# Miasto chce wycofać się z dotacji na żłobki. Rodzice zapłacą więcej?

- Link: https://tko.pl/39088,2019,11,27,miasto-chce-wycofac-sie-z-dotacji-na-zlobki-rodzice-zaplaca-wiecej
- Published: 2019-11-27T14:27:02+01:00
- Author: Redakcja TKO

**W przygotowywanym projekcie budżetu miasta na 2020 rok nie ma dofinansowania do
żłobków niepublicznych. – Oznacza to, że rodzice będą musieli liczyć się z dopłatą
nawet kilkuset złotych lub będziemy musieli zamknąć żłobki – mówi Hanna Wasiak, 
właścicielka czterech takich placówek. – Od dziś zamierzamy protestować w tej sprawie.
Liczymy, że radni miasta opamiętają się.**

W Olsztynie funkcjonują cztery publiczne żłobki, które oferują około 350 miejsc (
o miejsca walczy nawet 2 razy więcej dzieci). Nic dziwnego, bo opłaty (wraz z wyżywieniem)
wynoszą około 370 złotych miesięcznie. Ratusz, aby zwiększyć pulę miejsc, planował
otwarcie kolejnej placówki przy ul. Antonowicza.

– Mamy już nawet gotowy projekt. I mieliśmy w przyszłym roku rozpocząć prace. Niestety
z powodu trudnej sytuacji finansowej miasta byliśmy zmuszeni na razie zawiesić to
zadanie – mówi Marta Baroszewicz, rzeczniczka Urzędu Miasta. – W tej chwili na utrzymanie
tych czterech placówek ratusz wydaje co roku ponad 5 mln złotych.

Z powodu niewystarczającej liczby miejsc rodzice maluchów korzystają z oferty placówek
niepublicznych, gdzie trzeba liczyć się z kosztami nawet 600-800 zł miesięcznie.
Kwota mogłaby być jeszcze większa, ale miasto od 2012 roku dofinansowuje niepubliczne
placówki (w tym roku 240 złotych). Kwota dotacji w tym roku wyniosła około 2 mln
złotych. Problem polega na tym, że od 2020 roku miasto chce zrezygnować z tej formy
wsparcia.

– Najpierw nieoficjalnie, potem półoficjalnie po telefonie do Urzędu Miasta i wydziału
zdrowia, polityki społecznej i organizacji pozarządowych dowiedzieliśmy się, że 
w planie budżetu na następny rok nie przewidziano środków na dofinansowanie placówek
niepublicznych – mówi Hanna Wasiak. – Dotacja i tak była niska, co powodowało, że
rodzice musieli się liczyć z dużym wydatkiem. Jeśli plany władz miasta potwierdzą
się, to skazuje się nas albo na znaczące podwyższenie czesnego nawet do 1000 złotych
plus wyżywienie. Niektórzy pewnie będą musieli zamknąć zarządzanie przez siebie 
żłobki.

Właściciele placówek nie chcą siedzieć z założonymi rękoma, więc rozpoczęli akcję
informacyjno-protestacyjną w zarządzanych żłobkach. Dziś (27.11) planują spotkać
się w tej sprawie i debatować, co dalej. Chcą przekonać radnych do tego, aby uwzględnili
w projekcie budżetu dotacje na żłobki. Według Hanny Wasiak problem może dotyczyć
nawet około tysiąca dzieci.

– Liczymy, że radni oprzytomnieją i zrozumieją, że cięcia budżetowe nie powinny 
odbywać się kosztem dzieci – mówi właścicielka żłobka. – Z jednej strony rodzice
namawiani są do prokreacji, mówi się tyle o polityce prorodzinnej, z drugiej zaś
podejmuje takie działania. Nie rozumiemy takiej postawy.

Do sprawy wrócimy.
