# Wypłynęły wstrząsające informacje o Pawle Juszczyszynie. Sędzia: „to hejt”

- Link: https://tko.pl/39357,2019,12,04,szok-wyplynely-wstrzasajace-informacje-o-pawle-juszczyszynie-sedzia-to-hejt
- Published: 2019-12-04T14:40:51+01:00
- Author: Redakcja TKO

**Sędzia Paweł Juszczyszyn napisał w środę, że z pewnością zdarzały mu się uchybienia
w pracy, ale – jak podkreślił – jego decyzje podlegały kontroli odwoławczej. To 
odpowiedź Juszczyszyna na pojawiające się w mediach informacje o nieprawidłowościach
w jego pracy.**

Juszczyszyn w środę rano zamieścił w mediach społecznościowych wpis, który rozpoczął
od stwierdzenia „zawsze byłem niezależny”.

„Przez niemal 20 lat wydałem tysiące orzeczeń. Do stron odnosiłem się z szacunkiem.
Służbę sędziowską niezmiennie wykonuję z pełnym zaangażowaniem. Zdarzały się z pewnością
uchybienia. Nietrudno też znaleźć osoby niezadowolone z rozstrzygnięć sądu. Niemniej
wydawane przeze mnie orzeczenia podlegają kontroli odwoławczej” – napisał Juszczyszyn,
odnosząc się w ten sposób do pojawiających się od kilku dni w mediach informacji
o nieprawidłowościach w jego orzekaniu.

„Sędzia nie może cofnąć się przed wydaniem bezstronnego orzeczenia z obawy przed
grożącymi mu atakami. Apeluję jeszcze raz do sędziów: Nie dajcie się zastraszyć!
Bądźcie niezawiśli i odważni!” – napisał w mediach społecznościowych Paweł Juszczyszyn.

W mediach jako nieprawidłowo osądzona przez Juszczyszna wskazywana jest m.in. sprawa
niesprawiedliwej licytacji komorniczej wobec nieżyjącego już Zbigniewa Parowicza.
Juszczyszyn miał nie wyegzekwować należnych Parowiczowi pieniędzy za sprzedane przez
komornika gospodarstwo. Jak napisał lokalny portal „Debata”, „sędzia Paweł Juszczyszyn
miał popełnić błąd, bo poza wpłatą wadium, nie wyegzekwował reszty pieniędzy za 
sprzedane przez komornika gospodarstwo. Z tego powodu rolnik nie był w stanie spłacić
długów wobec wszystkich wierzycieli. Interweniował w sądzie bez skutku”. Po kilku
latach Parowiczowi miała pomóc ówczesna posłanka, obecnie senator Lidia Staroń.

Ten sam portal ujawnił także szczegóły dotyczące deliktu dyscyplinarnego, jaki miał
popełnić Juszczyszyn (ma za to zarzut rzecznika dyscyplinarnego). Według portalu
sędzia miał fałszywie podać, że nie chce orzekać w sprawie policjantów z [Olsztyna](https://tko.pl/olsztyn),
którzy są oskarżeni o przemoc wobec zatrzymanych, ponieważ zna żonę jednego z oskarżonych(
kobieta pracuje w sądzie). Kobieta miała zaprzeczyć ich znajomości.

Portal ten w tekście „Sędzia Paweł Juszczyszyn: bohater czy nowy Mateusz Kijowski?”
ujawnił także, że w 2015 roku Juszczyszyn miał być zatrzymany przez policję za przekroczenie
prędkości w terenie zabudowanym. Podczas tego zderzenia miał się zasłonić immunitetem
sędziowskim. Jak przeczytać można w „Debacie”: – _Sędzia brawurowo pędził przez 
Wilkasy pod Giżyckiem. Patrol policyjny zmierzył, że pojazd jechał z prędkością 
101 km/h w terenie zabudowanym. Policja zatrzymała pojazd, wówczas kierowca okazał
legitymację wydaną przez prezesa Sadu Rejonowego w Olsztynie i powiedział, że jest
sędzią – czytamy w notatce służbowej policjanta drogówki. Nie miał zastrzeżeń do
pomiaru prędkości. Policjant zatrzymał prawo jazdy za pokwitowaniem. Wykroczenie
sędziego w świetle ówczesnych przepisów powinno automatycznie trafić do rzecznika
dyscyplinarnego. Jednak Kolegium Sądu Okręgowego w Olsztynie na posiedzeniu 17 listopada
2015 roku uznało, że „wykroczenie nie stanowi rażącej obrazy przepisów prawa wykroczeń
i nie nastąpiło uchybienie zasad etyki i godności urzędu sędziego oraz w zachowaniu
sędziego brak jest znamion oczywistego i rażącego naruszenia przepisów prawa, które
uzasadniałoby skierowanie wniosku o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego”._

„Debata” opisała również rodzinne problemy Juszczyszyna. – _Ustaliłem, że Paweł 
Juszczyszyn wystąpił do olsztyńskiego MOPS-u, by świadczenie 500 + na dwoje jego
dzieci nie otrzymywała w całości jego była żona, z którą się rozwiódł, a tylko 50%,
skoro dzieci są u byłej żony i u niego naprzemiennie. MOPS odrzucił te żądanie, 
więc sędzia zaskarżył tę decyzję do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, a SKO poleciło
zbadać czas przebywania dzieci u obu rodziców. I teraz inspektorzy będą badać, czy
przyznać kwotę 500 złotych sędziemu. Dodajmy, że jego była żona jest szeregową urzędniczką,
a on, jako sędzia zarabia około 13 tys. złotych – _pisze autor tekstu Adam Socha.

W czasie, gdy „Debata” publikowała te teksty Juszczyszyn zamieścił w mediach społecznościowych
wpis o treści: „Ruszyło +trałowanie+ i hejt. Znamy te metody… Nie damy się!”.

Paweł Juszczyszyn jest sędzią Sądu Rejonowego w Olsztynie, który od września przebywał
na delegacji do Sądu Okręgowego. Rozpoznając tam sprawę w IX Wydziale Cywilnym Odwoławczym
o zapłatę z powództwa jednego z funduszy sekurytyzacyjnych (rodzaj zamkniętego funduszu
inwestycyjnego) przeciwko Joannie S. ustalił, że sędzia z [Lidzbarka Warmińskiego](https://tko.pl/lidzbark-warminski),
który wydał w tej sprawie wyrok w pierwszej instancji, został mianowany przez nową
KRS. W związku z tym powołując się na wyrok TSUE Juszczyszyn zażądał od Kancelarii
Sejmu list poparcia członków nowej KRS.

W odpowiedzi na to minister sprawiedliwości natychmiast cofnął delegację Juszczyszyna,
a kilka dni później prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie zawiesił go na miesiąc w 
orzekaniu.

Wobec Juszczyszyna rzecznik dyscyplinarny sędziów sądów powszechnych Piotr Schab
wszczął postępowanie dyscyplinarne. Zdaniem rzecznika sędzia Juszczyszyn uchybił
godności urzędu, przyznając sobie kompetencję do oceny prawidłowości, w tym legalności,
wyboru członków Krajowej Rady Sądownictwa, a przez to przyznając sobie kompetencję
do oceny prawidłowości, w tym legalności, wykonywania przez Prezydenta Rzeczpospolitej
Polskiej prerogatywy powoływania sędziów. Jak dodał, w ten sposób sędzia działał
na szkodę interesu publicznego wyrażającego się w prawidłowym funkcjonowaniu wymiaru
sprawiedliwości.

Kolejny postawiony sędziemu zarzut dotyczy przedstawienia przedstawicielom mediów
twierdzeń i ocen związanych z pełnionym urzędem, a dotyczących delegowania do pełnienia
obowiązków sędziego w Sądzie Okręgowym w Olsztynie i odwołania z delegowania, które
zostały następnie opublikowane, wbrew normie z art. 89 § 1 ustawy z dnia 27 lipca
2001 r. Prawo o ustroju sądów powszechnych.

Dodatkowo sędziemu przedstawiono dwa zarzuty popełnienia deliktów dyscyplinarnych
dotyczących podania nieprawdy co do okoliczności faktycznych złożonych wniosków 
o wyłączenie go od udziału w dwóch postępowaniach karnych. Jak wskazano, ze względu
na to, że jeden z zarzutów dyscyplinarnych stanowi o jednoczesnym wyczerpaniu znamion
ściganego z urzędu przestępstwa nadużycia władzy przez funkcjonariusza publicznego,
właściwa do rozpoznania sprawy w I instancji będzie Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego.

W związku z zawieszeniem Juszczyszyna w orzekaniu w weekend przed sądami w całym
kraju odbyły się protesty. W poniedziałek Zgromadzenie Ogólne Sędziów Okręgu Olsztyńskiego
podjęło uchwałę wzywającą do przywrócenia Juszczyszyna do pracy i wzywającą do rezygnacji
z funkcji prezesa sądu w Olsztynie Macieja Nawackiego. Nawacki rezygnacji nie złożył,
w środę z funkcji wiceprezesów sądu zrezygnowali dwaj inni sędziowie – Krzysztof
Krygielski i Anna Szczepańska.
