# Emerytowany adwokat z Olsztyna złożył w prokuraturze doniesienie ws. Nawackiego

- Link: https://tko.pl/39429,2019,12,05,emerytowany-adwokat-z-olsztyna-zlozyl-w-prokuraturze-doniesienie-ws-nawackiego
- Published: 2019-12-05T19:03:03+01:00
- Author: Redakcja TKO

**Emerytowany olsztyński adwokat złożył w prokuraturze rejonowej w Olsztynie zawiadomienie
o przestępstwie polegającym na przekroczeniu uprawnień przez prezesa Sądu Rejonowego
Macieja Nawackiego. Mecenas uważa, że doszło do złamania prawa ws. sędziego Juszczyszyna;
prezes – że to próba nadania rozgłosu sprawie.**

„Do prokuratury rejonowej Olsztyn-Południe wpłynęło zawiadomienie o przestępstwie
przekroczenia uprawnień i wydaniu bez podstawy prawnej zarządzenia przez prezesa
Sądu Rejonowego w Olsztynie o zawieszeniu sędziego Pawła Juszczyszyna” – powiedział
rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Krzysztof Stodolny. Dodał, że prokuratura
będzie prowadziła teraz w tej sprawie postępowanie sprawdzające.

Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa złożył emerytowany adwokat Ryszard Afeltowicz.„
Działałem bez porozumienia z nikim, jako osoba prywatna, obywatel. Zrobiłem to, 
bo uważam, że są granice przyzwoitości, których przekraczać nie można. W mojej ocenie
działania pana prezesa Nawackiego należy zbadać pod kątem artykułu 231 par. 1 i 
2 kodeksu karnego. On jest osobiście zainteresowany – razem z rzecznikiem panem 
Lasotą – by nie ujawniać list poparcia do KRS. Zarzuty dyscyplinarne postawione 
sędziemu Juszczyszynowi są tak absurdalne, jakby powiedzieli, że ukradł Pałac Kultury”–
powiedział  Ryszard Afeltowicz.

„Jest to zawiadomienie zgłoszone po to, by nagłośnić sprawę w mediach. Wielokrotnie
spotykałem się z zawiadomieniami na moją osobę związanymi z faktem, że podejmuję
niepopularne decyzje. Zawiadomienia zdarzały się nawet w przypadku wyroków czy innych
decyzji. Myślę, że te zawiadomienia składali także i emerytowani obywatele” – powiedział
Nawacki, który w czwartek uczestniczył w posiedzeniu KRS w Warszawie. Dodał, że 
jego działania są zgodne z prawem.

Nawacki wcześniej przyznał publicznie, że na liście poparcia do KRS podpisał się
sam pod swoją kandydaturą. Kilku sędziów, którzy udzielili mu poparcia, tuż przed
głosowaniem nad jego kandydaturą, poparcie to wycofało. Z tego powodu wiele środowisk
podnosi głosy, że Nawacki mógł nie uzyskać wystarczającej liczby podpisów jako kandydat
do KRS.

Afeltowicz przez wiele lat był prokuratorem, działał w „Solidarności”, z prokuratury
odszedł w stanie wojennym, potem jako adwokat prowadził wiele głośnych spraw. W 
rozmowie z PAP mecenas przyznał, że złożył w prokuraturze wnioski dowodowe, w tym
ten, by został przesłuchany. „Jako obywatel znający się nieco na prawie muszę reagować,
jak ktoś łamie prawo” – dodał Afeltowicz.

Maciej Nawacki jest prezesam Sądu Rejonowego w Olsztynie i członkiem KRS. Jego odwołania
z funkcji prezesa sądu domaga się Zgromadzenie Ogólne Sędziów Okręgu Olsztyńskiego
i grupa sędziów sądu, którego jest prezesem. Sędziowie w środę próbowali zwołać 
zebranie, na którym chcieli przegłosować uchwałę wzywającą Nawackiego do ustąpienia
ale Nawacki takiego spotkania odmówił.

Fala protestów przeciwko Nawackiemu wybuchła po tym, gdy w miniony piątek jako prezes
Sądu Rejonowego w Olsztynie wydał zarządzenie, na mocy którego – ze skutkiem natychmiastowym–
na miesiąc zawiesił sędziego Pawła Juszczyszyna w wykonywaniu obowiązków. Zarządzenie
to zostało przekazane Izbie Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego i ona zdecyduje, czy
przedłuży okres zawieszenia, czy nie. Kilka godzin wcześniej rzecznik dyscyplinarny
sędziów sądów powszechnych Piotr Schab poinformował, że przeciwko sędziemu Juszczyszynowi
wszczęto w czwartek postępowanie dyscyplinarne. Jego zdaniem, sędzia ten uchybił
godności urzędu.

Po tym, gdy sędzia Juszczyszyn zażądał od Kancelarii Sejmu list poparcia dla kandydatów
do nowej Krajowej Rady Sądownictwa, został odwołany przez ministra sprawiedliwości
Zbigniewa Ziobrę z delegacji do olsztyńskiego sądu okręgowego z sądu rejonowego.
Ministerstwo Sprawiedliwości nie uzasadniło powodów cofnięcia tej delegacji. Resort
podał jedynie podstawę prawną swojej decyzji – art. 70 ustawy o ustroju sądów powszechnych,
który mówi o tym, że MS w każdej chwili może cofnąć sędziemu delegację.

Po cofnięciu delegacji sędzia Juszczyszyn wydał oświadczenie, w którym podkreślił,
że prawo stron do rzetelnego procesu jest dla niego ważniejsze od jego sytuacji 
zawodowej. „Sędzia nie może bać się polityków, nawet jeśli mają wpływ na jego karierę.
Apeluję do koleżanek i kolegów sędziów, aby zawsze pamiętali o rocie ślubowania 
sędziowskiego, orzekali niezawiśle i odważnie” – powiedział sędzia.

W miniony weekend w związku z wydarzeniami w olsztyńskim sądzie przed sądami w całym
kraju odbyły się manifestacje.
