# Tłumy na spotkaniu z prezydentem Andrzejem Dudą

- Link: https://tko.pl/39664,2019,12,12,tlumy-na-spotkaniu-z-prezydentem-andrzejem-duda
- Published: 2019-12-12T10:25:22+01:00
- Author: Redakcja TKO

**Stary układ trzyma się bardzo mocno i wymaga zmiany; bez zmiany systemu sprawiedliwości
Polska nigdy nie będzie krajem sprawiedliwym – stwierdził w środę prezydent Andrzej
Duda. Mówił, że przywrócenie w Polsce sprawiedliwych sądów wymaga czasu.**

„Tam ten stary układ się bardzo dobrze trzyma, nie chce pozwolić sobie na to, by
zabrać im przywileje i władzę nad ludźmi, do której doszli. Ale muszą zrozumieć,
że ich praca to także służba dla Rzeczypospolitej i przede wszystkim dla polskich
obywateli. I że to nie obywatel jest dla sądu, ale sąd jest dla obywatela. I że 
sędzia służy ludziom i Rzeczypospolitej” – powiedział Andrzej Duda podczas spotkania
z mieszkańcami w Nowym Mieście Lubawskim.

Jak podkreślił, zobowiązania sędziów wobec obywateli jasno wynikają z polskiej konstytucji.„
Tylko państwo sędziowie nie chcą tej konstytucji w ten sposób czytać. W ten sposób
sami zaprzeczają, że są prawdziwą elitą polskiego społeczeństwa. Uzurpują sobie 
tę nazwę. Tymczasem prawdziwa elita dba o interesy zwykłych ludzi, bo jest do tego
zobowiązana. To właśnie dlatego może się nazywać elitą, że stanowi przykład dla 
innych – pozytywny, a nie negatywny” – stwierdził prezydent.

„Gdyby było inaczej, to społeczna ocena wymiaru sprawiedliwości nie byłaby taka,
z jaką się spotykamy, że zdecydowana większość Polaków fatalnie wyraża się o wymiarze
sprawiedliwości, jak on działa i czy polskie sądy są sprawiedliwe” – zauważył.

Prezydent wyraził oburzenie przykładami niewyciągania konsekwencji wobec niektórych
sędziów. „Nigdy nie zrozumiem tego, jak sędziowie Sądu Najwyższego mogli orzekać
w tym samym sądzie, w którym obok nich siedział sędzia, co do którego do dzisiaj
możecie państwo wysłuchać w internecie jak dyskutuje, jak załatwić sprawę w Sądzie
Najwyższym. I taki człowiek orzeka razem z nimi i im to nie przeszkadza. Nie wyciąga
się wobec niego żadnych konsekwencji, nawet w sensie koleżeńskim. I potem dziwią
się, że ludzie nazywają ich kastą. A jakże to inaczej nazywać? Jeżeli jest taka 
obrona niesprawiedliwie uzyskanych przywilejów w postaci ewidentnej nietykalności
i niemożności wyciągnięcia jakichkolwiek konsekwencji i prawnych, i dyscyplinarnych.
Bo sami wobec siebie nie umieją żadnych konsekwencji wyciągnąć” – oświadczył Duda.

Jak podkreślił, te praktyki należy przerwać, aby Polska naprawdę mogła stać się 
krajem sprawiedliwym. Dodał, że wiele ludzi na zachodzie Europy nie rozumie potrzeby
zmian w polskich sądach. To dlatego – jak mówił – że „mają inną mentalność”. „Dla
nich to jest niewyobrażalne, żeby sędzia dopuścił się czegoś takiego; żeby w internecie
można wysłuchać nagrań z propozycjami korupcyjnymi, kiedy rączka rączkę myje, że
sędziowie się między sobą dogadują, jak będą sprawy załatwiali kolesiosko. Kiedy
się ludziom mówi, że w Polsce coś takiego ma miejsce, oni w to nie wierzą” – zapewnił
prezydent.

Jak stwierdził, ten system musi zostać zmieniony i do tego jest konieczne wsparcie
ze strony zwykłym obywateli. „Jeżeli tego wsparcia nie będzie, to będziemy nadal
żyli w tym postkomunistycznym systemie. Bo to są postkomunistyczne obyczaje, w których
jest grupa nietykalnych, tak jak nietykalni byli przed 1989 rokiem” – zaznaczył.

Prezydent mówił, że wierzy, iż „będziemy budowali Polskę jako państwo sprawiedliwe,
gdzie ci, którzy dokonują przestępstw, łapówkarstwa, oszustwa będą bezwzględnie 
karani.

„Głęboko w to wierzę, że będziemy spokojnie i konsekwentnie budowali Polskę jako
państwo sprawiedliwe, gdzie ci, którzy dokonują przestępstw, ci, którzy dopuszczają
się rożnego rodzaju niegodziwości, dopuszczają się łapówkarstwa, dopuszczają się
oszustwa, oszukują innych, wykorzystują, że ci ludzie będą spokojnie, konsekwentnie,
ale bezwzględnie karani” – mówił prezydent Andrzej Duda. „Będą usuwani ze stanowisk,
będą odbierane im nienależnie uzyskane przywileje, bo to jest właśnie elementarna
sprawiedliwość” – dodał.

„Chcę, żebyśmy osiągnęli taki poziom, że rzeczywiście będziemy mówili: tak, Polska
jest państwem sprawiedliwym, Polska jest państwem uczciwym, Polska jest państwem
demokratycznym, gdzie można wybrać wadze, te władze są uczciwe i można także te 
władze rozliczyć w wyborach” – wskazał. „A nie, że są jakieś władze, których nikt
nie ma prawa z niczego rozliczyć, które są nietykalne i które nie wiadomo, kto wybierał.
Ja takiej Polski nie chcę” – podkreślił. „Chcę Polski sprawiedliwej i uczciwej, 
chcę Polski, w której każdy obywatel traktowany jest poważnie” – zapowiedział prezydent.

Zwracając się do mieszkańców powiatu nowomiejskiego Andrzej Duda przypomniał, że
ziemia na tych terenach bardzo często przechodziła „w obce ręce”. „Cieszę się, że
w ciągu ostatnich lat tą ziemię i tutaj, i na zachodzie Polski udało się zabezpieczyć
przed tym, aby nie była wyprzedawana w ręce obcego kapitału. To jest niezwykle ważny
proces. Dobrze, że udało się tą fatalną tendencję, to negatywne, to zbrodnicze dla
Polski i dla polskich rolników działanie zatrzymać” – zaznaczył prezydent.

Przypomniał, że większość ziem powiatu nowomiejskiego to tereny rolne, na które 
trzeba patrzeć w sposób szczególny. „Dla mnie bardzo ważną sprawą jest praca polskich
rolników i to, co dla Polski tworzą, to czym Polskę zasilają na co dzień – płody
polskiej ziemi, efekt pracy polskich rolników, efekt pracy polskich gospodarstw 
rolnych, przede wszystkim tych rodzinnych” – dodał.

Andrzej Duda podkreślił, że Polska jest dziś potęgą rolną na skalę światową. „Ogromna
część naszego eksportu, cały czas wzrastającego, to są właśnie produkty rolne. Ogromna
część naszego PKB, które cały czas wspaniale nam rośnie na przestrzeni ostatnich
lat, jest uzyskiwana właśnie z produkcji rolnej” – wskazywał. Jak mówił, produkcja
ta jest coraz bardziej nowoczesna, ale też zachowuje wiele bardzo tradycyjnych walorów.„
Dzięki temu nasza żywność nie tylko jest bardzo dobra, ale przede wszystkim jest
znakomicie konkurencyjna na całym świecie” – przekonywał prezydent.

Podziękował rolnikom z powiatu nowomiejskiego za ich wkład w rozwój polskiego rolnictwa
i gospodarki. Wyraził zadowolenie z faktu, że Polska ma swojego komisarza ds. rolnictwa–
Janusza Wojciechowskiego. „Chcemy, żeby w sposób szczególny ten właśnie sektor naszej
gospodarki był z tego punktu widzenia unijnego zadbany” – powiedział Duda.

Prezydent nawiązał też do historii Nowego Miasta Lubawskiego. Podkreślał, że przez
większość swej historii było miastem polskim. „Można śmiało mówić: to jest polskie
miasto, to przez większość czasu było polskie miasto” – powiedział. Dziękował mieszkańcom
Nowego Miasta Lubawskiego za budowanie polskości. „To między innymi dlatego właśnie
[Nowe Miasto Lubawskie](https://tko.pl/nowe-miasto-lubawskie) jest dziś częścią 
Polski” – zaznaczył.

Prezydent podkreślił, że rząd będzie walczył o to, aby dopłaty bezpośrednie dla 
polskich rolników osiągnęły taką wartość, jaką mają średnio w Unii Europejskiej.„
To jest ogromnie ważne. Dzisiaj jeszcze cały czas jesteśmy poniżej tej średniej –
to już niewiele – bo faktem jest, że one z roku na rok cały czas wzrastały, ale 
jesteśmy poniżej tej średniej i trzeba – bo to jest kwestia elementarnej sprawiedliwości–
żeby polski rolnik otrzymywał przynajmniej takie same dopłaty bezpośrednie jakie
są średnie w Unii Europejskiej” – powiedział Andrzej Duda.

Andrzej Duda zapewnił też, że będzie walczył o 13 emeryturę, godną waloryzację emerytur
i rent – przynajmniej o 70 zł oraz wyższą emeryturę minimalną. Powiedział, że spotkał
się z prezes ZUS, szefową ministerstwa rodziny, a później z premierem, by omówić
te sprawy. „Miałem wczoraj bardzo długą rozmowę z panią prezes Zakładu Ubezpieczeń
Społecznych i z panią minister rodziny pracy i polityki społecznej. Siedzieliśmy
długo i dyskutowaliśmy na temat przyszłości systemu emerytalnego, możliwości emerytalnych
państwa. Potem rozmawiałem długo z panem premierem także na ten temat” – poinformował
prezydent.

„Chcę państwa zapewnić o jednym – będę ze wszystkich sił walczył i wierzę w to, 
że w tym roku uda się uzyskać to, że trzynasta emerytura znowu zostanie wypłacona,
czyli że emeryci znowu dostaną takie świadczenie, jakie otrzymali w zeszłym roku”–
zapowiedział Duda.

Zapewnił, że wysokość świadczenia będzie nie niższa niż to, co zostało wypłacone
w zeszłym roku. „Trzynastka emerytalna i rentowa na pewno nie będzie niższa, a jaka
będzie jego ostateczna wysokość zobaczymy” – zaznaczył prezydent. Jak dodał, może
również zapewnić, iż będzie waloryzacja świadczeń emerytalno-rentowych. „To będzie
waloryzacja kwotowa” – podkreślił.

„Powiedziałem do pana premiera: panie premierze, nie wyobrażam sobie, żeby to była
waloryzacja o przysłowiowe 10 zł, bo to jest nic. To po prostu tylko denerwuje emerytów
i rencistów, zwłaszcza tych, którzy mają najniższe uposażenia. To musi być kwota,
którą widać w portfelu, to musi być przynajmniej minimum 70 złotych” – relacjonował
Duda.

W jego ocenie taka kwota jest „absolutnym minimum minimorum”, żeby poczuć, że rzeczywiście
ma się dodatkowo w skali miesiąca jakieś pieniądze. „Pan premier zapewnił mnie, 
że zrobią wszystko co w ich mocy, żeby przynajmniej taka właśnie waloryzacja kwotowa
była” – podkreślił prezydent.

„Powiedziałem, że jest również w moim przekonaniu konieczność podwyższenia najniższej
emerytury” – relacjonował prezydent. Przypomniał, że wynosiła ona w 2014 r. 750 
zł i że od tego czasu to minimum jest stopniowo podnoszone. „Ale ja powiedziałem–
ona musi wynosić minimum te 1200 złotych” – mówił. „To jest naprawdę kwestia elementarnej
przyzwoitości i tak się wstępnie umówiliśmy z panem premierem, że ta najniższa emerytura
w tym roku osiągnie poziom 1200 złotych” – oświadczył prezydent.
