciosów w klatkę piersiową i ręce

- Link: https://tko.pl/40821,2020,01,08,mariusz-p-swojemu-dziecku-zadal-kilkanascie-ciosow-w-klatke-piersiowa-i-rece
- Published: 2020-01-08T18:13:19+01:00
- Author: Redakcja TKO

**Prokuratura Rejonowa w Biskupcu skierowała w środę do sądu wniosek o tymczasowe
aresztowanie Mariusza P. podejrzanego o usiłowanie zabójstwa konkubiny i niespełna
dwuletniej córki.**

Według prokuratury w trakcie awantury domowej, do której doszło w nocy z poniedziałku
na wtorek w jednym z mieszkań w Biskupcu, 30-letni Mariusz P. zaatakował nożem swoją
partnerkę i ich córkę, która ma rok i dziewięć miesięcy. Dziecku zadał kilkanaście
ciosów w klatkę piersiową i ręce, powodując obrażenia zagrażające życiu. Kobieta
otrzymała trzy ciosy nożem w klatkę piersiową i dwa w przedramię.

Prokuratura uznała, że podejrzany działał z zamiarem pozbawienia życia i przedstawiła
mu w środę dwa zarzuty usiłowania zabójstwa.

„Skierowaliśmy do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego na okres trzech
miesięcy. Posiedzenie sądu w tej sprawie ma odbyć się w czwartek” – powiedział prokurator
rejonowy w Biskupcu Tomasz Ślązak.

![Mariusz P. swojemu dziecku zadał kilkanaście ciosów w klatkę piersiową i ręce](
https://tko.pl/wp-content/uploads/2020/01/biskupiez-nozem-ranil-niemowle-2.jpg)

Obie poszkodowane trafiły do szpitali. Stan zdrowia dziewczynki jest nadal określany
jako ciężki. Po operacji przebywa na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej. „Walczymy
o życie i zdrowie tego dziecka”- mówiła w środę Agnieszka Deoniziak z Wojewódzkiego
Specjalistycznego Szpitala Dziecięcego w Olsztynie.

Dzień przed tym jak mężczyzna zaatakował nożem swoich bliskich, rodzinie założono
tzw. niebieską kartę. Jak powiedział rzecznik [olsztyńskiej](https://tko.pl/olsztyn)
policji asp. Rafał Prokopczyk, wcześniej nie zgłaszano żadnych sygnałów, że może
tam dochodzić do przemocy domowej.

Według rzecznika pierwszą interwencję podjęto w niedzielę 5 stycznia wieczorem, 
gdy jeden z sąsiadów zawiadomił policję, że mężczyzna biega po klatce schodowej 
i krzyczy. Ponieważ Mariusz P. szybko się uspokoił i był trzeźwy, funkcjonariusze
poprzestali na pouczeniu go za zakłócanie ładu i porządku publicznego.

Jak mówił Prokopczyk, godzinę po pierwszej interwencji któryś z lokatorów budynku
ponownie wezwał policję, tym razem z powodu krzyków i hałasów dobiegających z mieszkania
Mariusza P. i jego konkubiny. Z rozmowy policjantów z kobietą wynikało, że jej partner
jest agresywny i używa wobec niej słów wulgarnych. Dlatego tym razem funkcjonariusze
uznali, że mężczyzna może stanowić zagrożenie dla siebie lub swoich bliskich i postanowili
go odizolować. Przewieźli go do policyjnego aresztu, który opuścił następnego dnia.

„Podczas tej interwencji została sporządzona pierwsza niebieska karta. Uruchomiono
taką procedurę, ponieważ była to pierwsza przesłanka, że ta rodzina może potrzebować
pomocy, choćby specjalistów z miejskiej pomocy społecznej czy pracowników sądu” –
stwierdził Prokopczyk.

Jak ocenił, niebieską kartę założono rodzinie „w przeddzień tragedii, której na 
dobrą sprawę nic nie zapowiadało”. Po kilku godzinach od powrotu Mariusza P. z policyjnego
aresztu, w nocy z poniedziałku na wtorek w mieszkaniu doszło do kolejnej awantury,
podczas której mężczyzna zranił nożem swoją konkubinę i dziecko. Nieoficjalnie partnerka
chciała zostawić mężczyznę i odjeść z dzieckiem.

Mariuszowi P. za usiłowanie zabójstwa grozi kara nawet dożywotniego więzienia. Wcześniej
był kilkukrotnie karany za przestępstwa przeciwko mieniu. Z zakładu karnego wyszedł
na początku października.
