# Pojechali tam, skąd ich bliscy nigdy nie wrócili. Poruszający Marsz Pamięci

- Link: https://tko.pl/406583,2026,10,06,pojechali-tam-skad-ich-bliscy-nigdy-nie-wrocili-poruszajacy-marsz-pamieci
- Published: 2026-10-06T14:01:44+02:00
- Author: Redakcja TKO

**Rodziny polskich ofiar obozów koncentracyjnych, przedstawiciele Stowarzyszenia
Patria Nostra oraz Kancelarii mec. Lecha Obary wzięli udział w Marszu Pamięci po
Górnej Austrii. Uczestnicy odwiedzili m.in. Mauthausen, Gusen, Ebensee, Steyr i 
Hartheim – miejsca związane z cierpieniem i śmiercią tysięcy Polaków. W Hartheim
odprawiono Mszę Świętą i przywrócono pamięć o zamordowanych tam polskich kapłanach.**

## „Przyjeżdżamy, żeby stanąć w miejscach, w których byli nasi bliscy”

Marsz Pamięci był kolejnym wyjazdem organizowanym przez [Stowarzyszenie Rodzin](https://tko.pl/11907,2016,03,21,25-lecie-powstania-stowarzyszenia-rodzina-katynska)
Polskich Ofiar Obozów Koncentracyjnych z myślą o zachowaniu pamięci o Polakach, 
którzy stali się ofiarami niemieckiego systemu obozów koncentracyjnych.

Uczestnicy przemierzyli trasę obejmującą najważniejsze miejsca związane z historią
kompleksu Mauthausen i Gusen oraz niemieckim programem zagłady osób uznanych przez
nazistów za „niegodne życia”. Odwiedzili Mauthausen, Gusen I, Gusen II i Gusen III,
Sankt Georgen, Ebensee, Steyr oraz Zamek Hartheim. Byli również w sztolniach Bergkristall,
gdzie w nieludzkich warunkach pracowali więźniowie obozu Gusen.

Dla rodzin Ofiar była to przede wszystkim osobista podróż śladami swoich bliskich.

– Nie przyjeżdżamy tutaj dla samych uroczystości. Przyjeżdżamy, żeby stanąć w miejscach,
w których byli nasi bliscy, zapalić znicz, pomodlić się i powiedzieć: pamiętamy –
mówi Elżbieta Rybarska, prezes Stowarzyszenia Rodzin Polskich Ofiar Obozów Koncentracyjnych.–
Rodziny są również rozczarowane nieobecnością Ambasadora RP w Wiedniu podczas uroczystości,
ale najważniejsza pozostaje dla nas pamięć o Ofiarach i przekazanie tej pamięci 
kolejnym pokoleniom.

## Hartheim. Modlitwa za Ofiary

Jednym z najważniejszych punktów wyjazdu był Zamek Hartheim. To właśnie tam w czasie
II wojny światowej zamordowano tysiące osób, w tym Polaków i polskich kapłanów.

1 października w Hartheim po raz pierwszy w historii w ramach Wyjazdu Pamięci odprawiona
została Msza Święta. Celebrowali ją ks. dr Tomasz Krzysztofiak, rektor Prymasowskiego
Wyższego Seminarium Duchownego w Gnieźnie, oraz ks. Tomasz Kozica, proboszcz parafii
pw. NMP Wniebowziętej w Czerlejnie.

W uroczystości uczestniczyli przedstawiciele polskich środowisk społecznych i rodzinnych,
a także Minister Pełnomocny, Konsul RP w Austrii Robert Filipczak wraz z małżonką.
Jego obecność podkreślała oficjalny charakter polskiej reprezentacji podczas uroczystości
poświęconej pamięci Ofiar.

Spotkanie było również okazją do rozmowy ministra z uczestnikami Wyjazdu Pamięci.
Robert Filipczak i jego małżonka znaleźli czas na bezpośrednie spotkanie z rodzinami
Ofiar oraz przedstawicielami organizacji zaangażowanych w ochronę pamięci historycznej.

Rozmowa dotyczyła m.in. działalności Stowarzyszenia Patria Nostra, działań na rzecz
zachowania pamięci o polskich Ofiarach oraz walki o prawa byłych więźniów, Ofiar
i ich potomków.

Uroczystość miała szczególny charakter. Modlitwa odbyła się w miejscu, w którym 
tysiące ludzi zostało pozbawionych życia, a pamięć o zamordowanych stała się dla
uczestników Marszu najważniejszym elementem całego wyjazdu.

Także sobotnia Msza Święta w St. Florian została odprawiona po raz pierwszy w historii
Wyjazdów Pamięci. Obie celebracje mają od tego roku stać się stałym elementem kolejnych
wyjazdów.

## Przywracają pamięć o zamordowanych kapłanach

W Hartheim szczególnie mocno wybrzmiała historia polskich duchownych.

Jedną z Ofiar był ks. Edmund Grocholski, którego przez wiele lat uznawano za ofiarę
Dachau. Dopiero późniejsze ustalenia pozwoliły potwierdzić, że został zamordowany
w Hartheim 6 maja 1942 roku.

Podczas wyjazdu przywieziono również tablicę poświęconą ks. Antoniemu Ludwiczakowi(
1878–1942) – kapłanowi, działaczowi społecznemu i oświatowemu, twórcy uniwersytetów
ludowych i więźniowi Dachau. Ks. Ludwiczak został zamordowany przez Niemców w Hartheim
18 maja 1942 roku.

– Chcemy przywracać pamięć o konkretnych osobach, a nie tylko mówić o liczbach. 
Za każdym nazwiskiem stoi człowiek, jego rodzina i jego historia. Dlatego tak ważne
jest odnajdywanie kolejnych informacji o Ofiarach i przywracanie ich nazwisk w miejscach,
w których zginęli – podkreśla Elżbieta Rybarska.

## Bergkristall i Gusen – miejsca niewolniczej pracy

Ważnym punktem Marszu były także Gusen i sztolnie Bergkristall. To miejsca związane
z niewolniczą pracą więźniów kompleksu Mauthausen-Gusen.

Historia Gusen jest szczególnie istotna dla pamięci o polskich Ofiarach. Do wyzwolenia
obozu w maju 1945 roku przeszło przez niego około 72 tys. więźniów z blisko 30 narodowości,
a ponad połowa z nich nie przeżyła uwięzienia.

Uczestnicy Marszu oddali hołd zamordowanym, składając kwiaty i zapalając znicze 
w miejscach pamięci.

Odwiedzili także Sankt Georgen, Ebensee i Steyr, a następnie Mauthausen, gdzie zatrzymali
się również przy symbolicznym miejscu pamięci „Polska Sarenka”. Każde z tych miejsc
przypomina o skali niemieckiego terroru i losie więźniów, dla których pobyt w obozach
oznaczał codzienną walkę o życie.

## Pamięć przekazywana pokoleniom

Wyjazdy Pamięci mają dla rodzin Ofiar szczególne znaczenie. Dla wielu z nich możliwość
osobistego odwiedzenia miejsca śmierci lub cierpienia bliskiej osoby jest jedyną
szansą na konfrontację z rodzinną historią.

– Pamięć nie jest tylko wspominaniem przeszłości. To również odpowiedzialność za
przyszłość. Jeżeli nie będziemy mówić o losach tych ludzi, ich historie mogą zniknąć.
Dlatego będziemy przyjeżdżać tutaj tak długo, jak długo będzie żyła potrzeba upamiętniania
naszych bliskich – mówi mec. Lech Obara, prezes [Stowarzyszenia Patria Nostra, w którym działają prawnicy](https://tko.pl/331348,2026,01,10,wiezniowie-auschwitz-od-lat-walcza-z-niemieckimi-mediami-jeden-juz-nie-doczekal-wyroku)
z jego kancelarii.

Tu należy podkreślić, że kancelaria jest pełnomocnikiem [procesowym 101-letniego obecnie Stanisława](https://tko.pl/405136,2026,09,30,mial-91-lat-gdy-poszedl-do-sadu-dzis-konczy-101-lat-i-moze-nie-doczekac-sie-wyroku)
Zalewskiego – byłego więźnia m.in. obozów w Mauthausen i Gusen. Pan Stanisław od
ponad dekady walczy przy pomocy prawników Kancelarii i Stowarzyszenia o prawdę historyczną
w kontekście kłamliwych zwrotów o „polskich obozach zagłady”.

Marsz Pamięci po Górnej Austrii był swoistym świadectwem prawdy. Setki kilometrów
pokonane przez rodziny Ofiar i osoby zaangażowane w ochronę pamięci historycznej
stały się symboliczną drogą powrotu do miejsc, z których ich bliscy nigdy nie wrócili.

Hartheim, Mauthausen, Gusen, Ebensee – to nie tylko nazwy na mapie. To miejsca związane
z konkretnymi ludźmi, rodzinami i historiami. Ich pamięć wciąż trwa.

Jakie powinno być dalsze zaangażowanie w upamiętnianie ofiar obozów?

 *   Edukacja o historii obozów
 *   Organizacja kolejnych Marszów Pamięci
 *   Stworzenie pomników dla ofiar
 *   Trudno powiedzieć

 [Zobacz wyniki](https://tko.pl/406583,2026,10,06,pojechali-tam-skad-ich-bliscy-nigdy-nie-wrocili-poruszajacy-marsz-pamieci#ViewPollResults)

Dobrowolna sonda czytelników TKO. Wyniki nie są reprezentatywnym badaniem opinii.

 Wczytuję wyniki…

źródło: Stowarzyszenie Patria Nostra

[[

[[

[[

[[
